Jest 6 nad ranem a my włuczymy się po mieście, dopiero wracamy z imprezki, była JAZDA ! coś mocno kręci mi sie bani, złapałam się Ash pod pachę i nagle zebrało mi się na mega wielkiego pawia ! Cudem podbiegłam do jakiegoś kosza i buum . poleciało ;/
- kuźwa laska cos ty piła ? - zapytala Jess
- ochyda ;/ - warknęła blondyna
- odwalcie się, ;> - zaśmiałam się przez moje wymioty. ;/ grr
Gdy już się w miarę ogarnełam mogłyśmy iść dalej. Śmialyśmy się chyba z wszystkiego. Piłyśmy nasze resztki piw które nam zostały..
- mamy przejebane . - zatrzymała się Jess
Spojrzałyśmy na nią jak na kretynke, no wiemy że śmierdzimy i wyglądamy ochydnie seksownie no ale o co chodzi tym razem ?
- to auto Liama. - pokazała palcem na wóz jadący w naszą stronę. Chcialyśmy uciekać ale żadna nie była w stanie tego zrobić, nogi mialyśmy jak z waty, bynajmniej ja. ;/
- macie przechlapane ! - krzyknął na nas i pokazał palcem zebyśmy wsiadły, wszystkie cztery i pojechałyśmy posłusznie.
*Oczami Nialla*
Każdy już byl na nogach oprócz, Harrego. wczoraj posiedzieliśmy chwile może temu.
- gdzie ten Liam ? - pytał co chwile mulat
- ja chce jeść, miał jechać tylko po bułki. - odezwałem się.
Nagle po chwili ktoś wbił do chaty, był to Liam ale o dziwo moooocno wkurzony -.-
spojrzeliśmy na niego a ten tylko pokazał gestem ręki że mamy iść za nim, podeszliśmy do auta a tam cztery laski śpią na tylnych siedzeniach ;/ nie były to zwykłe dziewczyny, to Victoria, Ashley i .. Jessica ?!
- co to ma być ?! - wrzasnąłem.
- najebane chodzily po mieście, zgarnąłem je i zasnęły. Nie ma mocnych żeby je obudzić - syknął Payne
- dajemy z nimi na chate. Jak wstaną mają opierdl murowany - dokończył Lou biorąc Ash na ręce.
- A ta tu to kto ? - zapytal Zayn pokazując na szatynkę
- hugo wie, szlajała się z nimi - dodał Liam
*30 min później*
Zjedliśmy śniadanie, w między czasie gadaliśmy o nowej piosence, którą nazwiemy One Thing. Musimy dzisiaj wieczorem jechać ją nagrywać, jestem bardzo podekscytowany. Ugryzłem sobie kawałek grachamki i nagle wbiła zaspana Victoria ;//
- sorry, ze pytam ale co ja tu robie ? - zapytala
spojrzeliśmy po sobie, nie miałem zamiaru się do niej odzywać, pokazałem oczami chłopakom żeby cos odpowiedzieli a nie siedzieli jak kołki.
- weź lepiej nic nie gadaj ! - powiedział Liam grzebiąc w jajecznicy
- a co zrobiłam ? - zapytała stojąc w progu
- dziewczyno byłyście wszystkie cztery najebane ! kumasz ? zgarnąłem was z ulicy, rzygałaś do kosza na śmieci ;/ - odparł
- a no cos kojarzę, dobra to zwijam manatki i nara - powiedziała biegając na góre.
*Oczami Harrego*
Obudziły mnie krzyki z dołu, slyszałem głos Nialla i Jessici, czyli jakaś afera pewnie. Wyszedłem z łózka i polazłem zrobić poranną toaletę. Zażuciłem jakieś dresy i T-Shirt . Otworzyłem drzwi i chyba w kogoś uderzyłem.
- jezu sorry - odparłem widząc jakąś niezłą dupencję *.* - a co Ty tu robisz ? - dodałem pomagając jej wstać
- przepraszam. Sama nie wiem co się stało i co tu robię. - powiedziała
Nie słyszałem ani jednego słowa jakie wypowiedziała, jest taka śliczna że o malo co ślina by mi nie poleciała. Japierdl ;)) Nastała chwilowa cisza, mam taką wielką ochotę ją pocałować i zaciągnąc do wyrka że.. aww ;) Schyliłem się aby ją pocałować i nagle uslyszałem
- aham. - zobaczyłem zapłakaną Ash, biegnącą w stronę drzwi, wybiegła z domu tak szybko że nawet nikt chyba nie zauważył. zrobiło mi się strasznie na sercu, wiem że zraniłem po raz kolejny ;/
Zeszliśmy na dół a tam Jess, Torii i chłopaki jedzą śniadanie. Wyjaśnili mi o co chodzi i dowiedziałem się ze Megan razem z dziewczynami była na imprezie po której nie były w stanie wrócić same na chate. Chciało mi się strasznie z tego śmiać, laski zawsze tak robią, udają że są twarde i umieją pić lol -.- hahahahahaha.
*kwadrans później*
dziewczyny poszły i znowu byliśmy sami w domu. Udało mi się wyciągnąć numer od tej nowej *.*
- ale ta Megan jest fajna . - powiedziałem a wszyscy się na mnie spojrzeli. - co ? - warknąłem.
- nie sądzisz że zraniłeś Ash ? - zapytał Liam
Nie wiedziałem co powiedzieć ;/ w rzeczy samej ma racje. Nikt nie droczyl dalej tego tematu, po jakiś paru minutach przyjechał po nas Paul, pojechaliśmy do sudia i znowu zaczyna się nagrywanie. ;))
*Oczami Ashley*
Wróciłam do domu, musiałam się ogarnąć. Weszłam pod prysznic zrobilam co trzeba i zawinęłam się w ręcznik. Wysuszyłam włosy i ułożyłam je tak :*, ubrałam się w to. Idąc po schodach w dół ktoś zaczął intensywnie dobijać się do domu, podeszłam, otworzyłam drzwi i zastałam Toma.
- cześć mała. - przytulił mnie - mamy zaraz występ na Waverly Place, ubieraj się - dokończył.
- wejdź do środka. - oznajmiłam i wtedy doznałam niezłego kopa, w mojej głowe aż huczało od głupich pytań. - ale co ja im zaśpiewam? w co się ubiorę ? i jaki występ ? - wyrzuciłam je wszystkie z siebie.
- spokojnie ;) zaśpiewasz im skyscraper, ubiorą się wyznazeni ludzie a występ będzie w celach charytatywnych dla dzieci z domu dziecka i niepełnosprawnych. - powiedział
- co ja bym bez Ciebie zrobiła ;* - odparłam mocno go tuląc do siebie.
Nie zdążyłam nawet zjeść śniadania, wyruszyliśmy tak szybko że nie pamiętam czy zakluczyłam dom. Napisałam eska Torri zeby szybko wróciła na chatę, bo jeszcze chyba po tym wszystkim poszła do Jess. Po półgodzinnej przejażdżce byliśmy na miejscu. Na zewnątrz było pełno paparazzi, gdy wyszłam z samochodu rzucili się na mnie, ale obroniło mnie jakiś czterech umięśnionych typków. Weszliśmy do środka i szybko szliśmy jakimś korytarzem, gdy dotarliśmy na miejsce, jakaś babka złapała mnie za rękę i posadziła na krześle, zaczęła gdzebać mi we włosach i układać je. Trwało to chyba z dobrą godzinę zanim wyszło to ♥ , nie zdążyłam dobrze napatrzeć się w lustrze i nacieszym ty cackiem a już zabrali mnie do garderoby i ubrali w to ♥. Po chwili wszedł Tom z jakimiś mikrofonami.
- awww wyglądasz ślicznie - powiedział - wybierz który chcesz - pokazał mi na przedmioty trzymane w dłoni
- a co to za różnica ? różnią się tylko kolorami - zaśmiałam się
- czyli który ? - zapytał
- no pewka że różowy, będę jak gwiazda - powtórnie wybuchłam śmiechem.
- Pani Edwards, już czas - przerwał nam jakiś kolo. Zabrali mnie za scene i gdy uslyszałam swoje imię wybiegłam na scenę. Usiadłam na wysokim krześle i śpiewałam akustycznie. *klik*. Ludzi było od zarąbania. W pierwszym rzędzie były same młode i niepełnosprawne dzieci. Nie zdawałam sobie że mam juz tyle fanów, wszyscy byli cudowni, widziałam pełno plakatów z moim imieniem, niektórzy fani mieli nawet twarze pomalowane moim nazwiskiem. Ten występ uświadomił mi, że muszę dawać im dobry przykład a nie włuczyć sie narąbana. Przecież z dnia na dzień mogę zyskać lub tracić fanów, a oni są naprawdę świetni. Podczas gdy śpiewałam wpadłam na genialny pomysł, producenci napewno będą na mnie wściekli ale co mi tam.. zeszłam ze sceny i zaczęłam pstrykać zdjęcia z fankami a także wł. kamere w iPhonie i nagrywałam ich wszystkich. Rozdawałam autografy i rozmawiałam z wszystkimi.
- Ashley uwielbiam Cię, jesteś najlepsza - uslyszałam za sobą. Odwróciłam się i zobaczyłam wysokiego chłopaka.
- no nie przesadzajmy. - zaśmiałam się. - grasz na gitarze ? - zapytałam widząc że trzyma ją w rękach
- tak i czasami śpiewam - odparł.
Złapałam go za dłoń i zaprowadziłam na scenę.
- jak masz na imię ? - zapytałam szeptem
- Patrick. Patrick Tanner - odparł
- co śpiewamy ? - spojrzałam na niego, podając mu mikrofon. Fani z widowni krzyczeli, różne piosenki, wybraliśmy call me maybe Patrick Tanner - call me maybe (look) ♥ Nigdy nie pożałuję tego co zrobiłam, chłopak ma niezły talent. Zaczęłam śpiewać z nim, potem dołączył do nas mój zespół, gitarka i keyboard. ;))) wydownia była zachwycona. Po całym tym zdarzeniu wymieniliśmy się numerami z Patrickiem i każdy poszedł w swoją stronę. Zeszłam ze sceny i zauważyłam skwaszoną minę Toma.
- co jest ? - zapytałam
- dziewczyno masz .. ;/
- przechlapane ? - przerwałam mu ..
- NIE ! widziałaś ile zyskałaś na tt ? ponad 3.000 osób w 5 minut cie obserwuje ! BRAWO ♥ to było świetne ;* - powiedział i wziął mnie na ręce a potem obrócił wokół własnej osi. Cieszyłam się jak głupia, to jest chyba mój najszczęśliwszy dzień.
*Oczami Blair*
Już drugi dzień z kolei jestem z Nathanem w galerii, nie mogę się nim nacieszyć. Weszliśmy do jakieś kawiarni i zamówiliśmy sobie mega frytolce i ogromną cole. Młody był w niebowzięty. Nagle na bilbordzie pokazano koncert jakieś nowej młodej gwiazdy. Nie zwracałam na to uwagi ale gdy usłyszałam głos shaggy od razu zaksztusiłam się piciem. Moja bff zrobiła dużo szumu wokół siebie, no nie powiem, jestem dumna że jestem jej przyjaciółką. ♥
- mam już dosyć. nie wcisnę więcej - powiedział braciszek
- to co wracamy ? - zapytałam
- TAAAK ;)) - krzyknął i wybiegł z pomieszczenia.
Gdy przyszliśmy do domu, zjedliśmy obiad i miałam chwilę czasu dla siebie. Postanowiłam, że pójdę na plażę, przebrałam się w tą sukienke ♥ i włosy rozpuściłam. Spakowałam sobie ręcznik i wyszłam. Spacerkiem kierowałam się ku morzu. Po drodze kupiłam sobie lody włoskie. ♥ mmm pychotka ;)) Wsadziłam sobie słuchawki do uszu *klik* i wolnym krokiem szłam dalej. Tak bardzo chciałabym aby Zayn był tu przy mnie. ;/ ranił mnie i to cholera bardzo ale kocham Go i nic tego nie zmieni. Nie ma innego takiego faceta który by zaspokoił moje potrzeby miłosne. On jedyny mnie rozumiał i pomagał. Przecież te wszystkie problemy z rodziną, on wszystko wiedział i zawsze wiedział kiedy mnie przytulić czy pocałować ;((( ale nie facetom zależy tylko na ruchańsku ! oni są obleśni ! a mimo to zależy nam na nim. ;(( gdyby nie to dziecko to .. mogłabym mu wybaczyć.
Z moich myśli wydarł mnie widok błękitnego morza. Usiadłam na ręczniku i zaczęłam sie opalać ♥
*Oczami Megan*
Po tym całym zdarzeniu nie wiedziałam co tak właściwie chce od tego kolesia. Podoba mi się w chuj *.* ale co to miało bym z Ashley ? musiałam pogadać z którąś z dziewczyn. Umówiłam się, że wpadnie do mnie Jessica. Posprzątałam w pokoju troche i ubrałam się w to ♥ włosy spięłam w wysokiego kucyka ;) Zeszłam na dół do rodziców, zeby nie było.
- zaraz przyjdzie do mnie koleżanka :) - oznajmiłam wyciągając sok jabłkowy
- dobrze, ale żadnego wariowania nie ma być - dodał tato czytając gazetę
- oczywiście ojcze - odparłam.
On zawsze musi coś rozwalić mi w humorze, jest zbyt "ojcowski" .. no nic, poczekałam chwilę na Jess i gdy przyszła od razu pobiegłyśmy do mojego pokoju.
- ładnie tu masz. - powiedziała rozglądając się
- dzięks. a wiesz chciałam abyś przyszła bo mam problem. - odparłam rzucając się na wyrko.
- słucham, jaki ? *.*
Opowiedziałam jej wszystko co zaszło u chłopaków w domu i czemu shaggy wybiegła. Widać było po brunetce ze trochę się wkurzyła ale nic nie powiedziała.
- powiem tak. Edwards i Styles są w sobie zakochani ale rozstali się. - powiedziała
- zakochani ? ;/ - przerwałam
- niestety tak, narazie radzę Ci się nie mieszać. Oni są oby dwoje pojebani i ślepi - zaśmiała sie.
- szkoda. no trudno ;) - uśmiechnęłam się. Pogadałyśmy jeszcze chwilę a potem zjadłyśmy kolacje i Jess musiała juz się zmywać na chatę ;/ szkoda .. poszłam do siebie do pokoju i usłyszałam że dostałam smsa
" witaj piękna *.* spotkamy się jutro ? :* Harry xx "
" hej, :) o 12.30 będę u Ciebie , Megan xx "
_________________________________________________________________________
Patrick Tanner - chłopak ma 19 lat i mieszka w Stratford (Wielka Brytania). Jego pasją jest śpiew, umie grać na różnego rodzaju gitarze, keyboardzie, perkusji ♥ Nie ma dziewczyny ale bardzo chciałby mieć osobę bliską. Patrick uwarza, że najważniejsze w związku jest zaufanie, wierność i szczerość. Uwielbia pracować nad sobą, jest kreatywny i bardzo dobrze umie jeździć konno. Największą jego wadą jest zazdrość o drugą osobę ;/ jednak potrafi to przezwycieżyć dla miłości. ♥ Nie pali, nie bierze żadnych prochów, ale lubi imprezować.
____________________________________________________________________________
a tu takie zdjątko tych oto debili ♥ pod tytułem "jesteśmy grzeczni" hahah ;3 ♥

hahhhhahaa ;****
OdpowiedzUsuńto lubię ! <3 najebane w 4 dupy ! ♥
a grrr ;** oni to nie aniołki oni to diabełki ! ;*
dawaj nexta bejbe ! ♥
no dam dam bejbe ♥
UsuńBoże, jaram się twoim opeeeem *.*
OdpowiedzUsuńnajebane, czyli norma, hahaha :D ziąąą ;*
Loooov *.* next plz <33
tak norma, nasza ♥
UsuńTy kutasie co ja kurde ja nie mam slow!! Super !!!
OdpowiedzUsuńKurwa ciesze sie ze jestem jusz tam w twoim opa ze chuj eyj hahahah xx
czekam na nexta xx
ty kutasie nie kutasuj mi tu ! ;** ♥
Usuńmowilam ze bede czytac i wlasnie to robje :) ♥
OdpowiedzUsuńUdalo ci sie, jak zawsze :D
Juz naprawde nie wiem jak komentowac ; **