niedziela, 24 lutego 2013

Rozdział 26

*Oczami Megan*
Siedziałam w chacie i zastanawiałam się jak ubiorę się na spotkanie ze Stylesem. Szukałam coś w szafie i znalazłam takie wdzianko ♥, szybko ubrałam. Włosy zawiązałam w kita, wzięłam tela i wyszłam. Nie miałam do niego daleko, zaledwie 10 minut spacerkiem. Gdy stanęłam pod jego domem zadzwoniłam i otworzył mi Louis. Przyznam, że odrobinę się speszyłam. Spojrzał na mnie jak na niewyróbkę jakąś ;/
- jest Harry ? - zapytałam
- eh .. jest u siebie .. a co ? - odpowiedział wpuszczając mnie niechętnie do środka.
- byłam z nim umówiona.  -odpowiedziałam i schodami pogrzałam do pokoju chłopaka. Zapukałam ale chyba nie słyszał więc weszłam dalej. Leżał na łóżku jakiś nieswój ;/
- coś się stało ? - zapytałam.
- nie nic. - westchnął i szybko usiadł zakładając sweter. Zamknęłam okno bo było tu dość zimno i usiadłam obok niego. - Muszę Ci coś powiedzieć .. - zaczął

*Oczami Blair*
Czekaliśmy chyba z trzy godziny żeby samolot znowu wystartował. Cały czas myślałam o tym chłopaku, ciekawe co z nim się stało ;/  Dobra nie myślimy już o tym bo właśnie lądujemy w moim kochanym Londynie ♥ Wyszłam i odetchnęłam z ulgą. Wzięłam swoje walizki i szukałam wzrokiem jakieś bff no i znalazłam Toriśkę z Niallem ? wohoho ;)
- siema zią ;* - powiedziała wskakując mi na szyję
Strasznie się ucieszyłam jak ją zobaczyłam.. stęskniłam się.. w czasie kiedy my się "witałyśmy" blondyn wziął ode mnie walizki.
- gdzie masz Nathana ? :) - zapytał
- ma jakieś zimowiska więc został.- odparłam..
*10 minut później*
Podjechaliśmy pod mój dom, umówiłam się z nimi że wpadnę do bff za chwilę. więc mam niewiele czasu aby się ogarnąć. Odkluczyłam dom i weszłam, pierwsze co otworzyłam wszędzie okna, zaduch jak cholera ;/ Postawiłam walizki w korytarzu i poszłam do łazienki. Najpierw pod prysznic a potem wysuszyłam włosy i ułożyłam tak, poszukałam jakiegoś wdzianka i ubrałam się w to ;*. Zeszłam jeszcze na dół żeby napić sie czegoś i wyszłam ..

MIESIĄC PÓŹNIEJ 

 *Oczami Victorii*
Właśnie siedziałam sobie z moim boyem na tarasie i ten coś tam brzękał na gitarze a ja siedziałam zapatrzona w lapku. Sprawdziłam wszystkie portale jakie mam, a potem odpowiedziałam na pare pytań na tt. Nie trwało to długo bo wbili do nas Jess i Liam. 
- siemano ;* - powiedziała bff tuląc mnie na powitanie. 
Spojrzałam na Liasia a ten postawił na stół sześć biletów do wesołego miasteczka. 
- co to ? - zapytałam zdziwiona. 
- idziemy ? - uśmiechnął się. 
Wstając złapałam dwa bilety i pokazałam je Horanowi
- kochanie, idziemy ? ;* - zapytałam siadając mu na kolana a ten na znak zgody uśmiechnął się i pocałował mnie w polika. Po paru minutach byliśmy wszyscy gotowi. na miejscu dotarli do nas Harry i Megan. Czyli potrójna randka <3 haha. Poszliśmy najpierw na wielką karuzelę, no nie powiem, była jazdaaa. najlepsze było siedzenie do góry nogami, myślałam że się porzygam -.- No nic potem poszliśmy na małą przerwę, a potem znowu na karuzele i tak cały czas, przez dwie godziny. W końcu każdemu się znudziło i pojechaliśmy do małej restauracji, tam zamówiliśmy sobie jakieś żarełko i gadaliśmy żeby zrobić jakąś małą bibkę. 
- to my skołujemy coś mocnego a wy się zajmijcie jedzeniem ;p - walnął Harry
- okej. jeszcze zostaje kwestia Zayna i Blair ;/ - powiedziałam patrząc na Meg. 
- to się załatwi. - zakończył Liaś.
A więc tak jak zaplanowaliśmy. Ja, Megan i Jess, wróciłyśmy każda do swojej chaty, Drew wyjechał więc impreza może być u mnie. Wparowałam do swojego pokoju i przejrzałam każdy ciuszek w mojej garderobie, ostatecznie wybrałam takie coś <3  + do tego takie butki , zrobiłam lekki makijaż, a włosy ułożyłam tak. Spojrzałam w lustro i nie powiem, zrobiłam kawał dobrej roboty. mam nadzieje, że mojemu boyfriendowi się spodoba ^^ Zeszłam na dół, ogarnęłam w salonie i usiadłam na kanapie czekając na reszte.. 

*Oczami Ashley*
Za 5 minut jestem w Londynie. Nie mogę się doczekać aż zobaczę piczki.♥ Nie widziałam ich z miesiąc ;/ strasznie boję się spojrzeć w oczy Harremu. Chcę mu dzisiaj powiedzieć co do niego czuję i wszystko odkręcić. Nawet nie wiem co u nich słychać, ciągle jakieś wywiady i nie miałam czasu żeby wejść na skype ;/ Byłam ubrana dość lekko *klik*, więc tylko jak wylądowałam zadzwoniłam po Zayna. Nie wiem czemu, ale z nim utrzymywałam kontakt, co mnie dziwiło trochę. No nic, po 10 minutach przyjechał po mnie, wsiadłam do auta a ten tylko wsadził moje walizki. 
- dlaczego dziewczyny nie wiedzą, że przyjechałaś ? - zapytał gdy tylko usiadł
- taka mała niespodzianka. Nie mogę się doczekać, aż zobaczę Harre.... 
- Ash, musisz coś wiedzieć ;/ - przerwał mi
nie wiedziałam o co chodzi ;/ spojrzałam na niego miną typu " co jest kurwa?" 
- Harry i Megan... są razem. - walnął spoglądając na czerwone światło na którym się zatrzymaliśmy. 
Nie wiedziałam jak mam się zachować, odwróciłam wzrok na szybę aby nie widział moich łez. To ja tu się kurde cies, że go zobaczę i chce mu powiedzieć co czuję a ten sobie nową lalunie znalazł ? a najbardziej zabolało mnie to, że Megan szybko wykorzystała sytuacje, ja wyjechałam, ona weszła w nasze życie i buuum.. MIX TOTALNY -.- Najpierw pojechaliśmy do Zayna do domu, powiedzi, że wszyscy są u mnie więc zgodziłam się na jego propozycję. Wysiadłam z samochodu i weszłam, pierwsze co pogrzałam do kibelka. Tam zostawiłam co musiałam ^^ i wyszłam. 
- jesteś głodna ? - zapytał chłopak otwierając lodówkę.
- nie. -odparłam sucho i usiadłam na kanapie. 
zastanawiało mnie to czemu on nie jest na tej imprezie co robią laski z chłopakami ale potem szybko przypomniał mi się incydent z Blair ;/ ta sobie też znalazła jakiegoś kolege, z tego co wiem nic ich nie łączy oprócz znajomości no ale tak się mówi. 
- Zayn mogę o coś zapytać ? - spojrzałam na niego jak siadał obok mnie rozkładając się .
- pewnie, jesteśmy przyjaciółmi przecież ;) - uśmiechnął się
- jak sobie radzisz z rozstaniem ? mimo, że będziesz ojcem myślisz, że Blair ci wybaczy ? - zapytałam wpatrując się w niego. 
- właśnie chodzi o to, że sobie wgl nie radzę. ;/ - powiedział, wstał i odstawił kubek z sokiem.
- chyba czas iść do Ciebie. - dodał.
- chyba tak - odparłam i razem wyszliśmy.                

________________________________________________________________________
krótki, brzydki i nie wypał ;ccc wiem !