wtorek, 11 grudnia 2012

rozdział 5

dość wysoki chłopak, ubrany w bluzkę w paski i czerwone spodnie, hah  :) Spojrzałam na niego i od razu się uśmiechnęłam..
- słucham ? - zapytałam
- ee.. tzn... yyy , - jąkał się.
Zaśmiałam się i spuściłam wzrok i znowu spojrzałam na niego.
- przepraszam ... - zaśmiał się - jestem Louis , ale mów mi Lou :) - dodał , podając mi rękę.
- Ashley - powiedziałam odwzajemniając gest. - a jaki jest powód twoich odwiedzin. ? - zapytałam .
- Bo jaa.. oni mi powiedzieli, że .. tzn. założyłem sie z nimi... i teraz ty jesteś .... ale to nie miało tak wyjść... boo..
- ej, znowu to robisz. - przerwałam mu.
Kurna, ale słodziak, nie umie ze mną normalnie pogadać. haha ♥
- może wejdziesz, i wytłumaczysz mi o co chodzi ? - zapytałam, chłopak oczywiście się zgodził, wpuściłam go do pokoju i zamknęłam drzwi.
- Wiesz, też jestem uczestnikiem xfactora, mam pokój obok ciebie i tak wyszło, że założyłem się z chłopakami że zagadam do ciebie :) oni mi oczywiście nie wierzyli ale to szczegół, bo kto by się oparł tak sexy Louisem xd  - uśmiech nie znikał z jego twarzy.
- nie ma to jak skromność, - zaśmiałam się - ale zaraz, zaraz masz pokój obok mnie ? czyli jesteś z Zaynem w pokoju, i jesteś w tym boysbandzie?  - zapytałam zakładając ręce na piersi :)
- znasz Zayna ? - zapytał zdziwiony.
- taki natrętny typ, ale nie powiem, kawał przystojniaka z niego . - odpowiedziałam spoglądając na te jego czerwone spodnie . hahahaha !

*W tym samym czasie w pokoju chłopców*
- nie ma szans u niej. Uwierzcie mi - powiedział Zayn
- tsaaa, poznałeś go dzisiaj i wiesz na ile ma szanse i u kogo taa ? - zaśmiał się Niall
- no pewnie, największe szanse miałbym ja . -  droczył sie mulat
- dajcie spokój, dobra a tak wgl. to co zaśpiewamy na pierwszym etapie ? - przerwał Liam
- może Viva La Vida ? - zapytał Harry
Wszyscy przytaknęli na jego propozycję. siedzieli każdy na swoim łóżku i sie nawzajem poznawali. Każdy określał każdego, określili się jako że Liam to ten poważny , Louis zabawny, Harry flirciarz, Niall nieśmiały i Zayn wredny - czasami :) Gadali godzinami, znali się bardzo krótko a już wiedzieli o sobie dużo . Nagle do pokoju wparował Louis, wyszczerzony od ucha ucha.
- a nie mówiłem !  niezła dupa  ;) - powiedział - ale cicho bo słyszy wszystko za ścianą . - zażartował
- o czym gadaliście ? - zapytał Niall
- o wszystkim, charakter ma zajebisty , mówię wam :) - odpowiedział koleś w paskach
- idziemy coś zjeść, ? głodny jestem - odpowiedział mu na to blondyn

*Oczami Ashley*
 Kurde, ale fajny chłopak z tego Louisa, rozśmiesza mnie każdym zdaniem ;) jego uśmiech jest nieziemski. Można powiedzieć, że jest na mojej zacnej liście przystojniaków :p Trochę zgłodniałam więc postanowiłam , że sie odświeżę i pójdę do hotelowej restauracji. Weszłam do łazienki , szybki prysznic i nowa fryzurka *klik* , wychodząc zajrzałam do mojej torby i zdecydowałam się na to :*, gotowa wyszłam. Zjechałam windą i poszłam do restauracji, serwowano tam "szwedzki stół" , zaparzyłam sobie kawę i wzięłam jakiś kawałek ciasta. Usiadłam do stolika obok okna, zajrzałam do tela, i miałam jedno nieodebrane połączenie od Torri. postanawiając, że od dzwonie, wzięłam łyk kawy i przyłożyłam fona do ucha, ta pipa zawsze odbierać musi po 3 sygnałach ?!
- Heeej Ash ! ;* ♥ - krzyknęła
- no cześć trolu ;* ;p - odpowiedziałam
- jak tam jest ? , poznałaś kogoś ?
- wiesz, jest super, aktualnie jem ciastko chcesz kawałek ?- zaśmiałam sie.
- pewka dawaj ! :* a poznałaś kogoś? - zapytała powtórnie.
- no jest taki Louis, i dasz wiarę że mam pokój obok tego typka .. Zayna ?! - wyszeptałam, patrząc dookoła popijałam kawę i rozmawiałam z bff, nagle zauważyłam ich ! , czterech ! :)
- o kurna., to nieźle laska ;* powodzenia ;p - odpowiedziała
- spadaj, nie chce go . jest wredny :) - zaśmiałam się i to chyba usłyszeli ci debile.. usiedli do stolika obok i oczywiście wiedziałam , że Louis się nie powstrzyma ..
- cześć Ashley ! ;) - krzyknął i machał mi .
- czy ja dobrze słyszę ?, dobra dobra masz randkę , spadam ;* oddzwoń ;*  kocham cie pa ;*- powiedziała i się rozłączyła, no uduszę ją ! ♥
- cześć Lou ! ;* - odkrzyknęłam mu z bananem na ryjecku :)
- chłopaki dawajcie, idziemy poznać nową koleżankę. - usłyszałam, i cała zgraja zwaliła mi się do stolika.
OTOCZYLI MNIE !
- smacznego :* - odezwał się Zayn
- no dzięki ;p - odpowiedziałam .
Gadaliśmy tak z 15 minut , nie powiem fajnie było, do momentu ! Przyszedł ten piaty chłopak, a co się okazało, że to ten z imprezy . ten lokowaty . podszedł z kubkiem kawy i usiadł, wpatrując sie we mnie jak obrazek..
- czy my się czasem nie znamy ?  -  zapytał po minucie ciszy .
Miałam ochotę mu powiedzieć, "tak znamy sie ;* " ale nie mogłam, nie chce mieć z nim nic wspólnego . zwykły babiarz  ! , nie zasługuje na drugą szanse , co ja gadam, nie znam nawet jego imienia a chce mu dać jakąś szansę ? hahahah . nie !
- nigdy w życiu cie nie widziałam, sorry chłopaki ale muszę iść - powiedziałam i szybkim krokiem wyszłam stamtąd. Idąc w stronę windy poczułam czyiś uścisk na dłoni.
- co jest ? - powiedziałam i odwróciłam za siebie.
- skłamałaś przy chłopakach. - powiedział z ciszonym tonem.
- masz odwagę jeszcze podejść i mi to powiedzieć ? - zapytałam, mocno już wkurzona na niego..
- ciekawy jestem , czy tak samo dobrze całujesz jak tańczysz. - podniósł brew.
Bezczelny gnojek , jak on może tak ? nawet mnie nie zna. aż się we mnie gotowało na samą myśl że muszę go spotykać codziennie. Chciałam mu coś powiedzieć ale tylko nerwy sobie szarpię. Odwróciłam się i odeszłam, olałam go totalnie.

*Oczami Harrego*
Co za typiara, myśli że jest z niej niezła dupa. ? no i może ma racje ale wkurwia mnie jej zachowanie. Startuje do wszystkich jak jakaś dziwka, zamiast wybrać jednego z nas klei się do każdego po trochu, no oprócz mnie i Zayn'a . Nic jej takiego nie zrobiliśmy , nie wiem jak tam mulat ale ja na pewno nie, to że zatańczyłem z nią to był tylko wynik % , teraz to nie wiem czy bym to zrobił.
Wróciłem do pokoju, i chwilę później przyszła reszta tych chłopaków, dość głośno o czymś dyskutowali . ;p nie chciałem sie wtrącać więc fejn se siedziałem, każdy z nich usiadł na moje łóżko i wlepiali te gały we mnie.
- autografy później chłopaki .;p - powiedziałem lekko zdezorientowany
- i jak ci poszło z Ashley ? - zapytał mulat ,
- noo wiesz.... pogadaliśmy chwile iii...
- dała mu kosza. - przerwał Niall
- no kurde, co za lacha ! ma coś do mnie . ! -.-  krzyknąłem rozkładając ręce a oni się zaczęli śmiać .
Zrobiłem mine typu wtf ? i spojrzałem na każdego pokolei
- stary, widocznie laska na ciebie lecii ;p - oznajmił Liam
- hahahahha, niee . Teraz to już mi wszystko wisi co do niej ; p- powiedziałem i położyłem się po czym wł. tv .
 *Oczami Zayna*
Oczywiście młody nie miał racji ale ja się tam nie wtrącam, nie wiem czemu uważają mnie za wrednego, spoko -.- Nie ma co , muszę zająć się sobą. Napisałem eska mojej dupci że przyjadę po nią za jakieś 5 minut . Po napisaniu, poszedłem do łazienki, trochę się odświeżyłem i ubrałem w  to i wyszedłem . Jechałem prawie nie całe 2 minuty z tego względu że moje kochanie mieszka blisko. Pojechałem jeszcze po jakiś bukiet róż i stanąłem pod jej drzwiami. Otworzył mi jej brat , Nathan :)
- siema, młody ;) - zacząłem - jest Blair ?
- siema Zayn ;) jest , właź ;p - odpowiedział .
Stojąc w korytarzy czekałem na nią, po chwili zeszła ze schodów jak zawsze idealna ♥ Ubrana była w to
- cześć kotku ;* - powiedziała całując mnie w polika
- no i przez ciebie się zaczerwieniłem ;/ - zaśmiałem sie wręczając jej bukiet.
- gdzie jedziemy wariacie ? - zapytała
- zabieram cię do nas. Poznasz chłopaków . ;) - odpowiedziałem i łapiąc ją za dłoń wyszliśmy. Oczywiście mały Nathan został z rodzicami ^ ^

2 komentarze: