piątek, 28 grudnia 2012

rozdzial 9

*Oczami Jess*
- pamietaj usciskaj go mocno ode mnie - krzyknal tato gdy tylko wyszlam z samochodu , na znak ze zrozumialam usmiechnelam sie i poszlam, stanelam przy recepcji i czekalam az ktos przyjdzie.
- slucham ? - zapytala dosc niska, gruba pani recepcjonistka .
- dzien dobry, ja do Nialla Horana, uczestnika xfactor.
- dowod prosze - powiedziala, a mi kopara opadla, zaczelam szperac w torebce ale nie moglam go znalezc.
- nie mam przy sobie, ale jestem jego siostra i musi pani mi uwierzyc. - powiedzialam zakladajac rece na piersi.
- prosze nie zajmowac mi tyle czasu i wyjsc. - oznajmila.
- ona jest ze mna ;) - uslyszalam i szybko sie odwrocilam, a obok mnie juz stal Niall.
- czesc braciszku ;* - powiedzialam i mocno go przytulilam.
- siema mala, idziemy ? ;p - usmiechnal sie .
- pewka ! ;p - podskoczylam z radosci, - DOWIDZENIA - odparlam i powiedzialam na zlosc recepcjonistce ona tylko spojrzala na mnie tepo.
Gdy weszlam do pokoju chlopakow, zastalam chyba wszystkich, tak tak, byla cala piatka.
- dobra to na poczatek poznaj chlopakow, to Zayn, Harry, Louis i.. Liam ;) - wwypowiadajc ostatnie imie szturnal mnie lekko w ramie, dobrze wiedzial ze on mi sie podoba, i uwielbial mi dokuczac z tego powodu.
- no czesc. ;) - podal mi reke Zayn..
- ogolnie to wesolych swiat .. em.... jak masz na imie ? ;) - zasmial sie Louis .
- Jessica . ;) i wzajemnie .. Louis ;) - zasmialam sie .
Usiadlam na wolne lozko i wpatrywalam sie co robi moj brachol, wyciagal jakies pudeleczko z szafy, podszedl do mnie i podal mi to mowiac " no to wesolych siostrzyczko ♥ " Otworzylam to a tam sliczny zestawik . 
- o kurna, to jest boskie, dziekuje ;) - powiedzialam i znowu go przytulilam do siebie, ;p
- mowilem ze mam dla ciebie niespodzianke , wiec mam dla ciebie bilet , na nasz pierwszy wystep w x factorze . cieszysz sie ? - powiedzial a mnie normalnie zatkalo ;p
- aaaww ;) kurwaaaa !!! kocham Cie ♥ - powiedzialam i ZNOWU na niego wskoczylam. Chlopcy sie zasmiali , a mi sie przypomnialo o prezencie dla niego , wstalam i otworzylam drzwi , wzielam ogromny prezent i podalam Horanowi.
- to prezent od calej rodzinki , dla ciebie , otwieraj . ;p

*Oczami Ashley*
- juz nie moge, nie dam rady. ;p - powiedziala bff ,
- dasz rade Torri, dmuchaj ! - powiedzialam ze lzami w oczach ze smiechu..
- wy macie na bani, nie wystarczy juz tych balonow ? - wtracil sie Drew.
Wszystko juz prawie bylo gotowe, caly pokoj byl od balonow, nasza wigilia bedzie wygladala m.in. tak ze bedzie pelno chipsow, cola, frytki, hamburgery i inne fast foody . Przypomnialo mi sie ze dzisiaj Louis Tomlinson ma urodziny, kupilam dla niego kolejna bluzke w paski i do tego szelki. Zapokowalam to w karton i owinelam kolorowym papierem,
- dobra to ja musze wyjsc na momencik, zaraz wracam ;p - powiedzialam , zabralam prezent i wyszlam. Zapukalam do pokoju chlopcow, i otworzyl mi Zayn. Spojrzalam na niego a ten sie usmiechnal, nie chce miec z nim nic wspolnego no ale nic mi niby nie zrobil, no kuzwa, ale mogl sie odezwac, a nie .. zaden z nich sie nie odzywal, a to ze kupilam prezent dla Tomlinsona to juz mu dam ;)
- jest Louis ? - zapytalam stojac w progu
- no pewnie, wskakuj :) - odparl i wpuscil mnie do srodka.
zauwazylam, ze nie jestem sama jako dziewczyna w tym pomieszczeniu. Kazdy na mnie spojrzal, zrobilo mi sie strasznie glupio.
- czesc Ash, to jest moja siostra Jessica , poznajcie sie . :) - powiedzial blondyn.
- heej, milo mi cie poznac ;p - podala mi reke,
Wydaje sie bardzo sympatyczna , i do tego jest bardzo ladna. Widac ze rodzina z Niallem. ;)
- no siemka, mi rowniez. Ok nie bede wam zajmowac duzo czasu, chcialam tylko dac ci prezent - spojrzalam na Lou - wszystkiego najlepszego z okazji urodzin,
- osz w morde, stary masz dzisiaj urodziny ? - zapytal Harry, wychodzac z lazienki.
- noo ... tak. Bardzo dziekuje za prezent wiesz nie wiem co powiedziec, nie spodziewalem sie . Ostatnio cos nie gadalismy za czesto ale wiesz proby i wgl. - powiedzial przytulajac mnie w ramach podziekowan
- hahhaha, dobra dobra.. to ja juz pojde, nie bede wam przeszkadzac, aa i dla twojej wiadomosci too , ja tez mam proby , i nie zapomnialam o was ale spoko, nara ;) - walnelam i wychodzac trzasnelam drzwiami.

*Oczami Louisa*
Ten prezent od Ashley, no . wgl sie nie spodziewalem tego, nikt tu nie wiedzial o moich urodzinach oprocz mnie, zrobilo mi sie strasznie glupio no bo olalem ja przez ostatni tydzien a ona mi tu z takim czyms wyskakuje . mam nauczke do konca zycia , usiadlem i zamylilem sie troche ale nie na dlugo,
- miales zamiar nam powiedziec ze masz dzisiaj uro ? - powiedzal Liam siadajac obok mnie,
- nie , dobra chlopaki, nie wiem jak wy ale . czy wam tez jest dziwnie na sercu ? - powiedzialem opierajac sie o poduszke,
- no troche glupio wyszlo ;p - powiedzial Harry drapiac sie po glowie .
- moze zrobcie jej tez jakis prezent ? - zapytala Jessica.
- dobry pomysl ale nie wiem co mozna kupic dziewczynie na przeprosiny. ;p
- moim zdaniem to wszystko do dupy -.- wstracil Niall jedzac chipsy. ;p
- co masz na mysli  ? - spojrzal na niego mulat
- no nie widzicie tego , ze dziewczyna jest cieta na Harrego i Zayna ? my juz nic nie zrobimy ..
- ee o co ci chodzi ? - zbulwersowal sie Styles
- kurwa, stary ! ta laska ci sie podoba , widzimy to . ! - krzyknal Liam
I wszystko jasne, dopuki Harry czegos nie zmieni to mozemy zapomniec o tym ze Ashley bedzie dla nas mila, wszystko spieprzylismy, WSZYSCY nie tylko Harry ale od niego sie zaczelo. 

WIECZOREM 

*Oczami Victorii* 
Wlasnie zajmuje z Drewem miejsce na widowni, za chwile bff da swoj pierwszy koncert. Strasznie sie biedaczka stresuje, napisala mi juz chyba z 20 smsow ze nie da rady, niestety nie moge isc do niej bo nie mam wejsciowek. Wszystkie swiatla zgasly i nagle .. zapowiedzial ja jakis koles.. weszla cala przestraszona, i zaczela spiewac to , wygladala przeslicznie *klik* , bylam z niej taka dumna. Tylko jak skonczyla wszyscy zaczeli jej bic brawa na stojaco, od razu wyslalam z Drewem chyba z 10 sms. ;p Wybieglam z widowni jak oparzona i podbieglam do niej, 
- bylas niesamowita , kochanie ! ♥ - krzyknelam i skoczylam na nia. 
- dziekuje , ;) ♥ - odparla, - chodz idziemy na usiasc i zobaczyc One Direction , - powiedziala , i poszlysmy zajac miejsce obok Drewa, chlopak nie mogl sie nacieszyc siostra, przytulal ja i gratulowal bez opamietania ;) 

8 komentarzy: