niedziela, 9 grudnia 2012

rozdział 4

*Oczami Ashley*
Nie mogę się doczekać imprezy ! , Drew pierwszy raz mnie zabiera ze sobą, zawsze chciał SAM . ^ ^ wgl. jestem jakaś nieobecna, ciągle żyję tym że weszłam do programu. Japierdole, nikt nie wie jakie to uczucie, serio jest bomba ! ;p Właśnie wybijała północ, pozwolenie od pani Emily mamy więc możemy pomału się zbierać.
- idziemy na jakiegoś drinka przed bibą ? -zapytała Torri
- z nim rozmawiaj .  - powiedziałam pokazując palcem na śpiącego braciszka <3 
Widząc jak bff budzi tego oto 'mężczyznę' sikałam ze śmiechu. Jak on zaśnie to juz nikt i nic go nie obudzi, zaczęłyśmy po nim skakać we dwie . ( o matko ! ) aż w końcu otworzył gały.
- nom ? - zapytał z przymrużonymi oczami.
- ubieraj się, jedziemy . - oznajmiła Victoria. Po paru chwilach, cwel ubrał się w to i pojechaliśmy. Stojąc tak przed tym budynkiem chciało mi się rzygać ;/ fuuj , śmierdziało na odległość samymi fajkami i alkoholem.
- idziemy ? - spojrzałam na bff bo Drew juz dawno wlazł za jakąś dupą.
- idziemy !  -krzyknęła i pociągnęła mnie za rękę. Na początek usiadłyśmy przy barze, i MEGA się najebałyśmy. Miałam totalną wylewkę czy dostanę czy nie. Jak faza to na całego ! ;p Zachciało mi się tańczyć, ale jakoś tak samemu głupio było, nagle ktoś podszedł do Victorii i porwał ją do tańca a ja zostałam sama, zamówiłam kolejnego drinka, i w samotności piłam .
- można się dosiąść ?
- a pewnie, siadaj. - oznajmiłam, i wtedy spojrzałam na niego ! <3 no nie, jego loki spływały mu na czoło a uśmiech był nieziemski.
- może zatańczymy ?  - znowu zapytał ,widać było że też nie jest do końca trzeźwy. Puścili zajebistą wolną muzyke *klik* i jak to się przy tym wydurniać ?
Chłopak złapał mnie w tali dwoma dłońmi, przybliżył się do mnie tak że czułam jego oddech na szyi.  było nieźle seksownie. Tańczyłam z nim jakby tak ,, hmm .. erotycznie . ;p Zniżałam się a on za mną, już nie kontrolował swoich dłoni, błądziły po całym moim ciele, obrócił mnie wokół własnej osi, potem zaczął muskać moją szyję, wiedziałam co się święci , no może troche bo z tymi % to mało co wiedziałam. Odwróciłam się do niego tyłem a on złapał moje pośladki, zaczęłam się zniżać a on powtarzał moje ruchy. przejechał wzdłuż mojej tali i wplótł dłonie w moje. Przejechałam po jego torsie, oczywiście przez koszulkę, ;p ale i tak było zajebiście. Po skończonym tańcu usiadłam z powrotem do baru i piłam swojego drinka . chłopak znikł gdzieś na parkiecie wśród innych dziewczyn. No tak, czyli miałam do czynienia z podrywaczem !.  kurna , a już mi się spodobał ! ciołek !

NASTĘPNEGO DNIA

Obudziłam się z cholernym bólem głowy, osz w mordę, grr ! jakoś wygrzebałam się z wyrka i zaczęłam szukać swojego tela.. zawsze muszę go gubić. - dobra tu jesteś - powiedziałam, łapiąc go.. fuck ! 11.50 ?! mam 10 minut, inaczej spóźnię się do pracy. kurwa  ! -.- pobiegłam szybko do łazienki, przepłukałam twarz i wbiegłam z powrotem do pokoju, otworzyłam szafę, wyjęłam to , spojrzałam ostatni raz w lustro i wybiegłam z 'domu' . Normalnie żeby wyglądało szłam ulicą spokojnie ale , jak się spóźnię to mam zwolnienie murowane  !. Oczywiście ja musiałam otworzyć kawiarnię, weszłam i od razu się schodzili ludzie . czy oni nie mają co robić w domu ?! czas leciał dość szybko, jedni wychodzili , drugi wchodzili i tak cały czas.. to zaparzyć herbatę, to iść wytrzeć stolik. cała filozofia. ;/ Nagle patrze, wchodzi taki fejn koleś, podchodzi do mnie, patrzy się  i wali taki tekst.
- poproszę jedną kawę do tego jakieś ciastko i twój numer kochaniutka :*
Co za typek, nienawidzę takich . ale z tego względu że był przystojny nie zaczęłam kłótni.
- kawa + ciastko. Proszę bardzo ;) - powiedziałam podając mu to co chciał i odeszłam.

*Oczami Torri*
Wstałam a tu kurna , luzik. bezproblemowo , nie ma kaca .! gra gitara ! :) Poszłam do łazienki , umyłam się, lekki make-up , do tego fejn uczesane w kok włosy i ten zestaw . ;) usiadłam na łóżku, włączyłam se laptopa i trochę na tt, trochę na fb i znowu nudy . :) Postanowiłam że pójdę na małe zakupy. Zabrałam torebkę, wsadziłam tam telefon, portfel i wyszłam. Oczywiście nie będą to zakupy spożywcze ! ;d hahhaa
Idąc ulicą, słuchałam w słuchawkach tego , weszłam do pierwszego sklepu. Tam kupiłam jakieś spodnie, w drugim pare bluzek i apaszkę, usiadłam na chwilę na ławce w galerii, chcąc napisać eska Ash że tu jestem i jak skończy pracę żeby wpadła ale jednak mój wzrok wbił się w tego typka co spotkaliśmy w x factor .
Myślałam, że mnie nie zauważył ale on zawsze chyba wszystko widzi. Spojrzał na mnie ale widocznie mnie nie poznał i poszedł dalej. KURWA ! -.-  Po godzinie łażenia po sklepach poszłam do bff , akurat kończyła pracę więc możemy iść razem do domu.. Dochodziłam właśnie pod kawiarnie i pacze a ona idzie juz w moja stronę, przywitałyśmy sie miśkiem i heja do domu..
- masz już pomysł, jaką piosenkę zaśpiewasz w pierwszym etapie ? - zapytałam
- myślałam coś może, o Marcy, co ty na to ? - zaśmiała się Shaggy
- idealnie ;** - odpowiedziałam i weszłyśmy do domu.

TYDZIEŃ PÓŹNIEJ
*Oczami Shaggy*

Trzy dni temu dostałam wiadomość, że moim opiekunem będzie Cheryl Cole ;) ucieszyłam sie , ale wolałabym być u Simona. no ale powiedzieli że moje miejsce zajął jakiś boysband . ;/ hahah . Każdy z uczestników dostanie dzisiaj pokój w hotelu, obok studia, jaram się tym jak jakaś idiotka, bo w końcu wyrwę się od domu dziecka ale smutno mi ze nie mogę zabrać ze sobą Torri i Drewa ;cc
- jak się czuję nasza gwiazda ? - zapytał braciszek, siadając na moje łóżko.
- nie mów tak na mnie . nie jestem gwiazdą ! - uniosłam sie i poszłam do łazienki. Zrobiłam sobie make-up i zrobiłam taką fryzurkę . wychodząc zobaczyłam jak Drew grzebie mi w telefonie, myślałam ze mnie szlak weźmie  !
- czego tam szukasz ?! - wrzasnęłam
- uspokój sie, patrzałem tylko na godzine. - powiedział. - wiem, że jesteś zestresowana, ale wiedz że jestem z toba ! ;* - dodał i mnie mocno przytulił .
- dobra starczy tego dobrego ;* idź sie szykuj, ktoś musi mnie zawieźć pod hotel ;p - powiedziałam a on poszedł do kibelka, w tym czasie ja ubrałam się w to .
- cześć pipo ;*  myślałam , ze zaspałam i się nie pożegnamy ! ;( - powiedziała Victoria trzaskając drzwiami.
- nie jeszcze czekam na mego brata , który się grzebie gorzej ode mnie . - odpowiedziałam i ją mocno przytuliłam.
- SŁYSZAŁEM ! - krzyknął Drew
- ruszaj dupsko - odpowiedziałam a on wyszedł posłusznie z kibelka . Pożegnałam sie z bff i pojechaliśmy, po drodze słuchaliśmy tego :)
- wiesz, mama byłaby z ciebie bardzo dumna - powiedział Drew, zdziwiło mnie to ze nigdy nie mówi nic o ojcu. Zawsze gdy modlimy się w wszystkich świętych to o nią , o niego Drew nie chce. ;c Pytałam go zawsze o co kaman ale on odpowiadał "jak dorośniesz to ci powiem"
- to jesteśmy na miejscu . -  powiedziałam cicho patrząc na bracholka <3
- tak .. postaraj się tam wszystkich wygryźć gówniarzu :* - powiedział przytulając mnie do twojego torsu. Wysiadłam, ostatnie pożegnanie za pomocą ręki czyli papa . i łapiąc walizkę polazłam taaam ! .Stanęłam przy recepcji, musiałam jej pokazać kwitek że jestem uczestniczką x factora.
- pokój numer 103 , miłego pobytu ;) - uśmiechnęła się a ja odeszłam. Czekałam na windę, aż się doczekałam, weszłam i po chwili wszedł także ON !
- no cześć ;) - uśmiechnął się, bleee rzygam !
Spojrzałam na niego i się sztucznie uśmiechnęłam.
- Wiesz, walnęli mnie do boysbandu, czyli kariera z zespołem, jesteśmy u Simona - oznajmił Zayn .
Kurna , czyli on , a raczej oni zajęli moje miejsce ;) fuck ! :/
- gratuluję - powiedziałam i drzwi sie otworzyły po czym wyszłam i szłam do swojego pokoju, o dziwo chłopak szedł za mną.
- nie pomyliłeś się ? , masz na tym piętrze pokój ? - zapytałam
- mam 104, razem z tymi chłopakami. a Ty ? - zapytał
No myślałam ze jebną na stojąco ! , czeeeeemu ja mam  takieeego pecha ?
- dobra to mój pokój, więc narka ;) - powiedziałam i weszłam szybko do 103 :) japierdziele nieźle się zaczyna.. szybko wyciągnęłam tela i zadzwoniłam do  bff, odebrała po 3 sygnale ..
- no czemu ty nie odbierasz szybciej ?! - zaczęłam.
- no boo... wiesz...
- dobra nie ważne ! , słuchaj .. ten cały Zayn , ma pokój obok mnie kumasz ?!
- nie no bez kitu !
- no mówię ci . - krzyknęłam do słuchawki i w tym momencie ktoś zapukał do moich drzwi.
- ej , muszę kończyć . odezwę sie pa ;* - rozłączyłam się i rzuciłam telefon na łóżko, poszłam otworzyć a moim oczom ukazał się ...

________________________________________________________________________
nie macie pojęcia jak się z nim męczyłam ! ale podoba mi sie ♥
Dzięki Victorii jest dzisiaj bo tak bym go nie dodała za nic ;**
aaa i Blair z Nicole się juz niedługo pojawią <3



2 komentarze:

  1. ktoś cię kuźwa musiał poganiać ! <3 Boskii rozdział ;** jak obiecałam tak zrobię, dodam na swoim ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. juuuuuuuułaaa! <3333
    megaaa ;***********************
    Brawo Martyna brawo! Dobrze że popędziłaś ją hahah ;dd
    love u ♥

    OdpowiedzUsuń