poniedziałek, 31 grudnia 2012

rozdzial 13

*oczami Blair*
Moje zycie mozna byloby powiedziec ze runelo, jedyne co sprawa mi ostatnia radosc to to ze mam przy sobie Zayna i Nathana, a wlasnie teraz to musze sie nim dobrze zaopiekowac  ;) Wlasnie szykowalismy sie do wyjscia do szpitala, weszlam do lazienki i zaczelam sie szykowac. Wyciagnelam swoja kosmetyczke , potem wparowal puder, tusz . spojrzalam w lustro i spodobalo mi sie to , niczego wiecej nie potrzebuje. Uczesalam sie w to , i wyszlam do pokoju, zajrzalam do szafy, wyciagnelam to i ubralam sie. Poszukalam swojego portfela, tela i spakowalam do torebki.
- chyba czas jechac co ? - zapytal Zayn, wchodzac do pomieszczenia
- tak, chodzmy . - odpowiedzialam, wstalam i wyszalam za nim. - gdzie Nathan ? ;/ - dodalam
- siedzi juz w samochodzie - powiedzial ubierajac buty, zrobilam to samo i pojechalismy.

*Oczami Ashley*
Po sniadaniu poszlam do siebie do pokoju z Torri .
- Drew wstawaj , - krzyknelam a ten tylko cos powiedzial pod nosem.
- nie ma tak dobrze ! , nie bedziesz caly dzien spal ! ;p - zasmiala sie Victoria
- dobrze powiedziane , mala ;p - powiedzialam i przybilam z nia pione ! ♥
- dobra wstaje , ale nie krzyczcie tak , glowa mnie napierdala ;/ - odezwal sie braciszek i probowal wstac . Za dobrze mu to nie wychodzilo , mialysmy ubaw z niego po pachy xD
- nie chce mi sie tu siedziec , chodz idziemy poszalec , - powiedziala bff
- spadaj, wczoraj dosyc szalalam, moze pojdziemy na basen  ? - zapytalam a ona przytaknela, zadzwonilysmy do Nialla czy moze maja ochote pojsc z nami i jak zawsze zgodzili sie , spakowalam z Torri wzystkie potrzebne nam rzeczy i wyszlysmy z pokoju , o malo co nie dostalam zawalu ! ;p haha
- co ty wyprawiasz ? - zlapalam sie za glowe , z wrazenia.
- chcialem zapukac ale za szybko wyszlas ;p ;) - odpowiedzial marchewa
Widzialam jak blondyn jara sie na widok mojej przyjaciolki , zachichotalam pod nosem i spojrzalam sie na Harrego. ;)
- a Liam dalej ma dola ? - zapytala bff ;*
- nie pytaj , - odparl Niall machajac reka .
No trudno, przyszlo nam isc w piatke, tez bedzie fajnie ;)

*Oczami Jess*
Obudzilam sie dosc pozno, a dokladnie to o 13.45 ;) Przetarlam oczy i spojrzalam na rece, mialam cale czarne, - co jest grane ? - pomyslalam, i spojrzalam w lustro, ktore znajdowalo sie na przeciw. Twarz mialam cala od rozmazanego tuszu , a no tak. Nie ukrywam ze przeplakalam prawie cala noc. Tylko jak wrocilam nie moglam sie ogarnac i w ubraniach poszlam spac. wiec teraz czeka mnie prysznic i tak sie stalo. Wstalam, wyciagnelam z szuflady czysta bielizne i poszlam do lazienki, rozebralam sie z smierdzacych ciuchow i weszlam do kabiny. Zajelo mi to chyba z 10 minut, wychodzac zawinelam sie w recznik i zaczelam myc zeby, potem nalozylam sobie troche pudru i zrobilam LEKKI makijaz, ubralam naszykowana bielizne i wyszlam , otworzylam szafe i wyciagnelam to , szybko sie ubralam i zeszlam do kuchni, moich rodzicow jak zwykle nie bylo , ich zakichana praca mnie dobija. Niall teraz chwilowo mieszka w hotelu a Greg , tylko on mi zostal . Pewnie siedzi w garazu i cos naprawia w swoim samochodzie, no nic. Zaczelam szperac w lodowce, wyciagnelam mleko i wlalam do miski , potem nasypalam platki owsiane do tego. Usiadlam przed telewizor i ogladalam jakies bezsensu reklamy . Nagle ktos zadzwonil do domu , wstajac postawilam miske na stolik i poszlam otworzyc .
- co ty tu robisz ? - zapytalam patrzac na Liama stojacego w moich drzwiach
- MUSIMY porozmawiac, - oznajmil - to dla ciebie - powiedzial wreczajac mi pojedyncza roze .
- no dobrze wejdz - powiedzialam i wpuscilam go do srodka.

*Oczami Blair*
Siedzalam przy lozku mamy, byla taka blada, miala pelno kabelkow na swoim ciele, przyczepiona kroplowka leciala bardzo wolno. Jej oddech na monitorze tez nie byl zbyt szybki. lekarze mowia ze to dobrze , ale mi to tam sie nie wydaje. Byla tu takze moja ciocia, jest siostra mojej mamy, posiedziala chwile i zabrala Nathana do siebie. Ciesze sie bo wiem , ze maly jest tam bezpieczny.
- kochanie , bedzie dobrze, zobaczysz ;* - uslyszalam i dostalam buziaka w policzek .
Nic nie odpowiedzialam i wpatrywalam sie w rane, ktora zrobil jej moj ojciec.
- przepraszam musze odebrac, - powiedzial chlopak, wyszedl z sali i odebral .
Dlaczego nie mogl przy mnie odebrac ? , ma jakies tajemnice ? fajnie ! ;/ Ale narazie nie obchodzi mnie to , chce teraz aby moja mama wyzdrowiala. Nagle zaczelo cos pikac, a ona miala okropne drgawki ;/ od razu przybiegli lekarze a ja stalam jak wryta,
- prosze wyjsc , - powiedzial jeden i mnie popchnal za drzwi , rozgladalam sie za Zaynem ale nigdzie go nie bylo . Do oczu naplynelo mi pelno lez, jedna splynela mi po policzku , nawet nie miala ochoty jej wycierac. ;/  Minelo 20 minut , i dopiero wtedy wyszedl lekarz, pokiwal przeczaco glowa, i poszedl . Usiadlam na krzesle , SAMA , Zayn nadal nie przychodzil . ;( Rozryczalam sie jak male dziecko, zaslonilam twarz dlonmi i w tym momencie nie chcialo mi sie zyc, spojrzalam na okno do sali a tam juz pakowali mame juz do jakiegos worka, niby tak sie nie robi w szpitalu , ale nie wiem o co kaman ;/ Nic tu po mnie , nie wiedzialam gdzie sie podziac , po prostu wyszlam ze szpitala i mialam w dupie Zayna i ten caly zjebany swiat  !!! .

*Oczami Zayna*
Wyszedlem z sali zeby odebrac nieznany numer, nie wiedzialem co jest grane, nie mialem zasiegu wiec bladzilem po szpitalu i szkalem , w koncu gdy cos uslyszalem wpadlem na jakis napakowanych kolesi, bylo ich trzech, no nie powiem , strach mnie oblecial.
- TY JESTES ZAYN MALIK ?! - wrzasnal jeden z nich
- tak . - odparlem cicho
- kurwa, to ty  ! zrobiles dziecko naszej mlodszej siostrze  ! - szarpnal mnie koles z broda.
- nikomu nie zrobilem dziecka ! - krzyknalem a ten mnie pociagnal za reke i wpakowali mnie do jakiegos samochodu. Przez cala droge gadali o mnie, jak to mnie zalatwia i nie wiadomo co, przestraszylem sie nie na zarty ! ;(  Wcisneli mnie do bagaznika, wiec bylem sam, napisalem smsa " jade do opuszczonego kina ,zostalem porwany " , niestety przez pomylke wyslalem to do Victorii, poznalismy sie wczoraj i mialem marne szanse na to ze odczyta to, nie ma mojego numeru.
- ej karlos , gowniarz ma telefon ! - wrzasnal gruby brzydal do drugiego . Wyciagneli mnie z samochodu i popychajac ciagneli mnie do tego miejsca ;///

_________________________________________________________________
sorry, wiem krotki ale moim zdaniem ciekawy xD chociaz opinie zostawiam wam ♥

niedziela, 30 grudnia 2012

rozdzial 12

Liama, ? , przetarlam oczy bo myslalam ze moze sie przewidzialam ale nie ! , to naprawde on. Wstalam i podeszlam do niego ,
- co ty tu robisz ? - zapytalam a on zlapal mnie za reke , i nic nie mowil . Skrzywilam sie a on w koncu przemowil,
- na prawde mnie kochasz ? - spojrzal mi w oczy,
Przeciez typek jest pjany nie wie co mowi tak ?
- nie wazne , jutro tego nie bedziesz pamietal . zapomnij , - oznajmilam i omijajac go wyszlam z hotelu, zamowilam taxi , slyszalam tylko jak chloapk mnie wola ale nie zwracalam na to uwagi , wsiadlam do samochodu i pojechalam.

*Oczami Ashley*
Siedzialam z Harrym w pomieszczeniu gdzie zorganizowano impreze, niestety wyproszono nas z tamtad bo jak to powiedzial ochroniarz " impreza skonczyla sie godzine temu a my mamy isc spac" hahahahha xD
- glodna jestem ;/ - powiedzialam lapiac sie za brzuch
- a wiesz ja tez , chodz - powiedzial chlopak lapiac mnie za reke, wyszlismy z hotelu i poszlismy do LIDLA , haaha xd
- bierz na co masz ochote , - usmiechnal sie , a ja wparowalam na pulke z chipsami . Wzielam paczke i nagle zgaslo swiatlo , stalam wryta i nie ruszajac sie probowalam znalezc Stylesa
- tu jestes idioto , co jest grane ? - zasmialam sie z przerazeniem , hah
- sam nie wiem ,ale chyba zamkneli sklep ;p - powiedzial siadajac na ziemie ,
- jak to zamkneli ? , kurwa i jak my wyjdziemy ? - wrzasnelam.
Usiadlam bezradna obok niego i otworzylam paczke , bylam mega glodna . nie jadlam nic od paru godzin.
- i kto by pomyslal, Ashley dzisiaj przyszlo spac w lidlu  ! ;/ - powiedzialam a Harry wybuchl smiechem po chwili dolaczylam do niego , no fakt faktem to bylo beczne ! ;)
Minela godzina a ja sie strasznie nudzilam, nie wiedzialam co mam robic.
- na co masz ochote  ? - zapytalam chlopaka
- oj lepiej nie pytaj kociaku ;*- odpowiedzial ,
- zimno mi ;( - zaczelam marudzic , wtedy poczulam jak chlopak okrywa mnie swoja marynarka i caluje mnie w policzek .
- lepiej ? - zachichotal pod nosem
- owszem , ale za malo - oznajmilam i wtulilam sie w niego. Chwile pozniej poczulam jak obejmuje mnie i przyciaga mnie na swoje kolana , spojrzalam na niego, hah i mimo ze go nie widzialam pocalowalam go w polika , a ten zamruczal . Wybuchnelam smiechem ,
- osz ty , nie smiej sie ze mnie ;P - powiedzial i zaczal mnie gilgac , haha a ja uciekalam po calym sklepie, wyjebalam sie , chyba na zgnitej mandarynce, lezalam i udawalam ze placze ,  a ten cep zamiast mi pomoc polozyl sie na mnie i obdarowywal mnie pocalunkami .

*oczami Liama*
Kurwa co to ma byc ?! Jesli ona mnie kocha , to dlaczego uciekla ? , chcialem jej powiedziec to samo, musze jej sie przyznac do tego ze wcale nie bylem pjany. wszystko mialem zaplanowane , chcialem spedzic z nia ten dzien. jednak nie poszlo wszystko wedlug mojego planu ;c Wrocilem do pokoju a tam Niall i Lou juz lezeli i chyba spali, zapalilem swiatlo i jebnalem telefonem o sciane, mega wkurw ! ;/
- i jak ? - zapytal Horan
- pojechala od domu ;c ,  i to twoja wina ! - oznajmilem
- skad moglem wiedziec co do niej czujesz , stary serio mi glupio , nie wiedzialem ze ci na niej zalezy, nie znasz jej przeciez .
- dobra , chlopaki zamknac ryje bo kcem spac ! :p - wrzasnal marchewa a my wybuchnelismy smiechem
- a wgl gdzie Zayn i Harry ? - zapytalem
- Zayn jest u Blair , jakies problemy rodzinne , a Harry to nie wiem ;/ pewnie gdzies sie szlaja xd - odpowiedzial Niall , i poszedl spac , a ja poszedlem sie myc i dolaczylem do chlopakow . lulu ! ;)

*Oczami Zayn*
jestem przerazony ta sytuacja w rodzinie Blair , masakra -.- nie zostawie jej teraz , nie w takim momencie , musze byc z nia ;) jest dla mnie bardzo wazna , ale nie moge jej powiedziec o zdradzie , kurwa pomieszalo mi sie w bani jak chuj  ! ;(  tak zdradzilem swoja dziewczyne , ale to byl blysk emocji , nie pamietam tamtej laski , jeden pocalunek , czy mozna nazwac zdrada  ? , mialem wypite , to bylo jeszcze przed x factorem, na poczatku naszego zwiazku , wiem POJEBANY ! , ;c biedulka zasnela , zanioslem ja do sypialni i przykrylem   , zajrzalem jeszcze do Nathana , spal jak susel , wrocilem do dziewczyny i polozylem sie obok niej.
Rano obudzil mnie jej wrzask ..
- kochanie , juz dobrze , to tylko zly sen ;* - powiedzialem calujac ja w czolo
- kurwa, snilo mi sie , ze ...
- no ?
- Zayn , zdradzil bys mnie ? - gdy to uslyszalem w gardle stanela mi wielka klucha , nie moglem nic powiedziec, pokiwalem przeczaco glowa i pocalowalem ja , z calej sytuacje uratowal mnie mlody,
- wyspany ? - zapytala go Blair ale ten nic nie odpowiedzial.

*Oczami Victorii*
Obudzilam sie cala happy, przetarlam oczy i odslonilam rolety , rozejrzalam sie po pokoju i Drew spal jak zabity , spoko ! ale gdzie Ashley ? szybko wykrecilam jej numer i zadzwonilam .. Odebrala po chyba 4 sygnale ..
- yes  ? ;p
- mozesz z laski swej powiedziec gdzie jestes ? - zapytalam
- a w lidlu sobie leze , xd - oznajmila , a po chwili sie zasmiala
- kogos pojebalo ?
- nie ! mowie serio , zaraz bede, wez sobie jakis ciuszek i mozesz isc czekac na mnie w restauracji ze sniadankiem . ♥ - powiedziala i sie rozlaczyla , udusze i zakopie idiotke ! hahah xd spala w lidlu, no dobry zart ! ;p Otworzylam jej szafe i wzielam to , uczesalam sie w kucyka , wyszlam z kibelka a Drew dalej spal, no nie bede go budzic, wiec otworzylam drzwi i wyszlam, czekajac na winde , normalnie myslalam ze padne , na korytarzu pojawili sie Shaggy i Styles xd
- no siema ;p - powiedzial chlopak ,
- czesc czesc, i jak sie spalo w lidlu ? - zapytalam
- haha, cudownie ;) - opowiedzieli rownoczesnie i zaczeli sie brechtac,
- dobra nie wnikam, czekam na was na dole, mozecie obudzic cala reszte xd - powiedzialam i weszlam do windy. Zjechalam se fejn i poszlam do restauracji ;) Sniadanko bylo gotowe na stole, usiadlam, nalalam sobie kawy i czekalam na bff ♥ Po chwili zeszla z panem Tomlinsonem, Horanem i Stylesem . Spojrzalam na blondyna i zrobilo mi sie cieplo , tak jakbym .. sama nie wiem , obok mnie usiadl Lou a Niall na przeciw, caly czas sie usmiechal, nie moglam wyrobic i tez sie smialam.
- dobra, to co robiliscie w lidlu ? hmm ? - powiedzial Lou poruszajac przy tym brawiami,
Wzielam sobie fejn lyka kawy a tu taka odpowiedz ze japierdl.
- uprawialismy sex ;p - powiedzial Harry , nie moglam wyrobic ze smiechu i cala zawartosc wyplulam na osobe siedzaca na przeciwko mnie , a pech chcial ze padlo na Nialla xD
Ashley zamrozila wzrokiem Hazze a Lou brechtal sie jak male dziecko.
- kurna , sorry . to nie mialo tak byc ;) - powiedzialam i zaczelam wycierac koszulke chlopaka,
- Torri , spokojnie , nic mi sie nie stalo xD to o wiele lepsze niz kapiel w nocy w jeziorze - odpowiedzial z zadzirnym usmieszkiem xx ;)

rozdzial 11

*Oczami Nialla*
Bylo cos mocno po polnocy , tanczylem cala noc z nowo poznana kolezanka Victoria . Jest sliczna , spodobala mi sie , haha usmiech nie schodzi jej z twarzy ;) Wlasnie zabralem ja na maly spacer, nie bylismy do konca trzezwi , ja mialem wypite ona tez , moze i dlatego odwazylem zlapac sie ja za reke ;) Bylismy nad jakims jeziorem , zimno w chuj a ona do mnie z tekstem .. 
- dawaj do wody  ! , - zasmiala sie i wskoczyla ciagnac mnie za reke , bylismy cali mokrzy a ona dalej sie smiala. Ta dziewczyna jest pelna energii xD 
- i co zrobilas ? , przez ciebie jest mi zimno ! ;) - powiedzialem.
- jej , nie wiedzialam ze sie obrazisz, sorry - spuscila wzrok i wtedy cos we mnie peklo. Przyblizylem ja do siebie i mojej mokrej podkoszulki i delikatnie pocalowalem *klik* 
- emm .. nie wiem co powiedziec - zaczela 
- moze narazie nic ? , jest dobrze ;* - dokonczylem i jeszcze raz musnalem ja w usta - dobra spadamy do hotelu bo bd chora ;) - dodalem i poszlismy . 
Impreza chyba dalej trwala bo slychac bylo muzyke , nam jednak juz sie nie chcialo isc tanczyc, bylismy cali mokrzy. 
- ok, to chyba czas sie pozegnac ;) - powiedziala i przytulila mnie przed moimi drzwiami. Odwzajemnilem to i jeszcze patrzalem jak wchodzi do pokoju shaggy. pomachalem jej i weszlem do siebie ale to co zobaczylem to, nosz kurwa ! 
- co tu jest grane ?! - wrzasnalem , a Jess od razu wstala z lozka
- co sie wydzierasz ? - zapytala 
- kurwa, spisz z moim kumplem ? 
- Niall, to nie tak ! tylko lezalam obok niego, nic sie nie wydarzylo. 
- po co to robisz ?, myslisz ze on cie kocha ? , on jest najebany w trzy dupy ! nie odwzajemnia twojego uczucia , zrozum to ! nawet teraz spi , bo ma tyle alkoholu w sobie . !! 
- wiesz co , przesadziles !! - wrzasnela, wybiegla i trzasnela drzwiami .. 
Liam nadal spal, a ja nie moglem za nia isc bylem caly mokry. Po drugie ona nigdzie by nie poszla , znam ja. 

*Oczami Blair*
Cala noc tanczylam z moim skarbem ♥ Nie dawalismy sobie przerw, bylo zajebiscie ;) . Siedzielismy z Harrym i Ashley przy stole, dziewczyna jest bardzo mila, polubilam ja , no i do tego jest sliczna, moim zdaniem pasuja do siebie z Harrym. Nagle poczulam na moim udzie reke Zayna, spojrzalam na niego i zamrozilam go wzrokiem ale ten nie dawal mi spokoju. Przejechal wyzej a mi przeszly ciary, nie chcialam zeby ktos sie zorientowal wiec wstalam .. 
- zaraz wracam - powiedzialam i udalam sie do kibelka, weszlam do przedzialu i wtedy poczulam jego perfumy, wiedzialam ze nie da mi za wygrana. 
- mam na ciebie ochote, tu i teraz kochanie ♥ - wyszeptal mi do ucha, odwrocilam sie do niego i zaczelam go obdarowywac pocalunkami, po chwili jego rece znajdowaly sie pod moja sukienka a pocalunki stawaly sie coraz bardziej namietne ;p Podniosl mnie i posadzil na umywalce, zaczal calowac mnie po ramionach , i wtedy poczulam wibracje w moim telefonie, na wyswietlaczu pojawil mi sie nieznajomy nr. odebralam
- tak ?
- Blair .. przyjedz szybko do domu ;cc - uslyszalam placzacego Nathana.
- nie ruszaj sie , juz jade ! - unioslam glos i schowalam tela do kieszeni, spojrzalam na Zayna a on juz wiedzial o co chodzi , pobieglismy do jego samochodu i z piskiem opon pojechalismy do mojego domu. Nie wiedzialam co sie stalo ale moglam sie domyslec , wiedzialam ze zostawiajac Nathana samego w domu z rodzicami to zly pomysl. ! Tylko jak Zayn zatrzymal samochod , wbieglismy do domu, fuuuj ! smierdzialo tam same piwo , wodka i papierosy ! ;c
- Nathan ? - krzyknelam na caly dom a Zayn sie rozgladal po domu szukajac moich rodzicow.
- Blair , ratunku ! - uslyszalam z pokoju brata, szybko pobieglam na gore , zobaczylam jak moj wlasny ojciec stoi przy drzwiach Nathana z nozem i krzyczy aby mu otworzyl .
- co ty wyprawiasz ?! - krzyknelam na niego.
- jak smiesz , gowniaro mowic do ojca na ty !? - przyblizyl sie do mnie, poczulam niezly odur ! sam alkohol na ryjcu  ! ;c Odepchnelam go i chcialam otworzyc drzwi aby wejsc do Nathana ale wtedy ten POTWOR zlapal mnie za nadgarstki i rzucil na ziemie tak ze spadlam ze schodow, prosto na dol .
- o kurwa ! ;cc - poczulam okropny bol , zauwazylam jak Zayn biegnie do mnie
- kochanie , nic ci nie jest ? dzwonie na policje ! - oswiadczyl , i tak jak powiedzial tak zrobil , probowalam sie podniesc, trwalo to troche ale udalo mi sie , Zayn pobiegl do gory , widzialam tylko jak sie bije z tata i jak maly biegnie do mnie na dol . Przytulilam go mocno , byl caly zaplakany
- wszystko ok ? - zapytalam
- nie.. ma..mama , ona .... - nie mogl powstrzymac placzu
- co z nia ? - skrzywilam sie a on pokazal palcem na kuchnie , odwrocilam wzrok i ujrzalam ja w kaluzy krwi . Myslalam ze to jakis sen  ! podbieglam do niej , nachylilam sie nad nia i zaczelam ryczec , poczulam jak Zayn przytula mnie od tylu ..
- wez Nathana , ! nie ma na to patrzec !  krzyknelam
- Blair, policja juz jest w domu.. wszystko bedzie dobrze ;* ;c - oznajmil i zrobil tak jak chcialam.
- mamo ! , nie poddawaj sie ! - mowilam do niej. caly czas miala oczy otwarte, oddychala , po 5 minutach przyjechala karetka i zabrala ja do szpitala a policja zabrala mojego ojca aby wytrzezwial . Posprzatalam w domu i polozylam malego do spania, Zayn przeczytal mu jakas bajke i zasnal. Usiadlam w salonie razem z chlopakiem i wtulona w niego zaczelam plakac, jak moj ojciec mogl nam zrobic cos takiego w wigilie ? no ja sie pytam jak ?,  nikt nic nie mowil , Zayn siedzial cicho i trzymal zimna krew , ale ja nie potrafilam, to byl za duzy koszmar jak dla mnie ! ;c

*Oczami Jess*
Siedzialam w jakims schowku na miotly w tym zasranym hotelu i nie moglam przestac plakac. Jak moj wlasny brat mogl mi zjebac swieta  ? , wiem ze Liam nic do mnie nie czuje ale .. po jaki chuj mnie calowal ? aa no tak % robia swoje , ale ... dobra koniec tematu , wyszlam z tego pomieszczenia i wpadlam na jakiegos chlopaka, okazalo si eze byl to Drew , brat Ashley . Poznalam go dzisiaj na imprezie.
- cos sie stalo ? - zapytal drapiac sie po glowie
- nie, sorry musze isc. -  odpowiedzialam i minelam go . Chwile pozniej zobaczylam Harrego i Ashley tanczacych , dziwne bo impreza sie skonczyla a oni dalej tanczyli ?  , no trudno .. usiadlam sobie na krzeslo w recepcji i siedzialam sama jak palec.. nagle uslyszalam jak ktos mnie wola , podnioslam glowe do gory i zobaczylam ..

______________________________________________________________
Rozdzial mi sie podoba ♥ Martyna kutasie , nie martw sie nie usune ;*
Jak myslicie co Jessica zrobi ? , albo inne pytanie . Kto do niej podejdzie ? , ;)
kto zgadnie to nastepny rozdzial jego ;) ;*

rozdzial 10

*oczami Blair*
O malo co nie spoznilam sie na wystep chlopakow, szybko usiadlam na miejsce a oni juz wychodzili. Cieszylam sie jak gwizdek, zaczal Liam, a potem moj skarb ♥ wiedzialam ze na probach nie mogl dobrze wejsc w rytm ale teraz nie mial z tym najmniejszego problemu. Chlopcy jeszcze dobrze sie nie rozwineli a juz widze tu pelno fanek , tylko jak skonczyli wszyscy , wlacznie ze mna bili brawa na stojaco. Wybieglam z mojego miejsca i podbieglam do Zayna,
- byliscie swietni ! ;* - powiedzialam przytulajac chlopaka.
- dziekuje kociaku ;* - odpowiedzial i dal mi kissa w polika.
Tylko jak wszyscy skonczyli swoje wystepy, byl czas na wyniki, kazdy stal zestresowany, chlopcy stali na scenie wraz z innymi uczestnikami, wyslalam pare smsow, i uslyszalam ze linie zostaly zamkniete. Chwile pozniej juz mowili kto przechodzi dalej. Przeszla jakas laska Ashley Edwards , Cher Lloyd, i pare innych solistow, i nagle uslyszalam One Direction, normalnie zaczelam skakac z radosci. ♥ Rozryczalam sie , jestem z niego , z nich taka dumna. nie moge uwierzyc. Zbiegli ze sceny i kazdy przytulil sie do swoich znajomych, Zayn podszedl do mnie , widac bylo w jego oczach lzy ;)
- kochanie nie placz, jest juz dobrze . ;* - powiedzialam lapiac go pod pache.
- wiem, po prostu nie moge uwierzyc , jest zajebiscie ;) ;*
- stary jest dzisiaj biba tu na dole, dla tych ktorzy przeszli. Blair idziesz ? - zapytal Lou caly podekscytowany.
Spojrzalam sie na mulata , a on na mnie .
- prosze ;* - zaszeptal mi na ucho
- no pewnie ze ide ;) - powiedzialam i razem z Liamem i Louisem poszlismy do chlopakow do pokoju. Po drodze napisalam smsa mamie ze zostaje u Zayna i nie ma sie martwic, odpisala ze mam sie dobrze bawic , ;)

*oczami Ashley*
-przeszlam dalej, PRZESZLAM ! awww ♥ - krzyczalam na caly glos, jednak nikt nie zwracal na mnie uwagi, kazdy cieszyl sie soba. Stalam przytulona w Drewa i w Victorie. Oni caly czas byli ze mna, i wspierali mnie. W takich momentach ciesze sie ze mam te dwie osoby w moim zyciu ;)
- to teraz idziemy swietowac to do ciebie ! - powiedzial brchol , lapiac mnie i Torri za rece.
Usiedlismy kazdy na lozku i troche nie typowo to wygladalo ale Drew wyciagnal z swojego plecaka 0,5 litra i postawil na stolik. Spojrzalam na niego a on na mnie, przetarlam rece i wyjelam jakies plastikowe kubki z szafki bo nic innego tu nie bylo. Dalam je kazdemu i usiadlam obok bff,
- no to zdrowko ! ;) - powiedzial chlopak i przechylil kubek, a my z Victoria poszlysmy w jego slady.
Po paru kolejkach otworzylam chipsy i wl vive, bylo zajebiscie, nigdy nie pomyslalam ze wigilia moze tak wygladac haha ;)
- mam cos dla was . ;) - usmiechnelam sie i wyjelam dwa prezenty . Dla Victorii mialam lancuszek kupiony gdy bylam z Lou na zakupach a dla Drewa perfum .
- my dla ciebie tez cos mamy - powiedziala bff wyciagajac taka torebke .
- o kuzwa , jest sliczna , dziekuje ♥ - przytulilam ja i spojrzalam na chlopaka ktory trzymal w dloni pudelko a w srodku to . BOSKIE ♥ Pocalowalam go w polika i przytulilam do siebie.
* 30 minut pozniej*
Wlasnie szykowalismy sie na ta impreze organizowana przez producentow, ubralam i uczesalam sie tak , przejrzalam sie w lustrze i bylo idealnie. Zeszlysmy na dol , weszlysmy do pomieszczenia i zobaczylam na srodku parkietu Zayna z jakas dziewczyna. ;) Drew od razu poprosil Torii do tanca a ja usiadlam do okraglego stolika.
- czesc Ash ;) - usmiechnal sie Liam podchodzac do mnie z reszta chlopakow. Odwzajemnilam usmiech, a oni usiedli do mnie.
- sama jestes ? - zapytal Niall
- nie jestem z przyjaciolka i bratem. - powiedzialam pokazujac palcem na tanczacych przyjaciol .
- to twoj brat ? , myslalem ze chlopak - zasmial sie mulat -  a tak wgl. poznaj Blair - dodal .
Spojrzalam sie na dziewczyne i walnelam usmiech
- hej, milo mi - powiedzialam podajac jej reke , a ona zrobila to samo.
Przez caly wieczor czulam wzrok Stylesa na sobie, a ze siedzial obok mnie to w koncu nie wytrzymalam i spojrzalam na niego , pech chcial ze on zrobil to samo w tym samym momencie , wygladalo to jakbymsmy chcieli sie pocalowac, szybko spuscilam wzrok na dol i uslyszalam
- zatanczymy ? - jeszcze raz spojrzalam na niego i pokiwalam glowa na zgode. Wstalam , chlopak zlapal mnie za reke i poszlismy. *klik* Tylko gdy mnie przytulil poczulam takie ukucie w serduchu, przyjemne ale ciezkie. Polozylam swoja glowe na jego ramieniu, on zlapal moja dlon i bujalismy sie w rytm muzyki. Nie powiem bylo na serio fajnie , problem w tym , ze ja nie moge sie zakochac ! ;c no bo co by z tego wyszlo jakbym zakochala sie w takim dupku  ;/  sorry, co ja gadam ! on jest ... ♥ i do tego te perfumy, w pewnej chwili nie czulam nog, mozliwe ze moje serce oszalalo na punkcie tego chlopaka ,
Podnioslam glowe do gory i spojrzalam mu w oczy , blyszczaly i swiecily zielonym odcieniem . Czulam jak przybliza sie do mnie, nie moglam na to pozwolic wiec szybko polozylam sie znowu na jego ramiona . Spojrzalam na tanczacego Nialla z ... Victoria ? hehe no ladnie , usmiechneli sie oby dwoje do mnie a blondyn pokazal palec "jest dobrze"  :) usmiechnelam sie do niego i na serio poczulam ze jest dobrze ♥

*Oczami Jessici*
Siedzialam obok Liama, byl naprawde mocno nawalony, lezal oparty glowa na moich ramionach, chcialo mi sie smiac i to bardzo . Chlopak ktory mi sie podoba lezy na mnie a ja ryje z bk . ;)
- chodz , zaprowadze cie do pokoju - powiedzialam i pociagnelam go za reke .
- ale .. impreza jest ! ;p - seplenil sie od nadmiaru alkoholu
- wcale nie , juz konczymy. - dokonczylam i zlapalam go pod pache . Po drodze to o maly wlos bysmy sie nie wywalili. Chlopak opieral sie na mnie a ja polecialam na sciane , hahaha niech on tylko wytrzezwieje , udusze go ! Otworzylam drzwi i polozylam go na lozko, kurwa ile on wazy ?! hahha xD
- Jessica chodz na chwile , - powiedzial gdy ja juz chcialam wychodzic . ;o
- tak ? - zapytalam siadajac obok , on momentalnie wstal i prawie co sie nie wywalil , oparl mnie o sciane i zaczal calowac ! ;oo czulam sam alkohol od niego , ale kurwa ! dlaczego on to robi ? nie wiem czemu ale odwzajemnilam pocalunek ;c Spojrzalam na niego a ten sie ledwo trzymal na nogach , polozylam go do lozka
- zostan ze mna , prosze ;) - powiedzial , a ja polozylam sie obok niego i zaraz zasnelam.

__________________________________________________________________
dobra powiedzmy ze dostalam weny i bede lepiej pisac ale nic nie obiecuje ♥ nie wiem co sie dzieje , Carls traci swoje checi do pisania ! ;cc ratunku ! ;*
Rozdzial dla Nicole ;* prosze ! ;))


  ♥ kocham tego gifa ! ;)) ;** hahahhahahahahaha xD 
      Harry is mine ! ;)) 

piątek, 28 grudnia 2012

rozdzial 9

*Oczami Jess*
- pamietaj usciskaj go mocno ode mnie - krzyknal tato gdy tylko wyszlam z samochodu , na znak ze zrozumialam usmiechnelam sie i poszlam, stanelam przy recepcji i czekalam az ktos przyjdzie.
- slucham ? - zapytala dosc niska, gruba pani recepcjonistka .
- dzien dobry, ja do Nialla Horana, uczestnika xfactor.
- dowod prosze - powiedziala, a mi kopara opadla, zaczelam szperac w torebce ale nie moglam go znalezc.
- nie mam przy sobie, ale jestem jego siostra i musi pani mi uwierzyc. - powiedzialam zakladajac rece na piersi.
- prosze nie zajmowac mi tyle czasu i wyjsc. - oznajmila.
- ona jest ze mna ;) - uslyszalam i szybko sie odwrocilam, a obok mnie juz stal Niall.
- czesc braciszku ;* - powiedzialam i mocno go przytulilam.
- siema mala, idziemy ? ;p - usmiechnal sie .
- pewka ! ;p - podskoczylam z radosci, - DOWIDZENIA - odparlam i powiedzialam na zlosc recepcjonistce ona tylko spojrzala na mnie tepo.
Gdy weszlam do pokoju chlopakow, zastalam chyba wszystkich, tak tak, byla cala piatka.
- dobra to na poczatek poznaj chlopakow, to Zayn, Harry, Louis i.. Liam ;) - wwypowiadajc ostatnie imie szturnal mnie lekko w ramie, dobrze wiedzial ze on mi sie podoba, i uwielbial mi dokuczac z tego powodu.
- no czesc. ;) - podal mi reke Zayn..
- ogolnie to wesolych swiat .. em.... jak masz na imie ? ;) - zasmial sie Louis .
- Jessica . ;) i wzajemnie .. Louis ;) - zasmialam sie .
Usiadlam na wolne lozko i wpatrywalam sie co robi moj brachol, wyciagal jakies pudeleczko z szafy, podszedl do mnie i podal mi to mowiac " no to wesolych siostrzyczko ♥ " Otworzylam to a tam sliczny zestawik . 
- o kurna, to jest boskie, dziekuje ;) - powiedzialam i znowu go przytulilam do siebie, ;p
- mowilem ze mam dla ciebie niespodzianke , wiec mam dla ciebie bilet , na nasz pierwszy wystep w x factorze . cieszysz sie ? - powiedzial a mnie normalnie zatkalo ;p
- aaaww ;) kurwaaaa !!! kocham Cie ♥ - powiedzialam i ZNOWU na niego wskoczylam. Chlopcy sie zasmiali , a mi sie przypomnialo o prezencie dla niego , wstalam i otworzylam drzwi , wzielam ogromny prezent i podalam Horanowi.
- to prezent od calej rodzinki , dla ciebie , otwieraj . ;p

*Oczami Ashley*
- juz nie moge, nie dam rady. ;p - powiedziala bff ,
- dasz rade Torri, dmuchaj ! - powiedzialam ze lzami w oczach ze smiechu..
- wy macie na bani, nie wystarczy juz tych balonow ? - wtracil sie Drew.
Wszystko juz prawie bylo gotowe, caly pokoj byl od balonow, nasza wigilia bedzie wygladala m.in. tak ze bedzie pelno chipsow, cola, frytki, hamburgery i inne fast foody . Przypomnialo mi sie ze dzisiaj Louis Tomlinson ma urodziny, kupilam dla niego kolejna bluzke w paski i do tego szelki. Zapokowalam to w karton i owinelam kolorowym papierem,
- dobra to ja musze wyjsc na momencik, zaraz wracam ;p - powiedzialam , zabralam prezent i wyszlam. Zapukalam do pokoju chlopcow, i otworzyl mi Zayn. Spojrzalam na niego a ten sie usmiechnal, nie chce miec z nim nic wspolnego no ale nic mi niby nie zrobil, no kuzwa, ale mogl sie odezwac, a nie .. zaden z nich sie nie odzywal, a to ze kupilam prezent dla Tomlinsona to juz mu dam ;)
- jest Louis ? - zapytalam stojac w progu
- no pewnie, wskakuj :) - odparl i wpuscil mnie do srodka.
zauwazylam, ze nie jestem sama jako dziewczyna w tym pomieszczeniu. Kazdy na mnie spojrzal, zrobilo mi sie strasznie glupio.
- czesc Ash, to jest moja siostra Jessica , poznajcie sie . :) - powiedzial blondyn.
- heej, milo mi cie poznac ;p - podala mi reke,
Wydaje sie bardzo sympatyczna , i do tego jest bardzo ladna. Widac ze rodzina z Niallem. ;)
- no siemka, mi rowniez. Ok nie bede wam zajmowac duzo czasu, chcialam tylko dac ci prezent - spojrzalam na Lou - wszystkiego najlepszego z okazji urodzin,
- osz w morde, stary masz dzisiaj urodziny ? - zapytal Harry, wychodzac z lazienki.
- noo ... tak. Bardzo dziekuje za prezent wiesz nie wiem co powiedziec, nie spodziewalem sie . Ostatnio cos nie gadalismy za czesto ale wiesz proby i wgl. - powiedzial przytulajac mnie w ramach podziekowan
- hahhaha, dobra dobra.. to ja juz pojde, nie bede wam przeszkadzac, aa i dla twojej wiadomosci too , ja tez mam proby , i nie zapomnialam o was ale spoko, nara ;) - walnelam i wychodzac trzasnelam drzwiami.

*Oczami Louisa*
Ten prezent od Ashley, no . wgl sie nie spodziewalem tego, nikt tu nie wiedzial o moich urodzinach oprocz mnie, zrobilo mi sie strasznie glupio no bo olalem ja przez ostatni tydzien a ona mi tu z takim czyms wyskakuje . mam nauczke do konca zycia , usiadlem i zamylilem sie troche ale nie na dlugo,
- miales zamiar nam powiedziec ze masz dzisiaj uro ? - powiedzal Liam siadajac obok mnie,
- nie , dobra chlopaki, nie wiem jak wy ale . czy wam tez jest dziwnie na sercu ? - powiedzialem opierajac sie o poduszke,
- no troche glupio wyszlo ;p - powiedzial Harry drapiac sie po glowie .
- moze zrobcie jej tez jakis prezent ? - zapytala Jessica.
- dobry pomysl ale nie wiem co mozna kupic dziewczynie na przeprosiny. ;p
- moim zdaniem to wszystko do dupy -.- wstracil Niall jedzac chipsy. ;p
- co masz na mysli  ? - spojrzal na niego mulat
- no nie widzicie tego , ze dziewczyna jest cieta na Harrego i Zayna ? my juz nic nie zrobimy ..
- ee o co ci chodzi ? - zbulwersowal sie Styles
- kurwa, stary ! ta laska ci sie podoba , widzimy to . ! - krzyknal Liam
I wszystko jasne, dopuki Harry czegos nie zmieni to mozemy zapomniec o tym ze Ashley bedzie dla nas mila, wszystko spieprzylismy, WSZYSCY nie tylko Harry ale od niego sie zaczelo. 

WIECZOREM 

*Oczami Victorii* 
Wlasnie zajmuje z Drewem miejsce na widowni, za chwile bff da swoj pierwszy koncert. Strasznie sie biedaczka stresuje, napisala mi juz chyba z 20 smsow ze nie da rady, niestety nie moge isc do niej bo nie mam wejsciowek. Wszystkie swiatla zgasly i nagle .. zapowiedzial ja jakis koles.. weszla cala przestraszona, i zaczela spiewac to , wygladala przeslicznie *klik* , bylam z niej taka dumna. Tylko jak skonczyla wszyscy zaczeli jej bic brawa na stojaco, od razu wyslalam z Drewem chyba z 10 sms. ;p Wybieglam z widowni jak oparzona i podbieglam do niej, 
- bylas niesamowita , kochanie ! ♥ - krzyknelam i skoczylam na nia. 
- dziekuje , ;) ♥ - odparla, - chodz idziemy na usiasc i zobaczyc One Direction , - powiedziala , i poszlysmy zajac miejsce obok Drewa, chlopak nie mogl sie nacieszyc siostra, przytulal ja i gratulowal bez opamietania ;) 

środa, 26 grudnia 2012

rozdzial 8

*rano, oczami Harrego*
Wstalem, i ledwo co otworzylem oczy. Wczoraj caly dzien cwiczylismy piosenke, dzisiaj jest nasz pierwszy oficjalny koncert. Poszedlem do kibla i zrobilem co trzeba , umylem twarz i zeby. Wychodzac zobaczylem ze chlopaki sie budza. Usiadlem na swoim lozku i wzialem telefon do reki.
- Wesolych Swiat chlopaki . :) - usmiechnal sie Lou
- no wlasnie , wesolych ! ;p - dopowiedzial Zayn..
Niall i Liam jeszcze nie kontaktowali, chyba najdluzej wczoraj posiedzieli.

*Oczami Blair*
Wstalam z samego rana zeby isc podlozyc pod choinke prezent dla mojego braciszka, na szczescie na swieta jest w domu. Zbieglam w pizamie po cichu na dol , postawilam prezent *klik* i szybko wrocilam do pokoju. Polozylam sie do lozka jakgdyby nigdy nic i po chwili slyszalam krzyki radosci z dolu, nie minely dwie minuty a on juz byl u mnie w pokoju..
- Blair, wstawaj, mikolaj przyszedl ! zobacz ! ;)) - krzyczal z usmiechem na twarzy
- i co dostales ? ;) - zapytalam a on pokazal mi swoj prezent .. cieszyl sie jak nie wiem co .. i o to chodzilo, tak mialo byc ;)) Wieczorem mamy wigilie w domu, nie mam pojecia jak to bd wygladalo ale mam nadzieje ze bedzie dobrze, chociaz raz. Wstalam, ubralam sie w to, uczesalam sie tak i napisalam smsa do Zayna "wesolych swiat kochanie ;* " i odlozylam tela na biurko. Po chwili uslyszalam ze dostalam wiadomosc, wiedzialam ze to moj kotek wiec szybko pacze a tam " nawzajem kotecku ;** kocham Cie ♥ " , jak to przeczytalam zrobilo mi sie cieplutko na serduchu. Zeszlam na dol do kuchni, zrobilam male sniadanko dla calej rodziny i po chwili zeszla mama z tata :o
- ja sie spalo dzieci ? - zapytala z usmiechem na twarzy.
- dostalem prezent mamusiu , zobacz :) - zaczal skakac Nathan
Cale to slodzenie rodzicow bylo dla mnie nowoscia, oni nigdy tacy nie byli a tu nagle tata wyciaga prezenty dla wszystkich i wgl .. jest ... em ... super ♥

*Oczami Jess*
Slodko sobie spalam az tu nagle uslyszalam moj telefon, szybko odebralam ii uslyszalam glos mojego bracholka ;3
- Niall ?? ;* jejciuuu , tesknie za tb braciszku ! :D
- Niki, jaaa teez i noo wesolych swiat dla calej rodzinki :) mam dla ciebie niespodzianke , przyjedziesz do mnie ? - powiedzial ze smiechem .
- no pewnie, juz sie ubieram ! :) - krzyknelam i sie rozlaczylam. :p
Wstalam, ubralam sie w to, na to zalozylam ten sweterek i do tego te buty. Poszlam jeszcze umyc twarz, zeby zrobic poranna toalete i gotowa zeszlam na dol gdzie siedziala cala moja family ;)
- siema wszystkim  ♥ - powiedzialam
- co taka szczesliwa ? :p - zapytal tata
- aa rozmawialam z naszym Niallerkiem i wlasnie chce zebys mnie do niego zawiozl. - powiedzialam cala happy.
- no dobrze, to jedziemy ;) - odparl , wzial kluczyki do samochodu i poszlismy razem do garazu.

*Oczami Victorii*
Dzisiaj swieta, a ja chcialam zrobic mojej bff niespodzianke. OWSZEM nie uklada nam sie za dobrze ;c ale kocham ja i tesknie za nia. Chce ja z powrotem , tesknie za nia i za naszymi wyglupami , ona jedyna mnie dzisiaj rozumie. Ubralam i uczesalam sie tak , i zabralam sie za pakowanie prezentu dla Ash ♥ Kupilam jej taka czapee i do tego takie cacko ♥ tylko gdy zapakowalam jej too od razu wyszlam bo juz czekala na mnie zamowiona taxi. Pozegnalam sie z pania Emily , zlozylam jej zyczenia i wyszlam. Podroz trwala mi 40 minut , zaplacilam panu kierowcy i wybieglam do hotelu, weszlam do windy a tam zastalam dosc fajnego chlopaka. Paczal na mnie przez 4 sekundy, aww ♥ tylko jak sie zatrzymala wyszlam i udalam sie w strone bff pokoju. ;p zapukalam iii,
- Torri ? ;/  - zdziwila sie bff
- przepraszam Cie ♥ ;) - powiedzialam i mocno przytulilam, - to dla ciebie, wesolych swiat kocie ;* - powiedzialam wreczajac jej prezent .
- juz dobrze ;* wchodz trolu, tesknilam ♥ - powiedziala i otworzyla drzwi przede mna a tam zobaczylam DREWA ?!
- no to ladnie, nawet mi nie powiedziales ze tu jedziesz ? ;/ ;p - powiedzialam kierujac wzrok na chlopaka
- pech ;pp - wytknal mi jezyk ;)
Usiadlam obok niego i zaczelismy wszyscy gadac ... o wszystkim , jak urzadzimy swieta i wgl. ♥

wtorek, 25 grudnia 2012

rozdział 7

*Oczami Blair*
Siedziałam nad moim małym braciszkiem, był taki blady i nieprzytomny. Rodzice mówią , że spadł ze schodów, ale to mi nie wygląda na takie coś. Niestety Zayn musiał jechać bo mieli próby, zaczyna się !
On wie o mnie wszystko, o tym że mój tata jest bogaty ale jak przyjeżdża na urlop to chleje w trzy dupy, a matka ? , haha zdradza ojca z pierwszym lepszy, ten oczywiście o tym nie wie -.- nie powiem mu bo sama nie powiedziałam mamie że wiem, ale nie raz dostałam od ojca z liścia bo ten miał alkohol we krwi, nigdy nie widziałam żeby Nathana bił. Dlatego tak bardzo kocham i opiekuję się moim braciszkiem, nie pozwolę żeby nas ktoś skrzywdził. Chętnie to wyprowadziłabym się z nim gdzieś , z dala od rodziny ale skąd na to kasę wezmę.? Zayn jak narazie też nie ma ful kasy a ja to jak bym uciekła to od ojca ani grosza nie dostanę ;c
- Blair... - usłyszałam. Szybko spojrzałam na Nata, i widziałam jak patrzy na mnie swoimi małymi oczkami.tttvbtbvt
- tak ? - zapytałam , przybliżając głowę bardziej do niego i trzymając go za dłoń.
- dlaczego ja tu jestem ? - zapytał i zaczął się rozglądać po sali w której leżał.
- spadłeś ze schodów. - oznajmiłam i wtedy wszedł lekarz, odwróciłam się w jego stronę
- proszę panią do mnie na chwilę . - oznajmił i wyszedł a ja pognałam za nim..

*Oczami Ashley*
Właśnie szykowałam się, dzisiaj miałam pierwszą lekcję z Cher. :) Uczesałam się tak ;) i ubrałam to ;*, wychodząc spojrzałam w lustro, zakluczyłam drzwi i wtedy wpadłam na kogoś. podniosłam głowę do góry i zobaczyłam Harrego.
- uważaj jak chodzisz dziewczyno  . - powiedział sucho
- sorry, ale co Ty robisz pod moimi drzwiami. ? - zapytałam sarkastycznie
- chuj cie to . - walnął.
- a weź spierdalaj  ! -,- powiedziałam i odeszłam. Podchodząc do sali w której miałam ćwiczyć, otworzyłam drzwi i weszłam. Wszyscy już z grupy solo byli i słuchali co miała do powiedzenia doświadczona piosenkarka.

*Oczami Victorii*
Kolejny nudny dzień , odkąd Ashley wyjechała nie mam co robić -.- Przez cały dzień potrafię wychodzić na miasto , wracać najebana i zjarana :) Dzisiaj właśnie chciałam kolejnego takiego kopa ! -.- Wieczorem wychodzę na impreze, nie ma co ;* Ale jak narazie to musiałam pomóc pani Emily w świątecznych porządkach, ubrałam się w to , wlosy zostawilam w nieladzie i zeszlam na dol. Oczywiscie moim zadaniem bylo zrobienie zakupow. :p Dostalam pieniadze i poszlam z ogromna lista. Szlam ulica ze sluchawkami w uszach , weszlam do super marketu i po kolei bralam co mi wpadlo w rece.

*Tydzien pozniej, oczami Carls*
Dzisiaj jest moj pierwszy wystep, od rana mam proby, stresuje sie jak cholera . Jest mi z tym wszystkim strasznie zle, nie mam przy sobie przyjaciolki, nie odzywa sie do mnie, nawet nie mam czasu zeby do niej zadzwonic. Wszystko sie pieprzy, chlopcy z One Direction olali mnie totalnie, no nie tak zupelnie, no ale dla nich liczy sie tylko slawa. :/ wszystko potrafie zrozumiec ale nie tego ze nawet Louis sie odwrocil. Mam chwile przerwy wiec postanowilam isc zjesc cos na miescie. Przebralam moje dresy i ubralam to a na to ten sweterek. Zabralam torebke i wyszlam z pokoju, zakluczylam go i wyszlam. Idac ulicami sluchalam tego ;p , nawet nie wiedzialam, ze ida za mna paparazzi . nie jestem przyzwyczajona do tego ze kazdy robi mi zdjecia kiedy chce, a juz wgl. ze tak szybko :p Weszlam do pobliskiej restauracji, usiadlam przy barku i uslyszalam wolanie.
- Ashley ? , co tu robisz ?
Odwrocilam sie za siebie i zobaczylam mojego braciszka !
- Drew ? to raczej co ty tu robisz ? - niemalze wybuchlam
- chcialem Cie odwiedzic ale troche zglodnialem ii...
- dobra juz cicho , tak bardo tesknilam za tb ! ♥ - powiedzialam tulac go do siebie .
Tylko jak zjedlismy zaprosilam go do siebie, a raczej na moja probe, obserwowal jak spiewalam a potem poszlismy do mojego pokoju.
- widze ze powodzi ci sie swietnie siostrzyczko . - odparl siadajac na kanape .
- no pewnie , jest nieziemsko . ;) - powiedzialam wyciagajac paczke cipsow z szawki,
Usiadlam obok niego i wl tv, akurat lecial nasza komedia z dziecinstwa, "Norbit" , gdy to ogladalam pekalam    ze smiechu., ;p

-----------------------------------------------------------------------------------------------
sorki za taka pisownie ale jestem w Niemczech i tu nie ma polskich znakow ;//

sobota, 15 grudnia 2012

rozdział 6

*Oczami Blair*
Właśnie jedziemy windą do pokoju jak już mi wiadomo One Direction, bo tak właśnie mój kotek nazwał z tymi chłopakami swój boysband.
- stresik ? - zapytał łapiąc mnie za rękę,
- niby czemu ? ;* - zapytałam wychodząc z windy z chłopakiem.
- wiesz, poznasz wielkie gwiazdy , :) - podniósł brew.
- wariacie ! , jeszcze nie jesteście żadnymi gwiazdami. ;p - wytknęłam mu język i weszliśmy w tym momencie do tych 'gwiazd' . Zayn otworzył drzwi i na powitanie wyskoczył dość przystojny blondyn.
- siemka. a to kto ? - zapytał zwracając się do mulata..
- moja dziewczyna :) - oznajmił.
- jestem Blair :D - powiedziałam , i wtedy zauważyliśmy chłopaka w samym ręczniku , wychodzącego jak się nie mylę z łazienki.
- o matko ! ;p Harry ubieraj się :) - wybuchł śmiechem Zayn i zakrył mi oczy.
- skąd mogłem wiedzieć, że tu ktoś jest ?- zapytał loczek , siedząc już w łazience i ubierając sie..

*Oczami Ashley*
Siedząc tak na łóżku i przeglądając w necie jakiej bzdury nagle zobaczyłam artykuł gdzie piszą już o tym Harrym, ma na nazwisko Styles ale nie to mnie zdziwiło, było tam napisane że ma dziewczynę, która też bierze udział w programie, nie jaką Cher Lloyd ;/ Nic nie czuje do tego frajera ale rozczarowałam się ;c
Wyłączyłam te newsy i zastanawiałam się jak w tym roku będą wyglądać moje święta. Nie chce ich spędzać sama, i na stówkę spędzę je z bff i bracholem. No tak, został tydzień a ja nadal nie mam prezentu dla nich.  Postanowiłam, że pójdę się przejść po mieście i może coś poszukam. Przebrałam się w to a włosy ułożyłam tak , zakluczyłam pokój i wyszłam. Idąc zapatrzona w telefon , wpadłam na kogoś..
- witaj Ash ;) - powiedział Lou
- przepraszam , nie widziałam Cię ;) - odpowiedziałam
- nic nie szkodzi, gdzie się wybierasz ?
- mam ochotę zrobić świąteczne zakupy ;) może pójdziesz ze mną ? - zapytałam z uśmieszkiem.
Chłopak chwilę się zastanawiał ale po chwili namysły się zgodził i poszliśmy .

*Oczami Harrego*
ale Zayn to ma niezłe oko, świruje z taką dupą że głowa mała ! :) Nie żeby coś mam dziewczynę , ale lubię takie laski jak ta Blair ;p miałem akurat wyjść do Cher, gdy zobaczyłem jak Louis gada z tą .. Ashley . -.-
Jak on wgl może z nią się kumplować, i w dodatku gdzieś poszli razem. no jaka zwała. Koleś to jest mocno świrnięty ;p
- cześć kochanie ;*  - usłyszałem za sobą . Odwróciłem się i zobaczyłem Cher , wskoczyła na mnie cała uhahana ;)
- siema :* - powiedziałem i namiętnie pocałowałem. LUBJE TO <3
- co robimy ? ;p - zapytała
- idziemy do kina, :* - odpowiedziałem i poszliśmy.

*Oczami Blair w tym samym czasie*
poznałam już wszystkich kumpli mojego skarba, właśnie siedziałam z Niallem, Liamem i Zaynem i oglądaliśmy jakąś komedie, wszyscy byli zjebani ze śmiechu ;p Ten blondyn to ciągle je ! , serio ;p nie ma chwili gdyby nie miał czegoś w buzi. Nagle poczułam wibracje w kieszeni, wyjęłam tela i zobaczyłam na wyświetlaczu mamę, odebrałam i to co usłyszałam nie było przyjemne, rozłączyłam się i spojrzałam na chłopaka
- Zayn, zawieź mnie proszę do szpitala  . - powiedziałam
- źle się czujesz ? ;/ - spojrzał na mnie tępo .
- nie, Nathan jest w szpitalu ośle  ! - krzyknęłam i wstałam. Po paru minutach, chłopak wziął swoją kurtkę i pojechaliśmy do najbliższego szpitala w Londynie .

*Oczami Ashley*
bardzo się cieszę że Lou poszedł ze mną , jest w stosunku do mnie bardzo miły .Nie to co tamten koleś. Właśnie siedzieliśmy w kawiarence i piliśmy gorące kakao, ;) Potem poszliśmy jeszcze popatrzeć czy coś jeszcze da się kupić. Drew dostanie ode mnie zajebisty perfum a bff , dla niej jakoś nie mogę znaleźć prezentu, chciałabym żeby to było coś idealnego, coś co jej pokaże, jak bardzo mi na niej zależy ;) ;*
Weszliśmy do sklepu gdzie było mnóstwo naszyjników, spodobał mi się taki , postanowiłam , że to będzie jakaś część prezentu dla bff , kupiłam go i chciałam już wyjść, spojrzałam na chłopaka a ten się jeszcze gdzieś kręcił. Gdy się oderwał, podszedł do mnie i razem poszliśmy do hotelu.
- wpadniesz za 5 minut do nas ? - zapytał
- nie wiem .  - oznajmiłam i spuściłam wzrok na dół.
- Ash, nie przejmuj się Harrym. :) pokaż mu że jesteś lepsza, od niego . a po drugie to polazł gdzieś z Cher ;) - powiedział
Wtedy to myślałam, że się rozbeczę jak mała dziewczynka, ale zgodziłam sie ;p Weszłam do siebie, rozpakowałam moje małe zakupy i poszłam do chłopaków.. drzwi otworzył mi Liam.
- cześć Ash ;) wskakuj ;p - powiedział, i zamknął za mną drzwi. Rozejrzałam się wokoło i zauważyłam , ze chłopcy są w nielicznym składzie :) Nie było z nimi Zayna i Harrego, ucieszyłam się. Nie przepadam za tymi zgredami -.-
- zjeść coś ? - zapytał blondyn
- pewnie, co zamawiamy ? - zaśmiałam się siadając obok Lou.
- pizze ! - krzyknęli wszyscy trzej na raz i tak zrobiliśmy.

*Oczami Harrego*
co za suka ! zamówiłem kino , tylko dla nas ! żebyśmy byli sami, miało być romantycznie a ona po tym wszystkim ze mną zerwała ! , nienawidzę zdziry do końca życia ! , żadna laska ze mną nie zerwała. ŻADNA ! ;c kurwa -.- co ja powiem chłopakom ;(
Cały nabuzowany wlazłem do pokoju a oni wszyscy siedzieli i śmiali się, -.- i w dodatku była tu ta, druga parszywa dziewczyna w moim życiu .
- cześć Harry, siadaj i oglądaj z nami ;) - powiedział zjarany ze śmiechu Liam
- nie dzięki, możecie to wyłączyć ! - odpowiedziałem .
- nie, to tez nasz pokój i daruj sobie . :) - powiedział Louis
Wkurwiali mnie na każdym kroku . debile ! Nigdzie nie było miejsca, tak się rozłożyli, tylko ta dziewczyna siedziała i obok niej było dużo miejsca więc usiadłem na samym końcu łóżka tak żeby nie za blisko niej -.-
- nie zjem cie . - powiedziała nawet na mnie nie patrząc.
- tego nie wiem . - odpowiedziałem i wtedy usłyszałem jak ktoś puka do naszego pokoju, blondyn rzucił się na drzwi i okazało się że to dostawca pizzy :)

wtorek, 11 grudnia 2012

rozdział 5

dość wysoki chłopak, ubrany w bluzkę w paski i czerwone spodnie, hah  :) Spojrzałam na niego i od razu się uśmiechnęłam..
- słucham ? - zapytałam
- ee.. tzn... yyy , - jąkał się.
Zaśmiałam się i spuściłam wzrok i znowu spojrzałam na niego.
- przepraszam ... - zaśmiał się - jestem Louis , ale mów mi Lou :) - dodał , podając mi rękę.
- Ashley - powiedziałam odwzajemniając gest. - a jaki jest powód twoich odwiedzin. ? - zapytałam .
- Bo jaa.. oni mi powiedzieli, że .. tzn. założyłem sie z nimi... i teraz ty jesteś .... ale to nie miało tak wyjść... boo..
- ej, znowu to robisz. - przerwałam mu.
Kurna, ale słodziak, nie umie ze mną normalnie pogadać. haha ♥
- może wejdziesz, i wytłumaczysz mi o co chodzi ? - zapytałam, chłopak oczywiście się zgodził, wpuściłam go do pokoju i zamknęłam drzwi.
- Wiesz, też jestem uczestnikiem xfactora, mam pokój obok ciebie i tak wyszło, że założyłem się z chłopakami że zagadam do ciebie :) oni mi oczywiście nie wierzyli ale to szczegół, bo kto by się oparł tak sexy Louisem xd  - uśmiech nie znikał z jego twarzy.
- nie ma to jak skromność, - zaśmiałam się - ale zaraz, zaraz masz pokój obok mnie ? czyli jesteś z Zaynem w pokoju, i jesteś w tym boysbandzie?  - zapytałam zakładając ręce na piersi :)
- znasz Zayna ? - zapytał zdziwiony.
- taki natrętny typ, ale nie powiem, kawał przystojniaka z niego . - odpowiedziałam spoglądając na te jego czerwone spodnie . hahahaha !

*W tym samym czasie w pokoju chłopców*
- nie ma szans u niej. Uwierzcie mi - powiedział Zayn
- tsaaa, poznałeś go dzisiaj i wiesz na ile ma szanse i u kogo taa ? - zaśmiał się Niall
- no pewnie, największe szanse miałbym ja . -  droczył sie mulat
- dajcie spokój, dobra a tak wgl. to co zaśpiewamy na pierwszym etapie ? - przerwał Liam
- może Viva La Vida ? - zapytał Harry
Wszyscy przytaknęli na jego propozycję. siedzieli każdy na swoim łóżku i sie nawzajem poznawali. Każdy określał każdego, określili się jako że Liam to ten poważny , Louis zabawny, Harry flirciarz, Niall nieśmiały i Zayn wredny - czasami :) Gadali godzinami, znali się bardzo krótko a już wiedzieli o sobie dużo . Nagle do pokoju wparował Louis, wyszczerzony od ucha ucha.
- a nie mówiłem !  niezła dupa  ;) - powiedział - ale cicho bo słyszy wszystko za ścianą . - zażartował
- o czym gadaliście ? - zapytał Niall
- o wszystkim, charakter ma zajebisty , mówię wam :) - odpowiedział koleś w paskach
- idziemy coś zjeść, ? głodny jestem - odpowiedział mu na to blondyn

*Oczami Ashley*
 Kurde, ale fajny chłopak z tego Louisa, rozśmiesza mnie każdym zdaniem ;) jego uśmiech jest nieziemski. Można powiedzieć, że jest na mojej zacnej liście przystojniaków :p Trochę zgłodniałam więc postanowiłam , że sie odświeżę i pójdę do hotelowej restauracji. Weszłam do łazienki , szybki prysznic i nowa fryzurka *klik* , wychodząc zajrzałam do mojej torby i zdecydowałam się na to :*, gotowa wyszłam. Zjechałam windą i poszłam do restauracji, serwowano tam "szwedzki stół" , zaparzyłam sobie kawę i wzięłam jakiś kawałek ciasta. Usiadłam do stolika obok okna, zajrzałam do tela, i miałam jedno nieodebrane połączenie od Torri. postanawiając, że od dzwonie, wzięłam łyk kawy i przyłożyłam fona do ucha, ta pipa zawsze odbierać musi po 3 sygnałach ?!
- Heeej Ash ! ;* ♥ - krzyknęła
- no cześć trolu ;* ;p - odpowiedziałam
- jak tam jest ? , poznałaś kogoś ?
- wiesz, jest super, aktualnie jem ciastko chcesz kawałek ?- zaśmiałam sie.
- pewka dawaj ! :* a poznałaś kogoś? - zapytała powtórnie.
- no jest taki Louis, i dasz wiarę że mam pokój obok tego typka .. Zayna ?! - wyszeptałam, patrząc dookoła popijałam kawę i rozmawiałam z bff, nagle zauważyłam ich ! , czterech ! :)
- o kurna., to nieźle laska ;* powodzenia ;p - odpowiedziała
- spadaj, nie chce go . jest wredny :) - zaśmiałam się i to chyba usłyszeli ci debile.. usiedli do stolika obok i oczywiście wiedziałam , że Louis się nie powstrzyma ..
- cześć Ashley ! ;) - krzyknął i machał mi .
- czy ja dobrze słyszę ?, dobra dobra masz randkę , spadam ;* oddzwoń ;*  kocham cie pa ;*- powiedziała i się rozłączyła, no uduszę ją ! ♥
- cześć Lou ! ;* - odkrzyknęłam mu z bananem na ryjecku :)
- chłopaki dawajcie, idziemy poznać nową koleżankę. - usłyszałam, i cała zgraja zwaliła mi się do stolika.
OTOCZYLI MNIE !
- smacznego :* - odezwał się Zayn
- no dzięki ;p - odpowiedziałam .
Gadaliśmy tak z 15 minut , nie powiem fajnie było, do momentu ! Przyszedł ten piaty chłopak, a co się okazało, że to ten z imprezy . ten lokowaty . podszedł z kubkiem kawy i usiadł, wpatrując sie we mnie jak obrazek..
- czy my się czasem nie znamy ?  -  zapytał po minucie ciszy .
Miałam ochotę mu powiedzieć, "tak znamy sie ;* " ale nie mogłam, nie chce mieć z nim nic wspólnego . zwykły babiarz  ! , nie zasługuje na drugą szanse , co ja gadam, nie znam nawet jego imienia a chce mu dać jakąś szansę ? hahahah . nie !
- nigdy w życiu cie nie widziałam, sorry chłopaki ale muszę iść - powiedziałam i szybkim krokiem wyszłam stamtąd. Idąc w stronę windy poczułam czyiś uścisk na dłoni.
- co jest ? - powiedziałam i odwróciłam za siebie.
- skłamałaś przy chłopakach. - powiedział z ciszonym tonem.
- masz odwagę jeszcze podejść i mi to powiedzieć ? - zapytałam, mocno już wkurzona na niego..
- ciekawy jestem , czy tak samo dobrze całujesz jak tańczysz. - podniósł brew.
Bezczelny gnojek , jak on może tak ? nawet mnie nie zna. aż się we mnie gotowało na samą myśl że muszę go spotykać codziennie. Chciałam mu coś powiedzieć ale tylko nerwy sobie szarpię. Odwróciłam się i odeszłam, olałam go totalnie.

*Oczami Harrego*
Co za typiara, myśli że jest z niej niezła dupa. ? no i może ma racje ale wkurwia mnie jej zachowanie. Startuje do wszystkich jak jakaś dziwka, zamiast wybrać jednego z nas klei się do każdego po trochu, no oprócz mnie i Zayn'a . Nic jej takiego nie zrobiliśmy , nie wiem jak tam mulat ale ja na pewno nie, to że zatańczyłem z nią to był tylko wynik % , teraz to nie wiem czy bym to zrobił.
Wróciłem do pokoju, i chwilę później przyszła reszta tych chłopaków, dość głośno o czymś dyskutowali . ;p nie chciałem sie wtrącać więc fejn se siedziałem, każdy z nich usiadł na moje łóżko i wlepiali te gały we mnie.
- autografy później chłopaki .;p - powiedziałem lekko zdezorientowany
- i jak ci poszło z Ashley ? - zapytał mulat ,
- noo wiesz.... pogadaliśmy chwile iii...
- dała mu kosza. - przerwał Niall
- no kurde, co za lacha ! ma coś do mnie . ! -.-  krzyknąłem rozkładając ręce a oni się zaczęli śmiać .
Zrobiłem mine typu wtf ? i spojrzałem na każdego pokolei
- stary, widocznie laska na ciebie lecii ;p - oznajmił Liam
- hahahahha, niee . Teraz to już mi wszystko wisi co do niej ; p- powiedziałem i położyłem się po czym wł. tv .
 *Oczami Zayna*
Oczywiście młody nie miał racji ale ja się tam nie wtrącam, nie wiem czemu uważają mnie za wrednego, spoko -.- Nie ma co , muszę zająć się sobą. Napisałem eska mojej dupci że przyjadę po nią za jakieś 5 minut . Po napisaniu, poszedłem do łazienki, trochę się odświeżyłem i ubrałem w  to i wyszedłem . Jechałem prawie nie całe 2 minuty z tego względu że moje kochanie mieszka blisko. Pojechałem jeszcze po jakiś bukiet róż i stanąłem pod jej drzwiami. Otworzył mi jej brat , Nathan :)
- siema, młody ;) - zacząłem - jest Blair ?
- siema Zayn ;) jest , właź ;p - odpowiedział .
Stojąc w korytarzy czekałem na nią, po chwili zeszła ze schodów jak zawsze idealna ♥ Ubrana była w to
- cześć kotku ;* - powiedziała całując mnie w polika
- no i przez ciebie się zaczerwieniłem ;/ - zaśmiałem sie wręczając jej bukiet.
- gdzie jedziemy wariacie ? - zapytała
- zabieram cię do nas. Poznasz chłopaków . ;) - odpowiedziałem i łapiąc ją za dłoń wyszliśmy. Oczywiście mały Nathan został z rodzicami ^ ^

niedziela, 9 grudnia 2012

rozdział 4

*Oczami Ashley*
Nie mogę się doczekać imprezy ! , Drew pierwszy raz mnie zabiera ze sobą, zawsze chciał SAM . ^ ^ wgl. jestem jakaś nieobecna, ciągle żyję tym że weszłam do programu. Japierdole, nikt nie wie jakie to uczucie, serio jest bomba ! ;p Właśnie wybijała północ, pozwolenie od pani Emily mamy więc możemy pomału się zbierać.
- idziemy na jakiegoś drinka przed bibą ? -zapytała Torri
- z nim rozmawiaj .  - powiedziałam pokazując palcem na śpiącego braciszka <3 
Widząc jak bff budzi tego oto 'mężczyznę' sikałam ze śmiechu. Jak on zaśnie to juz nikt i nic go nie obudzi, zaczęłyśmy po nim skakać we dwie . ( o matko ! ) aż w końcu otworzył gały.
- nom ? - zapytał z przymrużonymi oczami.
- ubieraj się, jedziemy . - oznajmiła Victoria. Po paru chwilach, cwel ubrał się w to i pojechaliśmy. Stojąc tak przed tym budynkiem chciało mi się rzygać ;/ fuuj , śmierdziało na odległość samymi fajkami i alkoholem.
- idziemy ? - spojrzałam na bff bo Drew juz dawno wlazł za jakąś dupą.
- idziemy !  -krzyknęła i pociągnęła mnie za rękę. Na początek usiadłyśmy przy barze, i MEGA się najebałyśmy. Miałam totalną wylewkę czy dostanę czy nie. Jak faza to na całego ! ;p Zachciało mi się tańczyć, ale jakoś tak samemu głupio było, nagle ktoś podszedł do Victorii i porwał ją do tańca a ja zostałam sama, zamówiłam kolejnego drinka, i w samotności piłam .
- można się dosiąść ?
- a pewnie, siadaj. - oznajmiłam, i wtedy spojrzałam na niego ! <3 no nie, jego loki spływały mu na czoło a uśmiech był nieziemski.
- może zatańczymy ?  - znowu zapytał ,widać było że też nie jest do końca trzeźwy. Puścili zajebistą wolną muzyke *klik* i jak to się przy tym wydurniać ?
Chłopak złapał mnie w tali dwoma dłońmi, przybliżył się do mnie tak że czułam jego oddech na szyi.  było nieźle seksownie. Tańczyłam z nim jakby tak ,, hmm .. erotycznie . ;p Zniżałam się a on za mną, już nie kontrolował swoich dłoni, błądziły po całym moim ciele, obrócił mnie wokół własnej osi, potem zaczął muskać moją szyję, wiedziałam co się święci , no może troche bo z tymi % to mało co wiedziałam. Odwróciłam się do niego tyłem a on złapał moje pośladki, zaczęłam się zniżać a on powtarzał moje ruchy. przejechał wzdłuż mojej tali i wplótł dłonie w moje. Przejechałam po jego torsie, oczywiście przez koszulkę, ;p ale i tak było zajebiście. Po skończonym tańcu usiadłam z powrotem do baru i piłam swojego drinka . chłopak znikł gdzieś na parkiecie wśród innych dziewczyn. No tak, czyli miałam do czynienia z podrywaczem !.  kurna , a już mi się spodobał ! ciołek !

NASTĘPNEGO DNIA

Obudziłam się z cholernym bólem głowy, osz w mordę, grr ! jakoś wygrzebałam się z wyrka i zaczęłam szukać swojego tela.. zawsze muszę go gubić. - dobra tu jesteś - powiedziałam, łapiąc go.. fuck ! 11.50 ?! mam 10 minut, inaczej spóźnię się do pracy. kurwa  ! -.- pobiegłam szybko do łazienki, przepłukałam twarz i wbiegłam z powrotem do pokoju, otworzyłam szafę, wyjęłam to , spojrzałam ostatni raz w lustro i wybiegłam z 'domu' . Normalnie żeby wyglądało szłam ulicą spokojnie ale , jak się spóźnię to mam zwolnienie murowane  !. Oczywiście ja musiałam otworzyć kawiarnię, weszłam i od razu się schodzili ludzie . czy oni nie mają co robić w domu ?! czas leciał dość szybko, jedni wychodzili , drugi wchodzili i tak cały czas.. to zaparzyć herbatę, to iść wytrzeć stolik. cała filozofia. ;/ Nagle patrze, wchodzi taki fejn koleś, podchodzi do mnie, patrzy się  i wali taki tekst.
- poproszę jedną kawę do tego jakieś ciastko i twój numer kochaniutka :*
Co za typek, nienawidzę takich . ale z tego względu że był przystojny nie zaczęłam kłótni.
- kawa + ciastko. Proszę bardzo ;) - powiedziałam podając mu to co chciał i odeszłam.

*Oczami Torri*
Wstałam a tu kurna , luzik. bezproblemowo , nie ma kaca .! gra gitara ! :) Poszłam do łazienki , umyłam się, lekki make-up , do tego fejn uczesane w kok włosy i ten zestaw . ;) usiadłam na łóżku, włączyłam se laptopa i trochę na tt, trochę na fb i znowu nudy . :) Postanowiłam że pójdę na małe zakupy. Zabrałam torebkę, wsadziłam tam telefon, portfel i wyszłam. Oczywiście nie będą to zakupy spożywcze ! ;d hahhaa
Idąc ulicą, słuchałam w słuchawkach tego , weszłam do pierwszego sklepu. Tam kupiłam jakieś spodnie, w drugim pare bluzek i apaszkę, usiadłam na chwilę na ławce w galerii, chcąc napisać eska Ash że tu jestem i jak skończy pracę żeby wpadła ale jednak mój wzrok wbił się w tego typka co spotkaliśmy w x factor .
Myślałam, że mnie nie zauważył ale on zawsze chyba wszystko widzi. Spojrzał na mnie ale widocznie mnie nie poznał i poszedł dalej. KURWA ! -.-  Po godzinie łażenia po sklepach poszłam do bff , akurat kończyła pracę więc możemy iść razem do domu.. Dochodziłam właśnie pod kawiarnie i pacze a ona idzie juz w moja stronę, przywitałyśmy sie miśkiem i heja do domu..
- masz już pomysł, jaką piosenkę zaśpiewasz w pierwszym etapie ? - zapytałam
- myślałam coś może, o Marcy, co ty na to ? - zaśmiała się Shaggy
- idealnie ;** - odpowiedziałam i weszłyśmy do domu.

TYDZIEŃ PÓŹNIEJ
*Oczami Shaggy*

Trzy dni temu dostałam wiadomość, że moim opiekunem będzie Cheryl Cole ;) ucieszyłam sie , ale wolałabym być u Simona. no ale powiedzieli że moje miejsce zajął jakiś boysband . ;/ hahah . Każdy z uczestników dostanie dzisiaj pokój w hotelu, obok studia, jaram się tym jak jakaś idiotka, bo w końcu wyrwę się od domu dziecka ale smutno mi ze nie mogę zabrać ze sobą Torri i Drewa ;cc
- jak się czuję nasza gwiazda ? - zapytał braciszek, siadając na moje łóżko.
- nie mów tak na mnie . nie jestem gwiazdą ! - uniosłam sie i poszłam do łazienki. Zrobiłam sobie make-up i zrobiłam taką fryzurkę . wychodząc zobaczyłam jak Drew grzebie mi w telefonie, myślałam ze mnie szlak weźmie  !
- czego tam szukasz ?! - wrzasnęłam
- uspokój sie, patrzałem tylko na godzine. - powiedział. - wiem, że jesteś zestresowana, ale wiedz że jestem z toba ! ;* - dodał i mnie mocno przytulił .
- dobra starczy tego dobrego ;* idź sie szykuj, ktoś musi mnie zawieźć pod hotel ;p - powiedziałam a on poszedł do kibelka, w tym czasie ja ubrałam się w to .
- cześć pipo ;*  myślałam , ze zaspałam i się nie pożegnamy ! ;( - powiedziała Victoria trzaskając drzwiami.
- nie jeszcze czekam na mego brata , który się grzebie gorzej ode mnie . - odpowiedziałam i ją mocno przytuliłam.
- SŁYSZAŁEM ! - krzyknął Drew
- ruszaj dupsko - odpowiedziałam a on wyszedł posłusznie z kibelka . Pożegnałam sie z bff i pojechaliśmy, po drodze słuchaliśmy tego :)
- wiesz, mama byłaby z ciebie bardzo dumna - powiedział Drew, zdziwiło mnie to ze nigdy nie mówi nic o ojcu. Zawsze gdy modlimy się w wszystkich świętych to o nią , o niego Drew nie chce. ;c Pytałam go zawsze o co kaman ale on odpowiadał "jak dorośniesz to ci powiem"
- to jesteśmy na miejscu . -  powiedziałam cicho patrząc na bracholka <3
- tak .. postaraj się tam wszystkich wygryźć gówniarzu :* - powiedział przytulając mnie do twojego torsu. Wysiadłam, ostatnie pożegnanie za pomocą ręki czyli papa . i łapiąc walizkę polazłam taaam ! .Stanęłam przy recepcji, musiałam jej pokazać kwitek że jestem uczestniczką x factora.
- pokój numer 103 , miłego pobytu ;) - uśmiechnęła się a ja odeszłam. Czekałam na windę, aż się doczekałam, weszłam i po chwili wszedł także ON !
- no cześć ;) - uśmiechnął się, bleee rzygam !
Spojrzałam na niego i się sztucznie uśmiechnęłam.
- Wiesz, walnęli mnie do boysbandu, czyli kariera z zespołem, jesteśmy u Simona - oznajmił Zayn .
Kurna , czyli on , a raczej oni zajęli moje miejsce ;) fuck ! :/
- gratuluję - powiedziałam i drzwi sie otworzyły po czym wyszłam i szłam do swojego pokoju, o dziwo chłopak szedł za mną.
- nie pomyliłeś się ? , masz na tym piętrze pokój ? - zapytałam
- mam 104, razem z tymi chłopakami. a Ty ? - zapytał
No myślałam ze jebną na stojąco ! , czeeeeemu ja mam  takieeego pecha ?
- dobra to mój pokój, więc narka ;) - powiedziałam i weszłam szybko do 103 :) japierdziele nieźle się zaczyna.. szybko wyciągnęłam tela i zadzwoniłam do  bff, odebrała po 3 sygnale ..
- no czemu ty nie odbierasz szybciej ?! - zaczęłam.
- no boo... wiesz...
- dobra nie ważne ! , słuchaj .. ten cały Zayn , ma pokój obok mnie kumasz ?!
- nie no bez kitu !
- no mówię ci . - krzyknęłam do słuchawki i w tym momencie ktoś zapukał do moich drzwi.
- ej , muszę kończyć . odezwę sie pa ;* - rozłączyłam się i rzuciłam telefon na łóżko, poszłam otworzyć a moim oczom ukazał się ...

________________________________________________________________________
nie macie pojęcia jak się z nim męczyłam ! ale podoba mi sie ♥
Dzięki Victorii jest dzisiaj bo tak bym go nie dodała za nic ;**
aaa i Blair z Nicole się juz niedługo pojawią <3



piątek, 7 grudnia 2012

rozdział 3

wszystkie światła padły na mój zacny ryj, była taka cisza, że słyszałam mój oddech w mikrofonie, co ale pfii tam, tylko gdy skończyłam odetchnęłam z ulgą, myślałam że nikt tego nie doceni ale o dziwo klaskali na stojąco !
- Dziękuję bardzo ;) - powiedziałam, do mikrofonu a oni głośniej..
- to było niesamowite ! - krzyknęła Cher.. i gdy usłyszałam cztery razy tak, to myślałam, że jebnę. ! skakałam z radości, podziękowałam im i wybiegłam ze sceny wskakując na mojego brachola ;)
- udało się, udało ! ;* - darła się Victoria
- gratuluję mała ;* - wyszczerzył się Drew.
Nie mogłam w to uwierzyć, oni tzn. jaa dałam radę ! japierdzieeele <3 Rozejrzałam się dookoła i zobaczyłam tego frajera, no tak ma występ zaraz po mnie. Chciałam zobaczyć czy mu się uda więc stałam i wpatrywałam się jak to się wozi idąc na scene. *klik*
- łoszz kurna ! on ma zajebisty głos ! - powiedział... Drew ? hahahah !
- a tobie co ? - zapytałam sie z mina wtf ?
- no co  ? koleś jest niezły, i chyba będziesz go częściej widywać. bo przeszedł dalej ..

*Oczami Jess*
boszzz gdzie ten debil znowu polazł, zaraz wychodzi na scenę a go nie ma -.- normalnie jak go znajdę, najpierw chyba uduszę.. nagle patrze se a on stoi i gada z jakimś chłopakiem..
- co ty sobie wyobrażasz ?! martwiłam się o ciebie a ty sobie urządzasz pogawędkę ?  - uniosłam głos na mojego zacnego brata, ... Nialla. <3
- masz rację, dobra to do zobaczenia Liam ;p - gdy to powiedział, normalnie zgon na miejscu ! to był LIAM?
- ty jesteś Liam Payne ? - zapytałam, kierując wzrok na chłopaka .
- tak, znasz mnie ? - zdziwił się..
- owszem, startowałeś w 2008 roku w x factor, jesteś sławny w internecie ! - powiedziałam.
- nie miałem o tym pojęcia, dzięki ;) - powiedział po czym dodał - zaraz będę występował, muszę się zbierać. - i poszedł. pobiegłam szybko do blondyna i przytuliłam go zanim wyszedł na scenę..  *klik* byłam cała zestresowana, zaśpiewał oczywiście wspaniale ale gdy Cher powiedziała "NIE" to zrobiło mi się gorąco, i jeszcze Kate nie była pewna , boszee ! ;/ jaki stres, gdy uslyszałam TAK ! zaczęłam ryczeć ze szczęścia, jejciu ! ;) ;* Wybiegł z tej sceny cały uradowany i przytulił mnie . ♥

*Oczami Victorii*
Jechaliśmy właśnie do 'domu' byliśmy wszyscy bardzo podjarani, ! Shaggy to tak się cieszyła, że zapomniała sweterka z studia .
- musimy to uczcić ! - powiedział Drew.
- jak ?! - zapytałyśmy jednocześnie.
- idziemy na imprezę, o 01.00 ;p - powiedział, robiąc głośniej muze w samochodzie *klik*
- łosz w mordę ! ;) - krzyknęła Ash. Gdy dojechaliśmy do domu, otwierając drzwi doznałyśmy szoku.. wszystkie dzieci na nas wbiegły i gratulowały bff. Pani Emily specjalnie zrobiła z nimi tort z napisem "trzymamy kciuki" oczywiście zjadłyśmy go w pokoju.
- zaczyna się słaawa kochana ;* - powiedziałam rzucając się na wyro.
- nie, nie chce aż takiego szumu ;p - odpowiedziała. - dobra, ale co ubierzemy na bibe ? -dodała .
Szukała chyba z 5 minut w szafie aż w końcu wyrzuciła toto .
- twoje niebieskie ! ;* - pokazała palcem na zestaw. Kuźwa ale dzisiejsza biba jest nasza ! ;) wyciągniemy jakieś ciacha  ! amen ;P

czwartek, 6 grudnia 2012

rozdział 2

- no dobra zgadzam się. - powiedziała po chwili . Normalnie myślałam, że mi szczena opadnie !
- ale Ty se ze mnie teraz bk robisz  ! - skrzywiłam się.
- mówię serio, idziesz ze mną powiedzieć pani Emily ?  - zapytała, a ja tylko pokiwałam głową na znak zgody.

*Oczami Ashley*
no nie powiem, podoba mi się ten pomysł. Chcę spróbować, i zobaczyć czy komuś się podoba mój głos. :) Tylko gdy będą zapisy, idę i .. wygram. Stanęłyśmy przed gabinetem pani Emily, delikatnie zapukałyśmy i weszłyśmy.
- Dziewczynki co was sprowadza do mnie ? - zapytała jak zawsze uśmiechnięta, a my opowiedziałyśmy jej całą akcje. Po paru minutach namysłu zgodziła się i zadzwoniła do programu, gadała z kimś chyba z 10 minut ale gdy odłożyła telefon uśmiechnęła się na znak że jest wszystko ok. Byłam taka szczęśliwa.. jeszcze nie wiadomo czy mnie przyjmą, ale cieszę się jak wariatka.
- ale jaką ty piosenkę im zaśpiewasz ? - zapytała Torri
- kurna -.- nie wiem .  -odpowiedziałam, siadając na łóżku.
- a wy co knujecie znowu ? - zapytał Drew, tylko jak wparował do naszego pokoju.
- Ash startuje do x factor. - odezwała się Victoria
- coo ? no wy sobie chyba jaja robicie ? - zaśmiał się
- spieprzaj ! ;*  - powiedziałam
Co za cep, tak się śmiać z młodszej siostrzyczki, kochanej siostrzyczki ! ;* hahaha

TYDZIEŃ PÓŹNIEJ

Właśnie dzisiaj są eliminacje do programu. Tylko gdy wstałam zaczęłam się szykować, piosenkę mam wyćwiczoną na amen ! ;p zaśpiewam im to , chyba od 7 rano nie śpię, Torri jest cały czas ze mną, przylazła godzine temu.. aktualnie jest 9.05 a na 10.20 muszę być na miejscu.
- kuźwa, trzeba ci zrobić coś z tą czupryną ;p - zaśmiała się bff, usiadłam na krześle a ona po paru minutach miała zrobione to ;*, wyszukała mi z szafy to ;*
- o nie nie nie ! . nie założę tego wariatko ;* - sprzeciwiałam się.
- ale czemu ? jest bardzo sexy . - zaśmiała się
- nie i koniec ;* - powiedziałam i podbiegłam do szafy, wyciągnęłam ten zestaw i od razu go ubrałam.
- w tym czuję się najlepiej, nie chce nikogo udawać ;p - powiedziałam, siadając na łóżku. W tym samym momencie wszedł Drew,
- dziewczyny ruszajcie się. Jedziemy ;p - uśmiechnął się i pojechaliśmy. Pod 'studiem' byliśmy 30 minut później. wyszłam z samochodu, i normalnie taki stres mnie obleciał, ;/ pełno ludzi tu było ! weszłam do środka, i poszłam po mój numerek. ;) przyczepili mi go na bluzkę,  i powiedzieli "proszę czekać"  pff ! ;)
- przepraszam was, ale muszę do kibelka. idę czegoś poszukać - zwróciłam się do bff i brachola i odeszłam. Kierowałam się w jakiś korytarz, minęłam te wszystkie kamery i tych ludzi, tam było tak duszno. ;( nie lubię gdy ktoś na mnie patrzy. Nagle poczułam niezły ból ! - kuźwa co jest grane ? " - powiedziałam sama do siebie.
- upss, sorry . nie widziałem Cię . - usłyszałam
- no jak byś mnie miał widzieć skoro byłeś z drugiej strony. - powiedziałam ze złością.
Nos mnie napierdzielał jak cholera...
- 584 ? - zapytał chłopak pomagając mi wstać. Spojrzałam na niego tępo i dopiero wtedy się zorientowałam, że chodzi o mój nr.
- ja mam 585- uśmiechnął się - a wgl . to jestem Zayn . - powiedział
- Ashley - odpowiedziałam - wiesz śpieszy mi się więc ... do zobaczenia .. może - powiedziałam i minęłam go. Nie chciałam się odwracać do tyłu ale to było silniejsze, odwróciłam się a ten koleś wpatrywał się we mnie więc szybko poszłam dalej. Wracając do Victorii starałam się nie wyróżniać z tłumu, bosz obym nigdy nie spotkała tego pacana co mi tak nos załatwił. ;/
- a ci co ? - zaśmiała się bff tylko jak mnie zobaczyła.
- a wyobraź sobie, że dostałam w nos. - odpowiedziałam ale w tym samym momencie zniknęło wszystko gdy zobaczyłam go ! o rany ale ciacho !
- Torri weź go obczaj, - wyszeptałam jej pokazując na zajebistego blondyna.
- no no no , zamawiam go ! ;) - powiedziała,
Wybuchnęłam śmiechem, i pokazałam jej palcem na czoło..
- sama się tam puknij, ty lepiej obcykaj tego mulata, przystojniaczek ;p  - powiedziała pokazując mi na .. em jak on miał .. aa Zayna ! Myślałam, że rzygnę, moje starania poszły na marne , skrzyżowałam palce żeby nie podszedł do mnie, kurwa co za typek ! on czyta w moich myślach.
- cześć Ashley, znowu się widzimy . ;) - zaczął
- to wy się znacie ? - wtrąciła się Victoria
- emm. tak jakby. ;) - powiedziałam i usłyszałam jak woła mnie jeden z ochroniarzy. Musiałam już iść pod scenę.. obleciał mnie taki stresior że japierdooooole ! Usłyszałam jak mnie wywołują na scenę, zrobiłam krok i dalej poszło z górki ;p
- cześć , jak masz na imię ? :) - zaczęła Cheryl Cole
- jestem Ashley ;) - powiedziałam nieśmiało .
- no dobra to zaczynaj ;p - pokazał Simon. :) i zaczęłam......

rozdział 1

Obudziłam się rano i jak zwykle miałam bitwę o łazienkę z bracholem, z tego względu że mamy razem pokój musimy także dzielić razem łazienkę..
- Ash wyłaź !  - krzyczał gdy wbiegłam pierwsza, zakluczyłam się i udawałam, że go nie słyszę. Najpierw wzięłam prysznic, a potem wysuszyłam włosy i zostawiłam je w takim stanie, ubrałam się w to, zrobiłam lekki makijaż i wyszłam..
- zadowolona ?
- why ? - zaśmiałam się.
- musisz zawsze być pierwsza ? - zapytał, łapiąc swoje rzeczy w rękę.
- też cię kocham cwelu ;* - powiedziałam i wyszłam z pokoju.. szłam przed siebie i mijałam po kolei każdy pokój aż nagle natrafiłam na mój cel, delikatnie zapukałam i weszłam..
- cześć laska ;* - powiedziałam, wchodząc zastałam Victorie która słodko spała. Rzuciłam się na jej wyrko i delikatnie zaczęłam ją muskać w policzek.
- mrrr, o tak kochanie ... - powiedziała a ja wybuchnęłam śmiechem . - co jest ? - zapytała
- nic kochanie ;* - odparłam - wstawaj idziemy na śniadanie, chyba nie chcesz mieć znowu spóźnienia ? - dodałam
- noo mi się już nie chce czyścić stołówki od nowa ! ;p - walnęła, po czym wstała ubrała sie w to, uczesała się tak i po chwili  zeszłyśmy na parter, gdzie zazwyczaj jemy śniadanie.. wszystkie dzieciaki już siedziały i jadły, oczywiście nasz stolik był pusty, usiadłyśmy i również zaczęłyśmy jeść. ;) Po śniadaniu wróciłam do siebie do pokoju, a wraz ze mną Torri.. włączyłyśmy sobie telewizor i akurat leciał x factor. ;) uwielbiam too ! zwłaszcza Simona, jest naprawdę dobrym trenerem. Ogólnie tak właśnie wygląda dzień w naszym domu dziecka, przez to że jestem pełnoletnia chodzę do pracy, mimo iż rodzice zostawili nam pieniądze to ja i tak chce zapracować na siebie sama. Drew pracuje w jakimś sklepie komputerowym, a mi przypadła knajpka za rogiem. Zazwyczaj o 12.45 zaczynam, czyli przez cały poranek siedzę z bff. Chciałabym się czasami wyrwać z tego domu, ale to tu przeżyłam całe moje życie.

*Oczami Torri*
siedziałam i wżerałam chipsy, tylko gdy Ash idzie do pracy ja cisnę zwałe , nie mam tu nikogo oprócz niej. Szykowałam się żeby iść pobiegać,  ubrałam się w to i wyszłam. Biegłam w stronę najbliższego parku, muszę spalić te wszystkie wpierdzielone słodycze. <3 biegnąc zauważyłam takiego małego przystojniaka że głowa mała, zaczął płakać więc postanowiłam się zatrzymać . Podeszłam do niego i zapytałam.
- co się stało ?
on spojrzał na mnie spod byka i płakał dalej.. nie lubię takich bachorów, ale był w niezłym szoku.
- zgubiłeś się ? - zapytałam z większą nadzieją na odpowiedź.
- tak... - i zaczął wyć dalej.. podrapałam sie po głowie, szczerze to miałam wyjebane ale nie zostawię go tu samego.
- jak się nazywasz ?
- Nathan Hughes . - odpowiedział zirytowany.
Złapałam go za rękę i usiadłam na ławce obok, czekając aż może ktoś się zjawi po niego.
- nie martw się, będzie dobrze .. - uśmiechnęłam się, chłopiec spojrzał na mnie i przetarł łzy.
- ładna jesteś. - powiedział, a ja wybuchnęłam śmiechem,
- a ty naprawdę miły, :) to może powiedź jak się tu znalazłeś ? - zapytałam a on zaczął opowiadać ...
Minął kwadrans i usłyszeliśmy czyjeś wołanie, po chwili przybiegła do nas jakaś dziewczyna..
- Nathan kochanie, nic ci nie jest ? Tak bardzo się martwiłam.. - powiedziała - dziękuję ci bardzo że go zatrzymałaś, jestem Blair - tu skierowała się do mnie podając mi rękę..
- nie ma za co, masz naprawdę słodkiego synka ;) - powiedziałam a oni się zaśmiali
- jestem jej bratem - odparł mały.
Jak ja coś palnę to koniec ;/ ale skąd mogłam wiedzieć ?
- przepraszam.. no to masz słodkiego brata ;) heh jestem Victoria ;) - podałam rękę dziewczynie.
- jak mogę ci się odwdzięczyć ? - zapytała
- nie musisz, ;) serio, dajmy sobie spokój. - powiedziałam, a ona przytaknęła. Pożegnałam się z nimi i poszłam biegać dalej.. po godzinie, padłam z wyczerpania. Zaszłam już spokojnym krokiem do sklepu, kupiłam sobie wodę i poszłam do 'domu' . Wchodząc zastałam Drewa przed jego pokojem rozmawiającego z panią Emily, ominęłam ich i poszłam do siebie.

NASTĘPNEGO DNIA

Obudziłam się, dzisiaj sobota ! <3 wbiegłam w piżamie do shaggy a ta juz nie śpi. Widać było że coś jest nie tak jak powinno.
- siema ;* co jest ? - zapytałam siadając obok niej w siadzie krzyżnym.
- Drew mnie wkurwił -.-
- może coś więcej ? - zapytał z ironią. CZY ONA ZAWSZE MUSI KRĘCIĆ ? ;/ bosz  ! <3
- nie chce mi powiedzieć o czym rozmawiał z panią Emily wczoraj wieczorem.. - powiedziała wł. tv - dobra ale nie ważne, to o czym chciałaś pogadać ? - dodała
- mam genialny pomysł ! myślałam całą noc o tym.. boo tak nadajesz że ten xfactor cię kręci , noo to czemu sama nie pójdziesz ?! w tym roku będą w Londynie . ! - zaczęłam .
 - ciebie pogięło ? - zaśmiała sie bff
- no błagam, zrób to chociaż dla mnie ! przecież co ci szkodzi ? głos masz świetny, tylko z tą twoją nieśmiałością, popracujemy nad tym ! . - zrobiłam minę szczeniaczka biorąc ją na litość ale chyba mi się nie uda tak szybko ... Ash jest nie ugięta . :/

_____________________________________________________
mamy pierwszy rozdział ♥
szczerze ?! kurna coś mi się w nim nie podoba -.- 

Pani Emily - dyrektorka domu dziecka jak i zastępcza 'mama' wszystkich dzieci .

środa, 5 grudnia 2012

bohaterowie *.*

Będzie to moje trzecie opowiadanie, o czym to sami zobaczycie jak przeczytacie ;* Bardzo dziękuję, trzem wariatkom, które czytały moje drugie opo i z reszta pierwsze też. ;p DZIEWCZYNY bardzo wam dziękuję ♥ Nicole, Martyna i Aga ;*  bez was bym nie miała po co pisać ;*  Co do tego bloga, to wygląd może jeszcze się zmienić, a postacie myślę, że się spodobają :)


Ashley Edwards, (przezwisko shaggy)  ma osiemnaście lat,mieszka w domu dziecka ze swoim bratem.
Przez to że rodzice Ashley i jej przyjaciółki Torri zginęli w wypadku, dziewczyny zamieszkały tam w wieku 2 lat.
Jej największą pasją jest śpiew, i taniec ale również fotografowanie. W wieku 16 lat wygrała konkurs taneczny.
Dziewczyna jest zwariowana, pełna energii ale również potrafi pokazać pazurki.. *.* U chłopców szczególną uwagę zwraca na charakter.. uwielbia gdy chłopcy troszczą się o nią..









Drew Edwards ma dwadzieścia lat. Mieszka w domu dziecka razem ze swoją młodszą o dwa lata siostrę. Uwielbia grę na gitarze, przyciąga do siebie mnóstwo dziewczyn. Jest opiekuńczy i wyrozumiały, można go nazwać prawdziwym przyjacielem. Najbardziej lubi wariować i chodzić na imprezy.











Victoria Evans ( Torri ) ma osiemnaście lat i mieszka ze swoją przyjaciółką i jej bratem w domu dziecka. Straciła rodziców w wieku dwóch lat,  Jest jedynaczką, rodzice w spadku zostawili jej wszystko. Ma zrytą banie, co jej się w życiu przydaje, jest odważna, ale czasami udaje przed innymi że jest twarda i poradzi sobie ze wszystkim co jest nie raz kłamstwem. ;/ Uwielbia tańczyć, i grać na gitarze.. nawet nieźle jej to wychodzi. ;*  często odrzuca chłopców i żeby zdobyć jej zaufanie muszą dobrze się postarać.
Najważniejszą rzeczą, z którą nigdy się nie rozstaje jest tabaka ♥









Blair Hughes (chachi) również ma osiemnaście lat i mieszka w Londynie od urodzenia. Lubi poznawać nowych ludzi, ale żeby zdobyć jej przyjaźń trzeba się postarać. Uwielbia się wydurniać, siedzieć na skype i godzinami na facebooku ;* Jest bardzo opiekuńcza w stosunku do swojego braciszka, a co do przyjaciół to uwielbia z nimi ryć bk . :) od czasu do czasu popala, ma stu procentową obecność na każdej imprezie ;)





Nathan Hughes ma sześć lat i jest młodszym braciszkiem chachi. Jest bardzo zabawny i jak na swój wiek umie poderwać dziewczynę. Uwielbia biegać po sklepach razem ze swoją siostrą i robić z nią zakupy. Jego najważniejszą rzeczą którą ma w pokoju jest piłka do nogi.












Jessica Horan ( Jess ) ma osiemnaście lat i mieszka w Londynie od urodzenia.  Jest dowcipna i lubi robić śmieszne miny, przez co rozśmiesza innych . ♥ Kocha zwierzęta. ^ ^ na wzór idealnego chłopaka bierze znanego nastolatka Liama Payne. ;)

Od lewej :
Niall Horan 19 lat ;)
Louis Tomlinson 21 lat ;)
Liam Payne 19 lat ;)
Harry Styles 18 lat ;)
Zayn Malik 19 lat ;)