niedziela, 13 stycznia 2013

rozdzial 16

*oczami Victorii*
Patrzac na to wszystko zrobilo mi sie mega niedobrze,  wyszlam i zobaczylam ze wszyscy tu siedza,
Podeszlam do Ashley i przytulilam ja .
- bedzie dobrze - powiedziala po cichu . Spojrzalam na nia a potem na cala reszte, chlopcy byli jak 5 wielkich nieszczesc, kazdy mial jakas rane, niby male ale widoczne.
Minela kolejna godzina, bylam juz mocno wkurzona, nagle wyszedl lekarz, usmiechniety od ucha do ucha.
- chlopak byl bardzo dzielny, mozecie go odwiedzic, lezy w sali nr 103 . - powiedzial i podszedl jeszcze zapytac sie Zayna czy wszystko w porzadku, ten tylko pokiwal glowa.
Wchodzac do pomieszczenia gdzie lezy Niall cieszylam sie z calego serca ze nic mu nie jest. Podeszlam blizej i usiadlam, byl przytomny, nawet usmiechnal sie lekko.
- byles bardzo dzielny - powiedzialam patrzac na niego.

*Oczami Ashley*
Siedzac u blondyna uslyszalam swoj telefon, odebralam ..
- Ashley, mozesz mi powiedziec gdzie jestes  ? - uslyszalam
- w szpitalu . a kto mowi ? - zapytalam
- Cheryl Cole , w jakim szpitalu ? dziewczyno probe mielismy a ciebie nie ma .
- bardzo przepraszam , za 5 minut bede w hotelu
- no mam nadzieje, masz zaleglosci - powiedziala i sie rozlaczyla.
Schowalam tela do kieszeni i spojrzalam na reszte .
- zawioze Cie ;* - powiedzial Harry .

TYDZIEN POZNIEJ

*Oczami Ashley*
Właśnie szykowałam się na występ. Pełno ludzi biegało wokół mnie, dzisiaj zaśpiewam to 
Ubrali mnie w takie cacko a uczesali mnie tak . Dzisiaj niestety jestem sama bo Victoria musiała wracać do domu dziecka ;/  Dogaduje się z Blair i Jessica , ale one siedzą na widowni. Byłam już gotowa a miałam jeszcze trochę czasu. Podreptałam sobie do maszyny z napojami i kupiłam sobie wodę.. nagle odwracam się a tam Harry stoi z Cher, yy żeby to było tylko stanie ! . Całowali się , i to jak  !. bleee  . ;// Normalnie tak mnie coś zakuło w sercu że szok. Nie jesteśmy razem, przynajmniej ja o tym nic nie wiem ale .. po co te prezenciki , buziaczki i inne miłe słówka ? , udając że ich nie widzę poszłam z powrotem
- stresik ? - szturchnął mnie Zayn 
- co ? , niee. - walnęłam sztuczny uśmiech 
- wpadnij dzisiaj do nas . - powiedział Liam podchodząc do nas. 
- zastanowię się  ;] - oznajmiłam i zrobiłam jeden krok do przodu. 
*godzine później* 
Stałam na scenie z resztą uczestników, mój występ poszedł mi dobrze ale coś czuję że nie wszystkim się spodoba ;/  Nogi trzęsły mi się jak galaretki, i nagle koleś powiedział kto przechodzi m.in byli tam chłopcy z 1D . ale nie wyczytał mnie ;c Stałam jak wryta patrząc na idącą w moją stronę Cole . 
- przykro mi kochana ;/ - powiedziała przytulając mnie, 
Nie chciałam płakać więc powstrzymałam się, schodząc ze sceny spojrzałam na cieszących cię chłopaków.. chciałam podejść i powiedzieć gratuluję ale byli tak zajęci sobą więc poszłam do swojej garderoby

*Oczami Victorii* 
Siedziałam i oglądałam xfactora, wszyscy tu trzymają kciuki za bff ♥ ale jak oświadczono że nie przechodzi dalej to myślałam że jebnę ! ;/  a sama ją do tego programu nagadywałam a teraz przeze mnie będzie załamana ! Po chwili zastanowienia, wstałam i poszłam do Drewa do pokoju. Zapukałam i weszłam .. 
- jedziemy po Ash ? ;/ - zapytałam 
- to samo chciałem zapytać, chodź ;] - powiedział i pojechaliśmy
*20 minut później*
Weszliśmy do hotelu, pokazaliśmy swój dowód w recepcji i udaliśmy się do pokoju Ashley. Siedziała już zapakowana na łóżku . Podeszłam do niej i mocno przytuliłam
- to nie koniec twojej kariery misia :* - powiedziałam .. 
- Torri ma racje , poszukamy czegoś innego ;) - dodał Drew siadając obok nas
Wytarł jej pojedynczą łzę i się uśmiechnął. Po paru minutach ciszy wzięliśmy wszystkie torby i wyszliśmy, bff jeszcze się odmeldowała i pojechaliśmy do ..... pewnego miejsca ♥

*Oczami Hazzy
PRZESZLIŚMY DALEJ ! aaaaaaaa ! Kurwa cieszę się jak głupi  ! :) Simon gratulował nam chyba z 45869655 razy ;) Po tej całej akcji poszlismy się przebrać, a potem do pokoju :) 
- ja nadal nie wierzę . - powiedział Lou rzucając się na łóżko .
- to uwierz, stary  - zaśmiał się mulat 
- dobra zabieramy gdzieś dziewczyny ? - spojrzał na mnie Niall 
- poczekaj zadzwonie do Ashley i idziemy ;) - odpowiedziałem.
Pech chciał że nie odebrała ode mnie ani jednego telefonu, bez chwili wahania wyszedłem i zapukałem do jej drzwi, tam też nikt nie otwierał. Wracając dostrzegłem Cheryl Cole .. podbiegłem do niej 
- gdzie jest Ashley ? - zapytałem 
- nie przeszła dalej i wróciła do domu . - oznajmiła patrząc na mnie tępo ;/ 
Zrobiło mi się strasznie dziwnie, tak jakby takie uczucie jakbym jej nigdy już nie miał spotkać . ;c Wróciłem do chłopaków i powiedziałem im to wszystko .. 
- ale jak to nie przeszła ? - drapał się po głowie Lou 
- bylismy tak zajęci sobą że nie usłyszeliśmy kto odpadł ;/ - powiedział zrezygnowany Niall 
- nie odbiera tela. A co jeśli już jej nigdy nie zobaczę ? tzn.. zobaczymy ? - spojrzałem się na nich. 
- spokojnie, przecież przez to Victoria nie zerwie ze mną kontaktu , a to jej przyjaciółka .. na pewno są razem .. gdzieś ;/ - uśmiechnął się sztucznie blondyn                          

*Oczami Ashley* *klik*
Właśnie skręcaliśmy w jakiś las, patrzałam ze zdziwieniem przez szybe samochodu i dostrzegłam pięknie oświetlony dom, spojrzałam na brachola a ten tylko się sprytnie uśmiechał. Gdy zatrzymaliśmy samochód wyszłam i załapałam bff pod pachę.
- ale tu ślicznie ;* - powiedziałam patrząc na basen przed domem.
- chciałabyś tu zamieszkać ? - zapytał Drew podchodząc do nas.
Co za cwel ! ;)
- No pewnie . - oznajmiłam
- to nasz nowy dom siostrzyczko ;*  - przytulił mnie
Wtedy to myślałam że umrę , co on wygaduje ? ;o
- ale nie żartujesz ? - spytałam
- nie . ;* - pocałował mnie w policzek i przytulił nas obie ..a po chwili dodał - dziewczyny to nasz nowy dom♥
*30 minut później*
Siedziałam w swoim pokoju i rozpakowywałam wszystkie rzeczy, które spakował Drew z Torri . ;) Chcąc zobaczyć która godzina złapałam za telefon a tam 10 nieodebranych połączeń od Harrego , 5 od Zayna i 2 od Louisa..postanowiłam że oddzwonię do mulata ..odebrał po jednym sygnale .
- cześć shaggy  ! gdzie Ty się podziewasz ? - niemalże krzyknął
- jestem w domu . - odezwałam się.
- możemy przyjechać ? - zapytał
- NIE ! - krzyknęłam.
Nastała chwilowa cisza , nie wiedziałam czy dobrze zrobiłam odmawiając mu ale wiedziałam że z tego też nic dobrego nie będzie .
- dlaczego ? - zapytał po chwili
- no niech Ci będzie , wyślę tobie adres sms . narka ;) - powiedziałam i się rozłączyłam. Tak jak obiecałam tak zrobiłam, przez chwile żałowałam że się zgodziłam ale co mi tam ! :D

_____________________________________________________________
wiem wiem , nie jest fajny ! spoko . ale nie mam czasu ani ochoty na pisanie więc ..
;////

7 komentarzy:

  1. ale co wygadujesz, jest fajny.. tylko dlugo to trwalo ^^
    ♥ czekam na nexta ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zawsze nie zbędne pierdolenie ;p ;* mega rozdział <33 dawaj next :***

    OdpowiedzUsuń
  3. właaaaśnie! masz dawać częściej ;cc
    Zajebiste pooooop <33333
    Kocham cię ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Misia kocham cię :<
    Jesteś dla mnie w chuj ważna! Nie wyobrażam se życia bez ciebie! Nawet nie wiesz jak bolą mnie nasze kłótnie ;/. Co prawda trzeba se czasem powiedzieć kilka słów prawdy...ale wiedz że nie jesteś czarną owcą w naszej paczce! Kochamy cię wszystkie i jesteś dla nas zajebiście ważna! Uwierz w to...
    Twoje opowiadanie jest zajebiste <3
    Uwielbiam je i mówię to szczerze z całego serca <333
    Kocham cię mój Poooop <333333
    Nie kłóćmy się...

    OdpowiedzUsuń