sobota, 15 grudnia 2012

rozdział 6

*Oczami Blair*
Właśnie jedziemy windą do pokoju jak już mi wiadomo One Direction, bo tak właśnie mój kotek nazwał z tymi chłopakami swój boysband.
- stresik ? - zapytał łapiąc mnie za rękę,
- niby czemu ? ;* - zapytałam wychodząc z windy z chłopakiem.
- wiesz, poznasz wielkie gwiazdy , :) - podniósł brew.
- wariacie ! , jeszcze nie jesteście żadnymi gwiazdami. ;p - wytknęłam mu język i weszliśmy w tym momencie do tych 'gwiazd' . Zayn otworzył drzwi i na powitanie wyskoczył dość przystojny blondyn.
- siemka. a to kto ? - zapytał zwracając się do mulata..
- moja dziewczyna :) - oznajmił.
- jestem Blair :D - powiedziałam , i wtedy zauważyliśmy chłopaka w samym ręczniku , wychodzącego jak się nie mylę z łazienki.
- o matko ! ;p Harry ubieraj się :) - wybuchł śmiechem Zayn i zakrył mi oczy.
- skąd mogłem wiedzieć, że tu ktoś jest ?- zapytał loczek , siedząc już w łazience i ubierając sie..

*Oczami Ashley*
Siedząc tak na łóżku i przeglądając w necie jakiej bzdury nagle zobaczyłam artykuł gdzie piszą już o tym Harrym, ma na nazwisko Styles ale nie to mnie zdziwiło, było tam napisane że ma dziewczynę, która też bierze udział w programie, nie jaką Cher Lloyd ;/ Nic nie czuje do tego frajera ale rozczarowałam się ;c
Wyłączyłam te newsy i zastanawiałam się jak w tym roku będą wyglądać moje święta. Nie chce ich spędzać sama, i na stówkę spędzę je z bff i bracholem. No tak, został tydzień a ja nadal nie mam prezentu dla nich.  Postanowiłam, że pójdę się przejść po mieście i może coś poszukam. Przebrałam się w to a włosy ułożyłam tak , zakluczyłam pokój i wyszłam. Idąc zapatrzona w telefon , wpadłam na kogoś..
- witaj Ash ;) - powiedział Lou
- przepraszam , nie widziałam Cię ;) - odpowiedziałam
- nic nie szkodzi, gdzie się wybierasz ?
- mam ochotę zrobić świąteczne zakupy ;) może pójdziesz ze mną ? - zapytałam z uśmieszkiem.
Chłopak chwilę się zastanawiał ale po chwili namysły się zgodził i poszliśmy .

*Oczami Harrego*
ale Zayn to ma niezłe oko, świruje z taką dupą że głowa mała ! :) Nie żeby coś mam dziewczynę , ale lubię takie laski jak ta Blair ;p miałem akurat wyjść do Cher, gdy zobaczyłem jak Louis gada z tą .. Ashley . -.-
Jak on wgl może z nią się kumplować, i w dodatku gdzieś poszli razem. no jaka zwała. Koleś to jest mocno świrnięty ;p
- cześć kochanie ;*  - usłyszałem za sobą . Odwróciłem się i zobaczyłem Cher , wskoczyła na mnie cała uhahana ;)
- siema :* - powiedziałem i namiętnie pocałowałem. LUBJE TO <3
- co robimy ? ;p - zapytała
- idziemy do kina, :* - odpowiedziałem i poszliśmy.

*Oczami Blair w tym samym czasie*
poznałam już wszystkich kumpli mojego skarba, właśnie siedziałam z Niallem, Liamem i Zaynem i oglądaliśmy jakąś komedie, wszyscy byli zjebani ze śmiechu ;p Ten blondyn to ciągle je ! , serio ;p nie ma chwili gdyby nie miał czegoś w buzi. Nagle poczułam wibracje w kieszeni, wyjęłam tela i zobaczyłam na wyświetlaczu mamę, odebrałam i to co usłyszałam nie było przyjemne, rozłączyłam się i spojrzałam na chłopaka
- Zayn, zawieź mnie proszę do szpitala  . - powiedziałam
- źle się czujesz ? ;/ - spojrzał na mnie tępo .
- nie, Nathan jest w szpitalu ośle  ! - krzyknęłam i wstałam. Po paru minutach, chłopak wziął swoją kurtkę i pojechaliśmy do najbliższego szpitala w Londynie .

*Oczami Ashley*
bardzo się cieszę że Lou poszedł ze mną , jest w stosunku do mnie bardzo miły .Nie to co tamten koleś. Właśnie siedzieliśmy w kawiarence i piliśmy gorące kakao, ;) Potem poszliśmy jeszcze popatrzeć czy coś jeszcze da się kupić. Drew dostanie ode mnie zajebisty perfum a bff , dla niej jakoś nie mogę znaleźć prezentu, chciałabym żeby to było coś idealnego, coś co jej pokaże, jak bardzo mi na niej zależy ;) ;*
Weszliśmy do sklepu gdzie było mnóstwo naszyjników, spodobał mi się taki , postanowiłam , że to będzie jakaś część prezentu dla bff , kupiłam go i chciałam już wyjść, spojrzałam na chłopaka a ten się jeszcze gdzieś kręcił. Gdy się oderwał, podszedł do mnie i razem poszliśmy do hotelu.
- wpadniesz za 5 minut do nas ? - zapytał
- nie wiem .  - oznajmiłam i spuściłam wzrok na dół.
- Ash, nie przejmuj się Harrym. :) pokaż mu że jesteś lepsza, od niego . a po drugie to polazł gdzieś z Cher ;) - powiedział
Wtedy to myślałam, że się rozbeczę jak mała dziewczynka, ale zgodziłam sie ;p Weszłam do siebie, rozpakowałam moje małe zakupy i poszłam do chłopaków.. drzwi otworzył mi Liam.
- cześć Ash ;) wskakuj ;p - powiedział, i zamknął za mną drzwi. Rozejrzałam się wokoło i zauważyłam , ze chłopcy są w nielicznym składzie :) Nie było z nimi Zayna i Harrego, ucieszyłam się. Nie przepadam za tymi zgredami -.-
- zjeść coś ? - zapytał blondyn
- pewnie, co zamawiamy ? - zaśmiałam się siadając obok Lou.
- pizze ! - krzyknęli wszyscy trzej na raz i tak zrobiliśmy.

*Oczami Harrego*
co za suka ! zamówiłem kino , tylko dla nas ! żebyśmy byli sami, miało być romantycznie a ona po tym wszystkim ze mną zerwała ! , nienawidzę zdziry do końca życia ! , żadna laska ze mną nie zerwała. ŻADNA ! ;c kurwa -.- co ja powiem chłopakom ;(
Cały nabuzowany wlazłem do pokoju a oni wszyscy siedzieli i śmiali się, -.- i w dodatku była tu ta, druga parszywa dziewczyna w moim życiu .
- cześć Harry, siadaj i oglądaj z nami ;) - powiedział zjarany ze śmiechu Liam
- nie dzięki, możecie to wyłączyć ! - odpowiedziałem .
- nie, to tez nasz pokój i daruj sobie . :) - powiedział Louis
Wkurwiali mnie na każdym kroku . debile ! Nigdzie nie było miejsca, tak się rozłożyli, tylko ta dziewczyna siedziała i obok niej było dużo miejsca więc usiadłem na samym końcu łóżka tak żeby nie za blisko niej -.-
- nie zjem cie . - powiedziała nawet na mnie nie patrząc.
- tego nie wiem . - odpowiedziałem i wtedy usłyszałem jak ktoś puka do naszego pokoju, blondyn rzucił się na drzwi i okazało się że to dostawca pizzy :)

3 komentarze: