środa, 30 stycznia 2013

Rozdział 19

*Oczami Blair*
Właśnie siedziałam w samochodzie, i patrzałam jak to Zayn zabiera jakiś koszyk z domu. Po chwili usiadł obok na miejsce kierowcy, dał mi słodkiego pyszczka i zapalił bruma. Jechaliśmy przez całe miasto słuchając Troublemaker <3 i wydurniając się, dawno tego nie robiliśmy. ^^ Założyłam ciemne okulary chłopaka i pstrykałam zdjęcia, wychodziłam jak kretynka, haha Zayn nic lepiej ;p Otworzyłam kupione przez nas chipsy i wpierdzielałam je..
- a mi ? ;* - zapytał mulat,
Spojrzałam się na niego i na chipsy, na niego i znowu na jedzenie ;)
- no dobra , otwórz buźkę gówniarzu ;*  - zaśmiałam się, dając mu do buzi dużą ilość serowych cudeniek , połowa wyleciała mu z ryjecka ale co tam.
- odegram się ;p  - powiedział . Pokiwałam głową i dalej wariowałam.. Nagle patrzę a tu policja .. osz w mordę.. schowałam okulary i jedzenie i  przede wszystkim ... ZAPIĘŁAM PASY ! ..
Zayn zjechał na wyznaczone przez nich miejsce i otworzył okno ..
- Witam .. - zaczął policjant

*Oczami Torri*
aha ? tak rozumiem że Ashley i Drew mogą być wkurzeni za ten mój wypad, ale jestem dorosła i będę robić co chce czy to się komuś podoba czy NIE ;p Siedziałam w salonie przed TV , oczywiście Drew robił coś tam w kuchni nie odzywając się do mnie . W dupie mnie ma ;/ totalna zwała ! , włączyłam sobie lapka i weszłam na fb, miałam jedną nieprzeczytaną wiadomość więc otworzyłam a tam David. Jejciu ale się ucieszyłam *.*
" cześć mała ;* widzimy się dzisiaj ? "
Odpisałam szybko " pewnie, jestem cały dzień wolna ! ;) "
Minęły nie całe 2 sekundy a już dostałam " jestem za 5 minut pod twoim domem:) "  Jak to przeczytałam rzuciłam sprzęcior i rura na górę ! xd Otworzyłam szafę a tam pustka , -no chyba nie -.- pomyślałam.. Poszłam do pokoju shaggy  i pożyczyłam to;*, prysnęłam się perfumem i zbiegłam na dół. równo chwilę potem rozbrzmiał się dzwonek do drzwi, otworzyłam i zobaczyłam Go *.*
- WYCHODZĘ !  - krzyknęłam ale nie dostałam odpowiedzi, więc zlałam to i poszliśmy.

                      TYDZIEŃ PÓŹNIEJ
*Oczami Ashley*
No i można by powiedzieć że tak to się wszystko zaczęło. Pokłóciłam się z Victorią już pierwszego dnia jak się wprowadziłyśmy do nowego domu ;/ jest wgl jakoś dziwnie, Harry odpuścił , nie odzywa się , nie pisze. jestem z jednego względu po prostu ZADOWOLONA *.* aa no i jak mogłam zapomnieć, haa Torri popadła w jakiś chyba chaos z tym Davidem. Ten chłopak nie jest dla niej , ale nie chce nikogo słuchać ona wie lepiej i możemy sobie pogwizdać .. ;/  Muszę też wspomnieć o One Direction, taaa przeszli se dalej i wczoraj było koniec programu a oni zajęli 3 msc. ;) 
- Ashley , idziemy ?  - zapytał Drew wchodząc do mojego pokoju , spojrzałam na niego odłożyłam długopis i zamknęłam pamiętnik chowając go pod poduszkę. 
- tak . jestem już gotowa ;) - uśmiechnęłam się . 
Jak mogłam zapomnieć, dzisiaj mam spotkanie z Berrym Gordym w jego wytwórni płytowej Motown Records , jednego wieczoru siedziałam przed tv i zadzwonił do mnie czy nie chciałabym dalej pokazywać swojego głosu no to oczywiście się zgodziłam. Drew miał racje, los się do mnie uśmiechnął ;* Ubrałam się bardziej elegancko *klik* , włosy zrobiłam tak ;*. No nie powiem męczyłam się trochę z tym ułożeniem. Gotowa zbiegłam na dół i wlazłam do samochodu po czym odjechaliśmy w stronę Motown <3

*Oczami Nialla* 
Zdziwiło mnie to że Torri nie przyjęła mojego zaproszenia na finał .. ;/ chciałem z nią to wyjaśnić dlatego z bukietem róż pojechałem do niej. Stojąc już przed drzwiami zastanawiałem się co jej powiem, bo niby co mam powiedzieć ? Victoria kocham Cię i nie chce żebyś mnie olewała ? ;/ no chyba nie .. 
- Niall ? - zadziwiła się otwierając mi drzwi. 
- Wybacz że Cię nachodzę ale musimy coś wyjaśnić . - powiedziałem stawiając nogę w progu ale o dziwo dziewczyna stanęła mi w przejściu  
- nie wpuścisz mnie ? ;/ 
- Bo wiesz, nie jestem sama ;] - powiedziała a mnie normalnie zatkało 
- Kochanie, kto to ? - powiedział jakiś brunet podchodząc do niej i tuląc ją od tyłu. 
Patrzałem w nią jak w obrazek z obrzydzeniem . Nie mówiłbym nic, jakby ten kolo nie był na samych bokserkach ;/  a czy zwykły kolega powinien tak wyglądać ? NIE ! oszukała mnie jak jakiegoś gnoja i wyrzuciła jak śmiecia ;( nienawidzę jej ! 
Rzuciłem kwiaty z wrażenia i wycofałem się z tego miejsca najszybciej jak umiałem .. 
- Niall zaczekaj !  - krzyczała ale ja już nie zwracałem na to uwagi, po prostu wsiadłem w samochód odjechałem i ryczałem ;// 

*Oczami Victorii* 
To wcale tak nie miało wyglądać, ja z Davidem.. my tylko no ;// kurde ! Po co Niall tu przyjechał , wszystko przez niego..
- kto to był ? - zapytał David gdy tylko weszłam do pokoju.
- mój dawny kolega . - odparłam i zaczęłam ubierać spodnie, miałam na sobie tylko za dużą bluzkę taty.
- i ty myślisz że ja Ci uwierzę ?! - zaśmiał się głośno - żal mi Cię .. jesteś zwykłą dziwką ! ;/ - powiedział i podszedł do mnie
- co ci jest ? - zapytałam zupełnie ignorując jego słowa
- patrz jak do Ciebie mówię ! - szarpnął mnie. - to był twój klient tak ?! - wrzasnął
- NIE !  - krzyknęłam
Nie spodziewałam się takiej reakcji ze strony Davida, przecież teraz jak byliśmy sami w domu, było nam dobrze a on to wszystko spieprzył !
- jesteś zwykłą suką ! - wrzasnął i uderzył mnie w policzek tak aż się obróciłam ;/  Gdy wychodził z domu krzyknął jeszcze "szmata" i to było na tyle ;((

*Oczami Zayna*
- nie oszukuj mnie tylko powiedz , co to za dziewczyna ! - wrzasnęła Blair
- kochanie, mówię Ci nie znam jej . - odpowiedziałem
Miało być tak cudownie a wyszła jedna wielka klapa ;/
- zwykła dziewczyna nie pisałaby do Ciebie  - zająknęła się - poczekaj przeczytam Ci to
" hej kochanie ;* kiedy się spotkamy ? czekam na ciebie kolejnej nocy , mniaam słodziaku ♥ xx Rebecca "
- dobrze nie mogę Cię już więcej okłamywać, ta dziewczyna wmawia mi że jest ze mną w .....

___________________________________________________________________
Mamy taki dramat, Aga kocie chciałaś coś z tb to jest ♥ Będzie lepiej obiecuję ;**
Może jednej osobie się nie spodobać ten rozdział ale .. jak to ujęła "to twoje opo, rób co chcesz" ;//

Miałam zamiar usunąć bloga, ale jest ciut lepiej ii , będę pisać dalej ;* Dziękuję takiej jednej osóbce że mogłam się wygadać, chociaż komuś ! ;** ;/ 


Rebecca Shanell - bogata, wredna i zadumana w sobie dziewczyna. Wiele osób przez nią cierpi, rozwaliła chyba już z 3465783924 związków w swoim życiu ;/

środa, 23 stycznia 2013

Rozdzial 18

*Oczami Drewa*
Słyszałem jak moja siostra pocisnęła tego chłopaka, przyznam szczerze że pierwszy raz widziałem ją w takim obliczu. ale teraz nie to mnie zamartwiało. Kuźwa ! jestem tu najstarszy i mam się opiekować tymi dwoma bachorami a jedna sobie idzie i nawet nie powie gdzie.. Próbowałem do niej zadzwonić ale nawet nie raczyła odebrać. Siedząc w kuchni zauważyłem jak wchodzi do domu, kiwała się na wszystkie strony :/
- co ty do chuja wyprawiasz hm .. ? - zapytałem szeptem
Ona spojrzała na mnie i chciała iść do góry, wtedy złapałem ją za nadgarstki i spojrzałem na jej twarz.
- jesteś naćpana dziewczyno ! - krzyknąłem
- odwal się ! - powiedziała odpychając mnie i pobiegła na górę..
Byłem nieźle wkurwiony na nią, ciekawe gdzie się tak urządziła.
Posiedziałem jeszcze chwile patrząc na telewizor i poszedłem spać, w końcu jest już 3 nad ranem .. ;/

*Oczami Blair*
Obudziły mnie promienie słońca, podniosłam głowę a Zayna już przy mnie nie było a więc wstałam i poszłam zrobić poranną toaletę. Umyłam ryjek i uczesałam się tak ;* , zrobiłam lekki makijaż i weszłam z powrotem do pokoju. Otworzyłam wielgachną szafę i wyciągnęłam bluzę + takie getry :*. Prysnęłam się jeszcze perfumem i zeszłam do kuchni.
- misiek ;* tu jesteś . - powiedziałam namiętnie całując mulata
- zrobiłem śniadanko dla Ciebie ♥ - odpowiedział podając mi talerz naleśników przed nos.. aż poleciała mi ślinka na samą myśl. - jedz szybciutko bo mam plany na dzisiaj ;* - dodał i sam zaczął jeść
- jakie plany ? - spojrzałam na chłopaka
- niespodzianka  a teraz jedz trolu :* - powiedział i nachylił się nade mną mocno całując ♥

*Oczami Ashley*
Wstałam z obrzydliwym bólem brzucha, pognałam czym prędzej do kibelosa i nosz kuźwa cudownie.. OKRES ;/  zrobiłam co konieczne i wyszłam normalnie załamana ;/ poszłam w piżamie na dół, wlazłam do kuchni, wyszperałam nospe i usiadłam przed tv. ;) Nic ciekawego nie było więc poszłam z powrotem do siebie .. zajrzałam tylko do Drewa a ten spał jak suseł. Nawet mnie nie interesowało gdzie się szlajała Victoria, słyszałam jak przyszła w nocy a może nad ranem do domu.. Pierwsza noc w nowej chałupce a już zrypany przez zjebane okresy ! ;c grrr !
- nie śpisz już? - usłyszałam głos.
Zerknęłam na drzwi a tam ujrzałam łaskawą bff.
- nie. - odpowiedziałam sucho i odwróciłam wzrok na wieszaki, szukając czegoś do ubrania..
- co dzisiaj robimy ? - zapytała cała happy.. chyba nadal nie widząc mojego grymasu spojrzałam na nią tępo i odpowiedziałam..
- idę na kawę z Jessicą .. a Ty hm.. pewnie znowu wyjdziesz dopiero wieczorem i wrócisz w nocy ? - zaśmiałam się kpiarsko i łapiąc to;* weszłam do łazienki aby się przebrać. słyszałam tylko trzaśnięcie drzwiami i gdy wychodziłam nikogo już nie było w mym pokoju :) Podreptałam do brachola żeby oznajmić mu że wychodzę a on zaspany tylko coś zamruczał pod nosem... haha słodziak <3

*Oczami Jess*
Wstałam cała rześka i wypoczęta... normalnie moje życie nabiera sensu ;) jestem szczęśliwa, w końcu ! <3
Ubrałam się tak i poszłam jeść śniadanie, moi rodzice od rana są w pracy więc byłam sama z Gregiem, looknęłam a ten oczywiście śpi w salonie rozwalony, postanowiłam zrobić mu "milutką" niespodziankę .. nalałam lodowatą wodę do szklanki i chlup na niego ;p
- co jest grane ? - podskoczył cały zestrachany ;))
zaczęłam się brechtać z tego wszystkiego .. haha ! kocham too ♥
- oj nie mała .. oberwiesz ;* - powiedział i wystartował za mną , nie wiedziałam gdzie uciekać.. zaczęłam krążyć wokół sofy ale ten przez nią przeskoczył i złapał mnie, on dobrze wie że mam łaskotki i wykorzystuje to ! nie bawię się tak ;/ hahhaha
- nie wyrobie zaraz ;p - śmiałam się jak powalona
- masz za swoje.. hhahahaa - odparł
- a co się tu dzieje ? ;) - usłyszeliśmy a w progu stał nasz Nialler ♥ Rzuciłam się na niego i zaraz zostawiłam go z starszym bratem.. robię wypad , w końcu jestem umówiona z shaggy :)
Szłam ładnie ulicami, byłyśmy umówione w Milk Shake City, przyśpieszyłam kroku bo byłam z jakieś 10 minut spóźniona .. weszłam do środka i ujrzałam siedzącą bff przy oknie . Podeszłam do niej i przytuliłam na powitanie.
- heej poop :* - powiedziałam
- siema zią :* - odparła .
Widziałam, że coś jest nie tak jak powinno, wiedziałam nawet o co chodzi.. Zamówiłyśmy sobie wielkie kakao z pianką .
- dobra , widzę że chcesz mi coś powiedzieć .. dawaj :* - powiedziałam a ona tylko westchnęła i zaczęła nadawać ... dowiedziałam się jak to Harry ją potraktował , no fajnie .. nam to opowiadał że kocha Ashley, (oczywiście jej tego nie powiedziałam) a tu się dowiaduję że lizał się z tą szmatą Lloyd ;/ no jakbym teraz miała go w swoich szponach to nie wylazłby z nich tak szybko ! arr .

__________________________________________________________________
wiem że krótki ale u mnie to już tradycja ;)) hahhahah ;3
yoł ! ;*

sobota, 19 stycznia 2013

Rozdział 17

*Oczami Jess*
Siedzieliśmy z chłopakami w restauracji w hotelu, razem z Blair gratulowałyśmy chłopakom, rodzice są na pewno dumni z mojego braciszka ♥ Co chwile wymieniałam się spojrzeniami i uśmieszkami z Liamem. ^^
Zajadaliśmy się ogromną pizza ! było meeegaa  smaczniee ! :*  Tylko martwił nas fakt, że Ashley, Victorii i Drewa z nami nie ma ;c  Zayn próbował ile wlezie dzwonić do dziewczyn , i w końcu gdy mu się udało to te go olały, nagle usłyszeliśmy dźwięk tela..
- no to stary łap i jedź ;) - parsknął z nadzieją mulat podając Hazzie adres dziewczyny.
- dzięki :) - odpowiedział i wyleciał jak strzała ..
Posiedzieliśmy jeszcze chwile i już chciałam się zwijać na chate, wstałam i nie zdążyłam wypowiedzieć ani me ani be ..
- pójdziemy na spacer ? :) muszę zgubić tą pizze ;) - powiedział Li
Uśmiechnęłam się i pokiwałam głową na zgodę.. ubrałam kurtkę i poszliśmy .

 *Oczami Victorii*
Jakoś nie chciało mi się rozpakowywać tych wszystkich kartonów, zawsze tego nie lubiłam ! ;./
ahahahahahaha , jasne, przecież ja całe życie mieszkałam w domu dziecka, może te kartony mi się kojarzyły z tym nie wiem ;/  Włączyłam sobie radio w stronę słońca ♥ i 
Tańcząc ścierałam kurze, rozpakowywałam się i śpiewałam . Kocham takie chwile jak zaczyna się kolejny dział w moim życiu ;) Nagle usłyszałam dźwięk na fb że dostałam wiadomość, podeszłam do lapka i zobaczyłam
" cześć, jesteś nowa w tej okolicy ? "
zdziwiłam się bo niedawno tego chłopaka akceptowałam aby dołączył do grona moich znajomych.
" cześć, no jestem . " - odpisałam i czekałam na odpowiedź, długo to nie trwało bo po chwili już odpisał.
" może spotkamy się teraz ? ,  jakiś spacer ? .. jestem David :) "
Szczerze ? haha nie widziałam czy mam to dobrze rozumieć , ale niezłe ciacho zaprasza mnie na spacer, :) Długo się nie zastanawiałam..
" czemu nie. To za 10 minut w Nandos ? :) "
" nie ma problemu :) do zobaczenia" - i tak zakończył naszą rozmowę.
Kurwa co ja robie ? ;/// jaka jestem pojebana ! przecież nie znam kolesia a idę z nim się przejść, no ale z drugiej strony co mi tam . nie będę gnić w domu i patrzeć jak Ashley się użala nad sobą ! to mnie leczy ! ;/ Wyciągnęłam z szafy coś ciepłego i ubrałam się w to. Włosy zostawiłam rozpuszczone, lekko je przeczesałam i wyszłam z pokoju. Zauważyłam, że Drew gada przez tela więc nie będzie się czepiał gdzie idę albo coś w tym stylu, on zachowuje się jak nasz ojciec ^ ^

*Oczami Jess*
- zimno ci ? - zapytał chłopak, w odruchu pokiwałam głową na TAK. Spojrzałam na niego , ściągającego swoją kurtkę. Obwinął ją na moich ramionach i posadził mnie na swoich kolanach. Uniosłam głowę do góry i obserwowałam Big Bena , był śliczny , a wgl wieczorem jak jest już ciemno ;)
- wiesz .. - zaczął łapiąc mnie za rękę  .  Przyglądałam mu się bardzo uważnie, każdy jego ruch zapamiętam do końca życia <3
-  bo ja... pamiętasz co mówiłem Ci kiedyś o nas ? - spojrzał na mnie potem w ziemię i znowu na mnie .
- tak. że nie mamy się śpieszyć i poczekać ;/ - skrzywiłam się na samą myśl o tym
- nie to .. to drugie ;) - powiedział
Zrobiłam minę typu "yy ? "
- kocham Cię ♥ - zakończył to cudownym pocałunkiem
Siedzieliśmy jeszcze chwilę w centrum Londynu i wpatrywaliśmy się w panoramę, dopiero zdałam sobie sprawę jak bardzo mi zależy na Liamie ;) A teraz gdy naprawdę jest mój, i jesteśmy razem to nie muszę tego ukrywać przed nim . Po nie całych 10 minutach chłopak odwiózł mnie do domu , pożegnałam go całusem w polika. Weszłam cała zarumieniona ;) Rodzice siedzieli w salonie i rozmawiali o czymś, nie chciałam im przeszkadzać więc się przywitałam, nalałam sobie soku i poszłam do siebie na górę ;) Leżałam na łóżku i wł. laptopka . Napisałam na tt :
@Jessica_Horan "  Ten dzień na długo zostanie w mojej głowie ;* xx "
Chwilę później zobaczyłam, że dostałam odpowiedź od mojego skarba ;*
@Real_Liam_Payne " Po prostu Cie kocham ♥ "
Wtedy to się zaczęło, po niecałych 2 minutach miałam o 200 follow więcej ... hahhah jaka bk ;) . Wyłączyłam to całe "gówno" i poszłam się umyć, mały melanżyk w wanience i do wyrka :)

*Oczami Ashley*
Widziałam, że taki dzień nadejdzie gdzie będę musiała pogadać z Harrym ale nie widziałam, że to dziś jest taki dzień. Fajnie ! do tego Torri polazła gdzieś, nawet nie wiem gdzie, nie odbiera tela i ma mnie totalnie w dupsku ! ;/  na szczęście mój braciszek mnie nie opuścił i otworzył te drzwi i wpuścił burzę loków do naszej chałupy .. z niechęcią wyszłam z pokoju i chciałam zejść na dół ale moim oczom ukazał się punkt H.
- cześć . - powiedział i chciał mnie przytulić ale go odepchnęłam.
- po co przyjechałeś ? - zapytałam , siadając na łóżku w siadzie krzyżnym .
Widać było po nim zdziwienie , no tak chłopcy jak zwykle nic nie rozumieją ;/
- Nie przeszłaś dalej ale to znaczy, że musisz się ze mną żegnać?. bo wiesz .. ja nie chcę tego i wiem że Ty też nie , no chyba że dla Ciebie nic nie znaczyły te trzy tygodnie z nami ;/ - powiedział siadając obok mnie
- żartujesz sobie tak? . Wiesz nie chce pokazywać palcem kto dla kogo nic nie znaczy ale będę musiała.. Harry sorry, dla mnie to była wielka jedna pomyłka. Ty byłeś moją pomyłką. myliłam się co do ciebie, nie potrafisz się zmienić, zależy Ci tylko na jednym, no tak powiedźmy że moje zaufanie zdobyłeś, kurwa ! co ja gadam, zakochałam sie w tobie, - pokręciłam głową - a ty to wykorzystałeś ! , kumasz o co chodzi ? .. patrz pokaże Ci to na takim prostym przykładzie - wstałam, wyjęłam kartkę i namalowałam serce, w środku człowieka i skreśliłam to wyraźną kreską - to jesteś ty .. - powiedziałam - totalnie skreślony z mojego życia, a to jest moje serce i co z nim zrobiłeś - pokazałam ołówek do góry i złamałam go w pół po czym wyrzuciłam do śmietnika.
- to zabolało ;(  - powiedział z łzami w oczach i wstając wyszedł z pokoju . Trzasnęłam jeszcze za nim donośnie drzwiami i położyłam się na łóżku. W takiej chwili powinna być przy mnie moja bff ale jej nie ma ;/ mam tak zrąbany humor że niech lepiej mi się na oczy nie pokazuje !

*Oczami Blair*
Siedziałam właśnie z Zaynem u mnie w domu. Odkąd moja mama zmarła a mój brat jest adoptowany przez moją ciocię to nie mam po co tu siedzieć sama, cieszę się że jest przy mnie Malik. ♥ Chociaż ostatnio się rypie nam w związku to i tak go kocham , ale wiem że muszę z nim w końcu porozmawiać , usiadłam z dwoma kubkami z gorącą czekoladą obok niego i wył . telewizor
- ej, mecz leciał . - oznajmił chłopak wyraźnie patrząc na czarne pudło zwane telewizorem.
- musimy porozmawiać .  - powiedziałam i wręczyłam mu kubek.. - wiem, że może jeszcze nie jesteś gotowy .. ale musimy wyjaśnić a raczej Ty musisz mi powiedzieć, co to była za akcja ? chłopie o co chodziło tym grubasom co cię porwali ?  - zapytałam jeszcze spokojnie ..
- Kochanie, oni .... nie wiem czego chcieli :*   widocznie mnie z kimś pomylili ;) - uśmiechnął się i wziął łyka.
Nie powiem że mnie to uspokoiło ale taką odpowiedź chciałam usłyszeć. nic więcej nie potrzebowałam jak przytulić się do miśka i niestety byłam zmuszona oglądać ten cholerny mecz ;//

*Oczami Victorii*
Było kurna zajebiście, hahahha takie ciacho ! Mamy tyle wspólnego, on także wciąga tabake, usiedliśmy na ławce i wciągnęliśmy chyba z całe opakowanie ... po chwili on wyciągnął z kieszeni coś mocniejszego. woreczek a w środku biały proszek ..
- brałaś kiedyś ? - zapytał z uśmieszkiem
- nie, ale chętnie spróbuję , tylko wiesz nie mam kasy żeby Ci za to zapłacić ;p  - odpowiedziałam i spuściłam wzrok ..
- ślicznotko zapłacisz mi czymś innym , hm .. wybrałem sobie już zapłatę.. soczysty buziak dla Davida ;) - powiedział i wciągnął połowę proszku po czym dał resztę mi, zrobiłam to samo i spojrzałam na niego...
- mocne ? - zaśmiał się , a ja lekko pokiwałam głową .. czułam jego oddech na sobie, aż w końcu jego pocałunek :) mmmm , było cudownie .. taki namiętny z pożądaniem . uhuhuh ^ ^
Niestety ten dzień musiał się kiedyś skończyć , była już chyba 2 w nocy.. odprowadził mnie pod sam dom, weszłam bezszelestnie iiii

______________________________________________________________
 David Richards. - ma 19 lat i mieszka w Londynie. Uczy się w miarę dobrze ale jego największym problemem jest uzależnienie od różnych nietypowych używek. U dziewczyn najczęściej zwraca uwagę na wygląd, charakter nie jest dla niego istotny. Uwielbia być w centrum uwagi, wgl jak są to dziewczyny , wgl kocha wszystko co z nimi związane.. Potrafi kochać ale nie potrafi tego docenić jak bardzo ktoś się dla niego poświęca w związku. często nie wie jaki błąd popełnia. myśli że podrywanie innych dziewczyn jeśli ma się swoją to nic złego. ;]
Kumple, deska, tabaka to jego życie ! :)

niedziela, 13 stycznia 2013

rozdzial 16

*oczami Victorii*
Patrzac na to wszystko zrobilo mi sie mega niedobrze,  wyszlam i zobaczylam ze wszyscy tu siedza,
Podeszlam do Ashley i przytulilam ja .
- bedzie dobrze - powiedziala po cichu . Spojrzalam na nia a potem na cala reszte, chlopcy byli jak 5 wielkich nieszczesc, kazdy mial jakas rane, niby male ale widoczne.
Minela kolejna godzina, bylam juz mocno wkurzona, nagle wyszedl lekarz, usmiechniety od ucha do ucha.
- chlopak byl bardzo dzielny, mozecie go odwiedzic, lezy w sali nr 103 . - powiedzial i podszedl jeszcze zapytac sie Zayna czy wszystko w porzadku, ten tylko pokiwal glowa.
Wchodzac do pomieszczenia gdzie lezy Niall cieszylam sie z calego serca ze nic mu nie jest. Podeszlam blizej i usiadlam, byl przytomny, nawet usmiechnal sie lekko.
- byles bardzo dzielny - powiedzialam patrzac na niego.

*Oczami Ashley*
Siedzac u blondyna uslyszalam swoj telefon, odebralam ..
- Ashley, mozesz mi powiedziec gdzie jestes  ? - uslyszalam
- w szpitalu . a kto mowi ? - zapytalam
- Cheryl Cole , w jakim szpitalu ? dziewczyno probe mielismy a ciebie nie ma .
- bardzo przepraszam , za 5 minut bede w hotelu
- no mam nadzieje, masz zaleglosci - powiedziala i sie rozlaczyla.
Schowalam tela do kieszeni i spojrzalam na reszte .
- zawioze Cie ;* - powiedzial Harry .

TYDZIEN POZNIEJ

*Oczami Ashley*
Właśnie szykowałam się na występ. Pełno ludzi biegało wokół mnie, dzisiaj zaśpiewam to 
Ubrali mnie w takie cacko a uczesali mnie tak . Dzisiaj niestety jestem sama bo Victoria musiała wracać do domu dziecka ;/  Dogaduje się z Blair i Jessica , ale one siedzą na widowni. Byłam już gotowa a miałam jeszcze trochę czasu. Podreptałam sobie do maszyny z napojami i kupiłam sobie wodę.. nagle odwracam się a tam Harry stoi z Cher, yy żeby to było tylko stanie ! . Całowali się , i to jak  !. bleee  . ;// Normalnie tak mnie coś zakuło w sercu że szok. Nie jesteśmy razem, przynajmniej ja o tym nic nie wiem ale .. po co te prezenciki , buziaczki i inne miłe słówka ? , udając że ich nie widzę poszłam z powrotem
- stresik ? - szturchnął mnie Zayn 
- co ? , niee. - walnęłam sztuczny uśmiech 
- wpadnij dzisiaj do nas . - powiedział Liam podchodząc do nas. 
- zastanowię się  ;] - oznajmiłam i zrobiłam jeden krok do przodu. 
*godzine później* 
Stałam na scenie z resztą uczestników, mój występ poszedł mi dobrze ale coś czuję że nie wszystkim się spodoba ;/  Nogi trzęsły mi się jak galaretki, i nagle koleś powiedział kto przechodzi m.in byli tam chłopcy z 1D . ale nie wyczytał mnie ;c Stałam jak wryta patrząc na idącą w moją stronę Cole . 
- przykro mi kochana ;/ - powiedziała przytulając mnie, 
Nie chciałam płakać więc powstrzymałam się, schodząc ze sceny spojrzałam na cieszących cię chłopaków.. chciałam podejść i powiedzieć gratuluję ale byli tak zajęci sobą więc poszłam do swojej garderoby

*Oczami Victorii* 
Siedziałam i oglądałam xfactora, wszyscy tu trzymają kciuki za bff ♥ ale jak oświadczono że nie przechodzi dalej to myślałam że jebnę ! ;/  a sama ją do tego programu nagadywałam a teraz przeze mnie będzie załamana ! Po chwili zastanowienia, wstałam i poszłam do Drewa do pokoju. Zapukałam i weszłam .. 
- jedziemy po Ash ? ;/ - zapytałam 
- to samo chciałem zapytać, chodź ;] - powiedział i pojechaliśmy
*20 minut później*
Weszliśmy do hotelu, pokazaliśmy swój dowód w recepcji i udaliśmy się do pokoju Ashley. Siedziała już zapakowana na łóżku . Podeszłam do niej i mocno przytuliłam
- to nie koniec twojej kariery misia :* - powiedziałam .. 
- Torri ma racje , poszukamy czegoś innego ;) - dodał Drew siadając obok nas
Wytarł jej pojedynczą łzę i się uśmiechnął. Po paru minutach ciszy wzięliśmy wszystkie torby i wyszliśmy, bff jeszcze się odmeldowała i pojechaliśmy do ..... pewnego miejsca ♥

*Oczami Hazzy
PRZESZLIŚMY DALEJ ! aaaaaaaa ! Kurwa cieszę się jak głupi  ! :) Simon gratulował nam chyba z 45869655 razy ;) Po tej całej akcji poszlismy się przebrać, a potem do pokoju :) 
- ja nadal nie wierzę . - powiedział Lou rzucając się na łóżko .
- to uwierz, stary  - zaśmiał się mulat 
- dobra zabieramy gdzieś dziewczyny ? - spojrzał na mnie Niall 
- poczekaj zadzwonie do Ashley i idziemy ;) - odpowiedziałem.
Pech chciał że nie odebrała ode mnie ani jednego telefonu, bez chwili wahania wyszedłem i zapukałem do jej drzwi, tam też nikt nie otwierał. Wracając dostrzegłem Cheryl Cole .. podbiegłem do niej 
- gdzie jest Ashley ? - zapytałem 
- nie przeszła dalej i wróciła do domu . - oznajmiła patrząc na mnie tępo ;/ 
Zrobiło mi się strasznie dziwnie, tak jakby takie uczucie jakbym jej nigdy już nie miał spotkać . ;c Wróciłem do chłopaków i powiedziałem im to wszystko .. 
- ale jak to nie przeszła ? - drapał się po głowie Lou 
- bylismy tak zajęci sobą że nie usłyszeliśmy kto odpadł ;/ - powiedział zrezygnowany Niall 
- nie odbiera tela. A co jeśli już jej nigdy nie zobaczę ? tzn.. zobaczymy ? - spojrzałem się na nich. 
- spokojnie, przecież przez to Victoria nie zerwie ze mną kontaktu , a to jej przyjaciółka .. na pewno są razem .. gdzieś ;/ - uśmiechnął się sztucznie blondyn                          

*Oczami Ashley* *klik*
Właśnie skręcaliśmy w jakiś las, patrzałam ze zdziwieniem przez szybe samochodu i dostrzegłam pięknie oświetlony dom, spojrzałam na brachola a ten tylko się sprytnie uśmiechał. Gdy zatrzymaliśmy samochód wyszłam i załapałam bff pod pachę.
- ale tu ślicznie ;* - powiedziałam patrząc na basen przed domem.
- chciałabyś tu zamieszkać ? - zapytał Drew podchodząc do nas.
Co za cwel ! ;)
- No pewnie . - oznajmiłam
- to nasz nowy dom siostrzyczko ;*  - przytulił mnie
Wtedy to myślałam że umrę , co on wygaduje ? ;o
- ale nie żartujesz ? - spytałam
- nie . ;* - pocałował mnie w policzek i przytulił nas obie ..a po chwili dodał - dziewczyny to nasz nowy dom♥
*30 minut później*
Siedziałam w swoim pokoju i rozpakowywałam wszystkie rzeczy, które spakował Drew z Torri . ;) Chcąc zobaczyć która godzina złapałam za telefon a tam 10 nieodebranych połączeń od Harrego , 5 od Zayna i 2 od Louisa..postanowiłam że oddzwonię do mulata ..odebrał po jednym sygnale .
- cześć shaggy  ! gdzie Ty się podziewasz ? - niemalże krzyknął
- jestem w domu . - odezwałam się.
- możemy przyjechać ? - zapytał
- NIE ! - krzyknęłam.
Nastała chwilowa cisza , nie wiedziałam czy dobrze zrobiłam odmawiając mu ale wiedziałam że z tego też nic dobrego nie będzie .
- dlaczego ? - zapytał po chwili
- no niech Ci będzie , wyślę tobie adres sms . narka ;) - powiedziałam i się rozłączyłam. Tak jak obiecałam tak zrobiłam, przez chwile żałowałam że się zgodziłam ale co mi tam ! :D

_____________________________________________________________
wiem wiem , nie jest fajny ! spoko . ale nie mam czasu ani ochoty na pisanie więc ..
;////