niedziela, 30 grudnia 2012

rozdzial 11

*Oczami Nialla*
Bylo cos mocno po polnocy , tanczylem cala noc z nowo poznana kolezanka Victoria . Jest sliczna , spodobala mi sie , haha usmiech nie schodzi jej z twarzy ;) Wlasnie zabralem ja na maly spacer, nie bylismy do konca trzezwi , ja mialem wypite ona tez , moze i dlatego odwazylem zlapac sie ja za reke ;) Bylismy nad jakims jeziorem , zimno w chuj a ona do mnie z tekstem .. 
- dawaj do wody  ! , - zasmiala sie i wskoczyla ciagnac mnie za reke , bylismy cali mokrzy a ona dalej sie smiala. Ta dziewczyna jest pelna energii xD 
- i co zrobilas ? , przez ciebie jest mi zimno ! ;) - powiedzialem.
- jej , nie wiedzialam ze sie obrazisz, sorry - spuscila wzrok i wtedy cos we mnie peklo. Przyblizylem ja do siebie i mojej mokrej podkoszulki i delikatnie pocalowalem *klik* 
- emm .. nie wiem co powiedziec - zaczela 
- moze narazie nic ? , jest dobrze ;* - dokonczylem i jeszcze raz musnalem ja w usta - dobra spadamy do hotelu bo bd chora ;) - dodalem i poszlismy . 
Impreza chyba dalej trwala bo slychac bylo muzyke , nam jednak juz sie nie chcialo isc tanczyc, bylismy cali mokrzy. 
- ok, to chyba czas sie pozegnac ;) - powiedziala i przytulila mnie przed moimi drzwiami. Odwzajemnilem to i jeszcze patrzalem jak wchodzi do pokoju shaggy. pomachalem jej i weszlem do siebie ale to co zobaczylem to, nosz kurwa ! 
- co tu jest grane ?! - wrzasnalem , a Jess od razu wstala z lozka
- co sie wydzierasz ? - zapytala 
- kurwa, spisz z moim kumplem ? 
- Niall, to nie tak ! tylko lezalam obok niego, nic sie nie wydarzylo. 
- po co to robisz ?, myslisz ze on cie kocha ? , on jest najebany w trzy dupy ! nie odwzajemnia twojego uczucia , zrozum to ! nawet teraz spi , bo ma tyle alkoholu w sobie . !! 
- wiesz co , przesadziles !! - wrzasnela, wybiegla i trzasnela drzwiami .. 
Liam nadal spal, a ja nie moglem za nia isc bylem caly mokry. Po drugie ona nigdzie by nie poszla , znam ja. 

*Oczami Blair*
Cala noc tanczylam z moim skarbem ♥ Nie dawalismy sobie przerw, bylo zajebiscie ;) . Siedzielismy z Harrym i Ashley przy stole, dziewczyna jest bardzo mila, polubilam ja , no i do tego jest sliczna, moim zdaniem pasuja do siebie z Harrym. Nagle poczulam na moim udzie reke Zayna, spojrzalam na niego i zamrozilam go wzrokiem ale ten nie dawal mi spokoju. Przejechal wyzej a mi przeszly ciary, nie chcialam zeby ktos sie zorientowal wiec wstalam .. 
- zaraz wracam - powiedzialam i udalam sie do kibelka, weszlam do przedzialu i wtedy poczulam jego perfumy, wiedzialam ze nie da mi za wygrana. 
- mam na ciebie ochote, tu i teraz kochanie ♥ - wyszeptal mi do ucha, odwrocilam sie do niego i zaczelam go obdarowywac pocalunkami, po chwili jego rece znajdowaly sie pod moja sukienka a pocalunki stawaly sie coraz bardziej namietne ;p Podniosl mnie i posadzil na umywalce, zaczal calowac mnie po ramionach , i wtedy poczulam wibracje w moim telefonie, na wyswietlaczu pojawil mi sie nieznajomy nr. odebralam
- tak ?
- Blair .. przyjedz szybko do domu ;cc - uslyszalam placzacego Nathana.
- nie ruszaj sie , juz jade ! - unioslam glos i schowalam tela do kieszeni, spojrzalam na Zayna a on juz wiedzial o co chodzi , pobieglismy do jego samochodu i z piskiem opon pojechalismy do mojego domu. Nie wiedzialam co sie stalo ale moglam sie domyslec , wiedzialam ze zostawiajac Nathana samego w domu z rodzicami to zly pomysl. ! Tylko jak Zayn zatrzymal samochod , wbieglismy do domu, fuuuj ! smierdzialo tam same piwo , wodka i papierosy ! ;c
- Nathan ? - krzyknelam na caly dom a Zayn sie rozgladal po domu szukajac moich rodzicow.
- Blair , ratunku ! - uslyszalam z pokoju brata, szybko pobieglam na gore , zobaczylam jak moj wlasny ojciec stoi przy drzwiach Nathana z nozem i krzyczy aby mu otworzyl .
- co ty wyprawiasz ?! - krzyknelam na niego.
- jak smiesz , gowniaro mowic do ojca na ty !? - przyblizyl sie do mnie, poczulam niezly odur ! sam alkohol na ryjcu  ! ;c Odepchnelam go i chcialam otworzyc drzwi aby wejsc do Nathana ale wtedy ten POTWOR zlapal mnie za nadgarstki i rzucil na ziemie tak ze spadlam ze schodow, prosto na dol .
- o kurwa ! ;cc - poczulam okropny bol , zauwazylam jak Zayn biegnie do mnie
- kochanie , nic ci nie jest ? dzwonie na policje ! - oswiadczyl , i tak jak powiedzial tak zrobil , probowalam sie podniesc, trwalo to troche ale udalo mi sie , Zayn pobiegl do gory , widzialam tylko jak sie bije z tata i jak maly biegnie do mnie na dol . Przytulilam go mocno , byl caly zaplakany
- wszystko ok ? - zapytalam
- nie.. ma..mama , ona .... - nie mogl powstrzymac placzu
- co z nia ? - skrzywilam sie a on pokazal palcem na kuchnie , odwrocilam wzrok i ujrzalam ja w kaluzy krwi . Myslalam ze to jakis sen  ! podbieglam do niej , nachylilam sie nad nia i zaczelam ryczec , poczulam jak Zayn przytula mnie od tylu ..
- wez Nathana , ! nie ma na to patrzec !  krzyknelam
- Blair, policja juz jest w domu.. wszystko bedzie dobrze ;* ;c - oznajmil i zrobil tak jak chcialam.
- mamo ! , nie poddawaj sie ! - mowilam do niej. caly czas miala oczy otwarte, oddychala , po 5 minutach przyjechala karetka i zabrala ja do szpitala a policja zabrala mojego ojca aby wytrzezwial . Posprzatalam w domu i polozylam malego do spania, Zayn przeczytal mu jakas bajke i zasnal. Usiadlam w salonie razem z chlopakiem i wtulona w niego zaczelam plakac, jak moj ojciec mogl nam zrobic cos takiego w wigilie ? no ja sie pytam jak ?,  nikt nic nie mowil , Zayn siedzial cicho i trzymal zimna krew , ale ja nie potrafilam, to byl za duzy koszmar jak dla mnie ! ;c

*Oczami Jess*
Siedzialam w jakims schowku na miotly w tym zasranym hotelu i nie moglam przestac plakac. Jak moj wlasny brat mogl mi zjebac swieta  ? , wiem ze Liam nic do mnie nie czuje ale .. po jaki chuj mnie calowal ? aa no tak % robia swoje , ale ... dobra koniec tematu , wyszlam z tego pomieszczenia i wpadlam na jakiegos chlopaka, okazalo si eze byl to Drew , brat Ashley . Poznalam go dzisiaj na imprezie.
- cos sie stalo ? - zapytal drapiac sie po glowie
- nie, sorry musze isc. -  odpowiedzialam i minelam go . Chwile pozniej zobaczylam Harrego i Ashley tanczacych , dziwne bo impreza sie skonczyla a oni dalej tanczyli ?  , no trudno .. usiadlam sobie na krzeslo w recepcji i siedzialam sama jak palec.. nagle uslyszalam jak ktos mnie wola , podnioslam glowe do gory i zobaczylam ..

______________________________________________________________
Rozdzial mi sie podoba ♥ Martyna kutasie , nie martw sie nie usune ;*
Jak myslicie co Jessica zrobi ? , albo inne pytanie . Kto do niej podejdzie ? , ;)
kto zgadnie to nastepny rozdzial jego ;) ;*

4 komentarze:

  1. byś miała w mordkę gdybyś usunęła ;***
    rozdział mi się w chuj podoba <3 hahahh ;** obstawiam Niall'a ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. taaaak! obstawiam Nialla <3<3
    swietne skarbie ;*;*;*
    love u <3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja mowie ze Louis :dd nie wiem dlaczego, ale tak jakos mi sie wydaje, i tak wiem, ze nie jest  dobra odpowiec xd
    Podoba mi sie ♥ i biada tego usuniesz, to jeszcze raz cb´ pobije :DDD :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Supper ,laseczko :PP
    JA tez mysle ze Louis :PP

    OdpowiedzUsuń