sobota, 2 marca 2013

Rozdział 27

*Oczami Jess*
Chłopcy i Megan siedzieli sobie właśnie na kanapie i oglądali tv a ja z dziewczynami robiłam nuggetsy ♥ Cieszyłyśmy się, że Blair zgodziła się wbić. Zaprosiła nawet swojego kumpla Matta, przyznam fajny koleś ^^ Z tego co wiem Malik też miał wpaść za niedługo, myślałam, że Hughes będzie zła czy coś ale nie.. podeszła do tego nawet w miarę spokojnie.
- pomóc wam w czymś ? - poczułam czyiś oddech na swojej szyi, i dłonie na moich biodrach..
dziewczyny na ten widok tylko zachichotały.
- poradzimy sobie. - odparła Victoria z wielgachnym bananem na ryjcu ;*
- skoro tak to okej ;* - dał mi buziaka i poszedł do salonu. Widziałam tylko jak wyjmuje nasze kochane %♥
Nagle usłyszeliśmy czyjeś kroki w przed pokoju, wytarłam ręce i podeszłam otworzyć drzwi a tam zobaczyłam Ash i Zayna..
- O rzesz w mordę ! ;* BFF ♥ - zaczęłam piszczeć jak głupia rzucając jej się na szyje..
- cześć mała ;* - powiedziała tuląc mnie do siebie.
Przytuliłam się z mulatem i weszliśmy do reszty. Wszyscy byli zdziwieni widokiem blondynki ^^
- poop ♥ co ty tu robisz ? - przywitała się z nią Torri
- mam tydzień wolnego ale jak chcecie to mogę iść do siebie na górę nie będę przeszkadzać wam w imprezie ;] - odparła smakując nasze jedzonko - pyszne - uśmiechnęła się, przytulając Blair <3
- pogrzało was ? wbijacie do nas ! robimy bibkę ! - krzyknął Lou podchodząc do mulata i przybijając mu pione.

*Oczami Ashley* dwie godziny później*
Ogólnie wszyscy byli mocno najebani, cały stół był obstawiony od butelek i żarcia.. w pewnym momencie zachciało mi sie szczać jak cholera.. wstałam przeprosiłam i poszłam krążyć we własnym domu szukając kibla. W bańce kręciło mi się jak trza, macałam ręką wszystkie drzwi aż nagle trafiłam na mój cel. Szybko załatwiłam co trzeba, ledwo trafiając na klopa.. wstałam, umyłam dłonie i chciałam już wyjść gdy nagle ktoś próbował się dostać do pomieszczenia, po paru próbach otworzenia drzwi w końcu wszedł ku mojemu zdziwieniu Harry.
- sorry, nie wiedziałem. - walnął z grubej rury.
spojrzałam na niego i chcąc go wyminąć dodałam :
- juz wychodzę ;]
nagle poczułam jego uścisk. Oparł mnie o kafelki na ścianie i zaczął całować. Nie mogłam się temu oprzeć ale gdy poczułam jego dłoń tam gdzie nie trzeba szybko zapaliło mi się światełko
- daruj sobie.. masz laske - powiedziałam i wyszłam.
wgl co to miało być ?! chciał mnie .....?? hhaha po pijaku ? no chyba nie ! ;/ z trudem zeszłam do reszty.. a Ci grali w jakieś bagno na ziemi.. usiadłam po turecku obok Blair i spojrzałam się kątem oka na wchodzącego do salonu Stylesa grr ! ;/
- dobra no to Ashley.. pocałuj któregoś z nas ;P - wytknął mi język Liam
czyli gramy w butelkę. no ale ja nie chce ich całować.
- którego dokładnie? - skrzywiłam się na samą myśl.
każdy spojrzał się po sobie
- Ja , Niall i Harry jesteśmy zajęci. - odparł Liaś. 
miałam do wyboru Louisa, Matta i Zayna. Więc nalałam se do kielicha i duszkiem wypiłam po czym podeszłam do Zayna, usiadłam na nim okrakiem i zaczęłam go całować. No nie powiem, podobało mi się to. Po skończeniu zadania uśmiechnęłam się a on odwzajemnił to, wróciłam na swoje miejsce i tak dalej toczyła się gra chyba z  następne godziny. Chłopcom nie kończyły się pomysły ^^Nawet nie wiem kiedy zasnęłam.
Było już coś mocno nad ranem, chyba 5h czy coś, każdy spał a mnie wzięło na picie. Rozejrzałam się po salonie i wszyscy spaliśmy na jednej kanapie, Horan oczywiście spał z otwartą gębą, Louis bez koszulki i bez ... SPODNI ?! . Po cichu się zaśmiałam i próbując wstać zobaczyłam coś jeszcze, aż zrobiło mi się nie dobrze, ręka Megan była w spodniach Harrego .. bleeee ! xD Nie będę tego komentować.Otworzyłam lodówkę a tam tylko jakiś sok arbuzowy, no to wzięłam se kartonik i zapijałam mojego mega kaca. ^^
- masz może ochotę na przejażdżkę ? - usłyszałam i ze strachu aż się oblałam.
odwróciłam się i zobaczyłam mulata.
- Idioto, nie strasz mnie ! - wyszeptałam - jaką ? - podniosłam brew.
- bo wiesz.. możemy jechać się karnąć moim nowym samochodem. - zbliżył sie do mojego ucha - to jak ? - zapytał .
chwilę się zastanawiałam, no ale z przyjacielem nie mogę jechać ?
-JEDZIEMY :) - odparłam stawiając kubek do zlewu. Wstąpiliśmy jeszcze do mojego pokoju, ogarnęłam się, ubrałam to i rozpuściłam włosy. Po 2 minutach byliśmy już w samochodzie Malika.

*Oczami Megan*
Obudził mnie jakiś szmer na korytarzu, zauważyłam tam jak stoi Ash i Zayn. Coś czuję, że ta laska za mną nie przepada tak samo jak ja za nią. Na szczęście ona mi nie grozi, moje zadanie wypełniło się w miarę szybko, moja kochana siostrzyczka zjebała już jednej z nich związek a jak ta cała Blair się dowie o tym, że mulat ma teraz romans z naszą gwiazdeczką to już wgl będzie zwała. hahhaahha ! Wszystkie są siebie warte, każda naiwna i pusta. Rebecca bardzo dobrze się spisała, teraz to muszę coś wykombinować jak tu wrobić tą tępą blondyne i tego frajera.
- nie śpisz już ? - poczułam oddech Hazzy na sobie.
odwróciłam się do niego i pocałowałam na powitanie ^^
- nie mogę spać ;) - oznajmiłam.
Nie minęło długo i reszta zaczęła się budzić.  Wszyscy chodzili jak takie zjawy nocne hahhahah ^^ najlepsza była ta cała Torri, laska mi nieźle działa na nerwy ! grr :) nagle do Blair zadzwonił telefon, odebrała i mina jej zmienia się w coś okropnego, była cała przerażona ;// Nie mogła wydusić ani słowa..
- co się stało ?! - krzyczał na nią Lou
- Nathan .... on .... - jąkała się

_______________________________________________________________________________
CO SIĘ STANIE Z NATHANEM ?!  kto wieee dla tego będzie następny rozdział ! <33
AGA TY NIE ODPOWIADASZ ! ♥♥